/kto_zabil_profesorow_lwowskich1.djvu

			," 


Kto zabit 
profesor6w Iwowskich? 



L","'l ' 



l V/odzimierz Bonusiak 
KTO ZABIL 


profesor6w Iwowskich? 


,.1.-- 


KRAJOWA AGENCJA WYDAWNICZA RZESz6w 1989 



Opracowanie graficzne 
JAN FERENC 


Na okladce zdj
cle pami
tkowej tabhcy w Uniwersytecte Wroclawskim 
lot. R. M. Soldek ' 


Redaktor 
STANISLAW TUREK 


Redaktor techniczny 
ZDZISI.AW STEFANSKI 


Korekta 
ZOFIA PIWOWAR 


@ Copyright b_v Krajowa Agencja w..vdawnicza lCeszow 1989 


ISBN 83-03-02876-6 


G 5 (] 000 


I 
! 



>f1'- 9 


Wst,p 


Okolicznosci zamordowania profesoro
 Iwowskich w nocy 
z 3 na 4 lipca 1941 roku, mimo uplywu juZ 49 lat, do tej pory nie 
zostaly ostatecznie wyjasnione. Pierwsze artykuly poswi
cone tej 
sprawie ukazaly si
 na lamach pism ukazujllcych si
 w j
zyku pol- 
skim na wyzwolonych obszarach ZSRR. W "Czerwonym Sztanda- 
rze" i "Nowych Widnokr,gach" publikowano wspomnienia wspol- 
pracownikow i przyjaci61 zamordowanych profesorow 1 oraz pierw- 
sze artykuly autorOw usilujllcych wyjasnic okolicznosci i przyczyny 
tej zbrodnP. 
Po odzyskaniu niepodleglosci badania zmierzajljce do ustalenia 
sprawcow mordu uczonych podj
to glownie w srodowisku wroclaw- 
skim. Tam wlasnie osiedlila si
 duZa grupa uczonych z osrodka 
Iwowskiego; dzialania w tej sprawie podj
la tez Okr
gowa Komisja 
Badania Zbrodni Hitlerowskich we Wroclawiu. Mimo wlljczenia si
 
do post,powania dochodzeniowego GI6wnej Komisji Badania Zbro- 
dni Hitlerowskich i wyjasnienia przez jej pracownikow pewnych 
faktow - do tej pory sprawa zamordowania profesor6w lwowskich 
nie zostala dostatecznie przedstawiona w literaturze naukowej, po- 
pularnonaukowej i publicystycznej. W zasadzie dysponujemy obecnie 
tylko trzema szerszymi omowieniami tego zagadnienia: ksiljz- 
klj A. Drozdzynskiego i J. Zaborowskiego3, artykulem 
Z. Alberta 4 w "Przeglljdzie Lekarskim" i artykulem M. Kul- 


1 Z. B i e 11 n ski" Znalem ieh..., ..Nowe Widnokr{:gi" 1945, nr 1; G. 80- 
kolnicki, Straty nauki polskiej, "Czerwony Sztandar" 1944, nr 49 z 18 X; 
K. Koranyi, Z martyrologii polskich uczon_vch. ..Czerwony Sztandar" 1944, nr 84 
z 8 XII; S. Banach, Uczeni polscv ::amordowani przez hitlerowcow. ..Czerwony 
Sztandar" ] 944, nr 87 z 12 XII. 
2 W. Bielajew, Losy uczonych lwowskich. "Nowe Widnokr{:gi" 1944, nr 23/24; 
tenie, Uczeni plonq no stosach. "Czerwony Sztandar" 1944, nr 80 z 2 XII. 
3 A. Drozdzyiiski i J. Zaborowski, Oberliinder. Przez "Osiforsthung" 
wywiad i NSDAP do rzqdu NRF, Poznan-Warszawa 1960. 
4 Z. Albert, Zamordowanie 25 profesorow w_vzsz_vch uczelm we Lwowle pr::t!Z 
hitlerowcow w bpcu 1941 r., ,,P
 Lekarski" 1964, nr I. 


5 



I 
" 


czynskiej' w "Odrze". Dwa ostatnie opracowania ukazaly si
 w cza- 
sopismach 0 dose niskich nakladach i Slj dzis trudno dost,pne. 
Autorzy ksiljzki poswi
cili co prawda analizowanej tutaj sprawie 
dwa rozdzialy oraz podali kilka nieznanych przedtem zeznan swiad- 
kow, ale w sumie ich praca jest dose jednostronna, rowniez i z tego 
powodu, ze jest to pierwsze szersze omowienie tego tematu. Spraw
 
zamordowania Iwowskich profesor6w starali si
 wyjasnic takZe auto- 
rzy radzieccy, przede wszystkim w trzech ksillzkach W. Bielajew6. 
Ten autor jest najbardziej konsekwentny w swych publikacjach, 11j- 
cZIlC stale smierc profesorow z dzialalnoscilj nacjonalistycznego ukra- 
inskiego batalionu "NachtigaII" i specjalnego zgrupowania niemiec- 
kiego wywiadu wojskowego (Abwehry). W literaturze ukazujljcej si
 
w j
zyku polskim na emigracji pierwsze artykuly na interesujljCY nas 
temat ukazaly si
 juZ w 1948 roku 7 . W nast
pnych latach t, pro- 
blematyk
 podejmowal glownie W. Zelenski 8 . Najbardziej do 
umi
dzynarodowienia sprawy mordu profesor6w lwowskich przyczy- 
nil si
 Sljd Najwyzszy NRD, ktory zaocznie skazal T. Oberliindera 
(owczesnego ministra w rZljdzie RFN) na kar, dozywotniego wi
zie- 
nia m.in. za zamordowanie uczonych we Lwowie 9 . Do tej sprawy 
ustosunkowali si
 rowniez publikujljcy na Zachodzie nacjonalisci 
ukrainscy 10. 
Jednak zamordowanie profesorow Iwowskich nie zosralo do dzis 
w pelni wyjasnione. Ostatnie publikage historykow i publicystow 
polskich swiadczlj, ze nawet w kr,gach profesjonalnych znajomosc 
faktow i okolicznosci morderstwa jest niewystarczajljca. 
Autorowi udalo si
 w oparciu 0 zrodla przechowywane w ar- 
chiwach Glownej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich i KC 
PZPR ustalic blldz uScislic pewne fakty, bl,dnie przedstawiane w do- 
tychczasowych publikacjach. Choc nie sposob odpowiedziec na 
wszystkie pytania, ktore naSUwa zagadkowy mord Iwowskich uczo- 


5 M. Kulczyiiska, Raport Karl; Lanckororiskiej. "Odra" 1977, nr 4. 
6 W. Bielajew, M. Rudnycki. Pod cziCimi praporami, Kijew 1958; 
W. Bielajew. Noczn_vje pticy. Moskwa 1965; tenze, Ja obwinjaju, Moskwa 1978. 
7 K. Lanckoroiiska, Niemcy we Lwowie. "Orzel Bialy" (Londyn) 1948, 
Dr 46--48. 
8 W 1974 f. ..Wiadomosci" (Londyn) rozpocz
y tzw. ..Akcjr lwowsk:f' dla 
poparcia staran Wladyslawa Zeleilskiego 0 ustalenie sprawcow zamordowania Iwow- 
skich uczonych. 
9 Archiwum GlownCJ KomlsJl Badama Zbrodni Hitlerowskich w Polsce (cyt. 
AGKBZHwP), Zespo! W-27, Materialy w sprawie Th. Oberliindera, t. 1. 
10 B. Lewycki, Sprawa Oberliindera. ..Kultura" (Paryz) 1960 nr 102; Z_ Po- 
tynski, Wse naklep_v i naklepy, ..Christianski Holos", Monacmum, 2J maJa 1977 r. 


6 


ch autor zdecydowal si
 na przedstawienie niniejsz.ego. o
racowa- 

ra c
ytelnikom, sljdzljc iZ przyczyni si
. ono d--_.

.- .'. 

. .
. <. .:: '

.. .... :. ...'" 
. 1'<&. 
 '''to 
. - ' 


"'"' " 


, 

 
, 



";.{.'$ ., .: 


-. 
"- ,. "'., 

'I 
J'
 J,"- 
. .. *f" 't .l:t
 j l.i'>
" . (
 ;j. 
.. f., .', . "F. 
""'"""' ... iJ<.. . :.. J 


'. 


.1 



 


, (;1 


..-,:,;:,. 


> '
 
>'.. =-' 


?-.... Its 


, 
- 


;1 


, . 

" :1 
.';.. " 
.

.
 



o; < ,I<
 
 
:...
:
 
>=\1: :".. .:. 
.:.': > .- 


1 
I 
II 
I 


. Jl 


.".... 


. 
 ,. 


j ;., 


'. 
.. 


" 
!".,. 
. . . 


;r, ". 



.
 .. 


" 


i -. J 



?;. 0:1 


,. -- . 
,,':.:
 
 .i

 X

..,.
 
- 


-:- 


.,.....
 v:. 
. ..' 
. 
 . 


i 


.' 

 
.;;1 
'j;.
'ti: 


., -" 
. . 



.:... 


-' 

 -
 
'
 . 

U,t 

 9< . ...v
 -. 



" 

.

<.-
.., 



- 


.... 


::.>..- 
..

1 
 :.",. 





 -,. 


..
 .,.. 




 


J 



r.;' 


.
 


I 
I 


1. Uniwersytet Lwowski 
ideologii i swiatopogl1!du materialistycznego. Rownoczesnie rozpo- 
cz
to prace nad nowymi programami i planami studiow. Senat 
uczelni 2 grudnia przyj1!l nowy statut Uniwersytetu. Stwierdzono 
w nim, ze uczelnia winna tak rozwijae ksztalcenie studentow, by 
mogli oni opanowae osi1!gni
cia nauki i techniki, broIlie radzieckiej 
ojczyzny, calkowicie oddae si
 sprawie budownictwa komunistycz- 
nego spoleczeitstwa. W statucie zagwarantowano wst
p na Uniwer- 
sytet wszystkim ch
tnym bez wzgl
du na przynaleznose klasow1! 
i narodowose. 
W dniu 8 stycznia 1940 r. Uniwersytet im. Jana Kazimierza na 


16 



 


podstawie dekretu Prezydium Rady Najwyzszej Ukraiitskiej Repub- 
liki Radzieckiej otrzymal imi
 Iwana Franki. Do uczelni sprowadzo- 
nO 45 pracownikow naukowych z Kijowa i Charkowa. Od 15 stycz- 
nia 1940 r. rozpoc
to zaj
cia na nowym roku pocz1!tkowym. Uni- 
wersytet skladal si
 wowczas z 5 wydzialow: Historycznego, Prawa. 
Filologicznego, Matematyczno-Fizycznego i Przyrodniczego. Skaso- 
wano Wydzial Teologiczny, zezwalaj1!c studentom na przeniesienie 
si
 do seminarium duchownego. Dawny Wydzial Humanistyczny 
podzielono na dwa: Historyczny i Filologiczny. Ten ostatni skladal 
si
 z czterech oddzialow: j
zyka i literatury ukraiitskiej, j
zyka i lite- 
ratury rosyjskiej, filologii slowiaitskiej i filologii romaitsko-german- 
skiej. Wydzial Matematyczno-Przyrodniczy stal si
 baz1! do organi- 
zacji dwoch nowych wydzialow: Matematyczno- Fizycznego i Przyro- 
dniczego. Matematyczno- Fizyczny mial trzy oddzialy: matematyki, 
mechaniki i fizyki, a 'Przyrodniczy cztery: biologiczny, chemiczny, 
geograficzny i geologiczny. Wydzial Prawa pozostawiono, ale - co 
zreszt1! zrozumiale - dose dokladnie przeprofilowano, tworz1!c 
w nim zaklady zwi1!zane z funkcjonowaniem ustroju socjalistycz- 
nego. W sumie w uczelni byly 52 katedry 19. 
Podobnie jak w innych uczelniach radzieckich specjaln1! opiek1! 
otoczono matematyk
, przywi1!Zuj1!C duze znaczenie do jej dalszego 
rozwoju. Profesor S. Banach i jego wspolpracownicy byli zapraszani 
na konferencje, sympozja i wyklady do Moskwy i Leningradu. Kie- 
rownikami katedr humanistycznych zostali nieliczni polscy uczeni: 
prof. prof. Ryszard Gansiniec (filologia klasyczna), Stefan Rudniait- 
ski (filozofia), Jerzy Kurylowicz G
zykoznawstwo indoeuropejskie), 
Eugeniusz Kucharski (Iiteratura polska), Kazimierz Majewski (his- 
toria starozytna) 20 . 
WydzIal Lekarski wspolnie z farmacj1! stal si
 zacz1!tkiem powo- 
lanej w lutym 1940 r. nowej uczelni: Lwowskiego Paitstwowego 
Instytutu Medycyny. Uczelni
 zasilono kilkoma specjalistami ukraiit- 
skimi (dr M. Panczyszyn, dr Muzyka, dr A. Lastawiecki), ale row- 
noczesnie aresztowano prof. Renckiego, prof. Solowija. dra Len- 
czowskiego i dra Doliitskiego. Instytut zostal rozbudowany przez 


1, 'Z 3, 


17 


2 - Kto zabil? 


'
 



wl
czenie don s
taduj
cych z klinikami licznych oddzialow Pan- 
stwowego Szpitala Powszechnego. 
Akademia Handlu Zagranicznego - przed wojncr jednowydzialo- 
wa - stala si
 uczelni
 0 trzech wydzialach: Towaroznawczym, 
Ekonomicznym i Buchalteryjnym, i otrzymala nazw
 Lwowski In- 
stytut Handlu Radzieckiego. Dawne wydzialy Politechniki: Wetery- 
naryjny i Lesny przeksztalcono w Instytut Weterynarii. Zlikwidowa- 
no Instytut Psychotechniczny. W kwietniu 1940 r. powolano Lwow- 
ski Instytut Pedagogiczny. Utrzymano uczelnie artystyczne; niektore 
z nich, np. Konserwatorium czy Instytut Sztuk Plastycznycn, mogly 
mowic nawet 0 rozkwicie 21 . W sumie w roku akademickim 1940/41 
funkcjonowalo we Lwowie 8 wyzszych uczelni, ksztalc
cych 9,9 tys. 
studentow (w tym 1,8 tys. zaocznych)Z2. 
Wedlug danych niemieckich, uwzgl
dniaj
cych tylko 6 uczel- 
ni, w koncu roku akademickiego 194Q/41 studiowalo we Lwowie 
6659 osob. Najwi
cej na Politechnice - 2098 o!;ob, nast
pnie na 
Uniwersytecie - 1617, w Instytucie Medycyny - 1400 osob, w In- 
stytucie Weterynaryjnym - 516j w histytucie Pedagogicznym 558 
i w Akademii Handlu Zagranicznego t- 470 osob. WsrOd studen- 
tow, wedlug wylic*en niemieckich, wi
kszosc, bo prawie 46 proc., 
stanowili Zydzi. Na Uniwersytecie wsrod profesorow bylo 52 Pola- 
kow, 22 Ukraincow i 8 Zydow. Na Politechnice pracowalo 66 pol- 
skich profesorow i 3 ukrainskich. W Instytucie Medycyny wsrod 
profesorow bylo 30 Polakow i 5 Ukraincow, a w Instytucie Wetery- 
naryjnym 16 polskich i 1 ukraiti.ski profesor. Zdecydowan
 przewag
 
posiadali Polacy takze wsrod pozostalych pracownikow nauki, tylko 
na Uniwersytecie nie stanowili oni ponad polowy nauczycieli, pod- 
czas gdy na Politechnice az 72 proc.. a w Instytucie Weterynarii 
74,5 proc. 23. 
Wyklady i zaj
cia na wyzszych uczelniach odbywaly si
 w j
zyku 
polskim lub ukramskim, jedynie T. Boy-Zelenski wykladal po fran- 
cusku literatur
 Francji. Profesorow, docentow i asystentow wyl
- 
czonych z zaj
c dydaktycznych zatrudniano na etatach naukowo- 



 

...


-- - 
T .? i
 


fi,
 .
: 

"" 


. \:..: 
-
 


"'.. 
. 
,
 


- . 


.' 

 . 


I.ffrt:RI.'< 


.n; 


".t 't;'f'ltt\
(;-' "d-f ".. 



 
 



 


. 
. 
,. 


,. . ,,' .,'1 
i7':'t
 '
 . '_ . ' 
\
,. ". - 



 
:\ 
. 


i " . 
 f: . .10..... ., - 
 . 
;", '. ' " , " 'I 'j ".' ,,- 't;,.. -.
 ._--
 
._H' '<... . ,:, 
:
 ..'f

 .i. 


:,;
 ' 

.,,: v\?'.:
l 1" 

: 


f.
 
 ""'


' 
_ 
. 
 ... 
.,.!j: . ,..".>, 
 - , . . t ..
, "W 
 "} )1'" 
- 
'

 . ii- 
,.
+',... .'t .J». 
 
 ." '\0 ''¥,., ",!,!> :." ,.
"";.
"'" :i 
.t; n l .'.-. ':"":'" .,n:._.;>: i ,_'ii",,
 ';':<"'
J'i',:,':
: F' L' .: ,'j 
:
 }:
, '. ;t;
: tf

 
:;)' i
\i i t.
.


.
, { 
't
.
:: i -: 
. 
 ..
, ..... ,,
 .;' J" 
rfh. 
 , 1 '0 ' 
 ...:.:.a... . 
 ' . ..,.. ,.. < 
 
,. ; _.::
 .......
 "if.... .1 

.f;r , . _ , . . . ,- . f,...., 
 - -.- 
 -----:--1:
... '. - '
_. -- .'. -- "
.,:.. "'
 ." 
. .. -.".' . . ...... ,:
. 

 .
 . ; ..... 
- 
 ._,,
, 
-.- 
_..... -.. '-. _. 
' .::-

 . :->'
 . '''1
 . 
: 
!j <_ ";'
 
 

,. ' 'c"";; ,," - 
...",,,;. ., . .,<._ .. _'
. .c:"" . :'. 
"i.:l . 

. . . 
."lif" . , ..,' _
<'.' ,._'
 
.-;.
.J 
 

 .f' -;,4: .
"" 
 
d t 
 "
,;;;;:: 
'<
 <: '"" <5 '" 'Ji 
". .' ... IIf . . .s'O:.i .. < . , < .' '" ''''"'''-F'

 '''' . ...,.,_ ",' _ 
 ; 
 '.,,. 

 > 
:3" -.... -y.... - ...
 .':f'"
'-' '.,..,.....1"'.... q; ._"t 
.,. ."'
 
:'..: .>.: ,,',J.'1I It 'Z. !'"."- . " ., '- -..,.; y-; >:
'.
 < _ :j: .. 
:

 "\" ..... .:"." '!{ti A"t! ._> _c 4 ,\;..,-f,y;,!'; ... ,...t
t ':J.
:' 
',,
;;';;1.:.;;.;.-.;
:
.;. '
,:
j.
_
;:
""",,, .: :., .
t.' ',' > i-.. '$,i, 
.
 


',:'" 
.' 
., if.; 
nJ'
 


.. ""WII 't, '1' 
.
 
. [
 I' U!l!!llr
UUli-"'
 . 
2. Poillechmka Lwowska 
-badawczych w Ossolineum lub w Panstwowych Wydawnictwach dla 
MniejszoSci Narodowych. Szczegolnie wielu naukowcow znalazlo za- 
j
cie w Ossolineum. Jerzy Borejsza, kieruj
cy Zakladem od listopad
 
1939 r., dal mozliwosc pracy badawczej historykom: J. Feldmanowl, 
R. Grodeckiemu, R. Lutmanowi, T. Mankowskiemu, W. Olszewi- 
czowi, H. Polaczkownie i K. Sreniowskiej; socjologom: J. Chalasin- 
skiemu. S. Ossowskiemu, N. Assorodobraj. Pracowali tam tez: 
J. Kreczmar, W. Markowska, D. Wierzbicka, J. Przybos, T. Peiper, 
A. Polewka 24 . 


.
 


I 
I! 


21 CA KC PZPR, AK, sygn. 203jXV-47. 
22 Istorija gorodow i siel..., s. In. 
23 A. Watzke, Das Galizische Schulwesen wiihrend der SowJet-Herrschajt, "Das 
General-Gouvernement" 1941. nr 12, s. 40. 


24 C. Madajczyk, R. Torzecki, Swiat kultury i nauki Lwowa (1939- 
1941), "Dzieje Najnowsze" 1982, r. XIV, nr 1-4, s. 58. 


18 


2' 


19 



!h 


Poniewaz w styczniu 1940 r. wprowadzono nowe programy 
szkolne. konieczne bylo opracowanie nowych podr,cznikow, glownie 
do literatury polskiej. Zespolem autorow opracowujljcych podr
cz- 
niki kierowal Jerzy Borejsza. W opracowywaniu Wypisow z literatu- 
ry polskiej (bo tak nazwano p
zniki) dla klas v-x brali udzial: 
Z. Charczewska i K. Dresdner (kl. V), A. Kiilstein, S. Przybylski, 
S. Rumet (kl. VI), J. Garbaczowska, B. Kaminerowa, A. Klein 
(kl. VII), S. Kawyn, B. Nadolski, S. Wasylewski (kl. VIII), 
E. Kantor, A. Kosko, W. Markowska {kl. IX), A. Charczewski, 
M. Jastrun, J. Przybos (kI. X). Elementarz przygotowali Z. Char- 
czewska i H. Balk. Czytank
 do klasy I opracowala Z. Charczewska, 
do klasy II M. Koszutska i A. Rosenberg, do klasy III - J. Brzoza 
i do klasy IV - B. Piach i E. Kuroczka. Gramatyk
 dla klasy II 
przygotowala M. Sluszkiewiczowa, a dla klas III i IV L. Cinader 
i J. Nowakowska. Konsultantami byli profesorowie uniwersyteccy, 
a wsroo nich: Juliusz Kleiner, Stanislaw Lempicki i Witold Ta- 
szycki 25 . 
Panstwowe Wydawnictwo Mniejszosci Narodowych - filia we 
Lwowie, przygotowalo w dziale polskim 65 pozygi, z ktorych do 
konca sierpnia 1940 r. 20 bylo gotowych, 25 znajdowalo si
 w dru- 
ku, 10 mialo si, ukazae we wrzesniu 1940 r. Dzial zydowski przygo- 
towal 45 pozygi. Filia Iwowska zatrudniala 40 stalych pracownikow, 
60 autorow i 100 tlumaczy. Sekg
 polsklj prowadzil Adam Brom- 
berg. Podr,czniki geografii, botaniki, fizyki, chemii, geometrii i al- 
gebry byly tlumaczone na polski z j
zyka rosyjskiego. Przewidywano 
wydanie ponad miliona egzemplar?)' podr
cznikow polskich i okolo 
450 tysi,cy zydowskich. Ogolem do 1941 r. Panstwowe Wydawni- 
ctwo Mniejszosci Narodowych wydalo 777950 egzemplarzy podr,cz- 
nikow oraz 15 tys. sztuk programow nauczania 26. 
W obwodzie Iwowskim (nieco mniejszym niZ przedwojenne woje- 
wooztwo) uruchomiono 1003 szkoly podstawowe z j
zykiem wy- 
klado"'Yffi ukraiilskim i 314 polskich; istnialo tez 7 szk61 rosyjskich. 
Znaczna cz
sc szkol zydowskich zostala zukrainizowana, pozostalo 


25 .,Czerwony Sztandar" 1941. nr 6 (393) z 8 styczma; ..Nowe Widnokr
gi" 
1941, nr I; M. Turlejska. op. cit., s. 482-483; C. Madajczy.k, R. Torzecki, 
op. cit., s. 57. 
26 J. Draus, R. Terlecki, op. cit., s. 109; M. 
urlejska, op. cit.. s. 483. 


20 



II 


ich 20. W samym LWowie na 31 szkol sredntch 15 mJalo j
zyk 
wykladowy polski" . 
Rozwijalo si
 bujnie polskie zycie teatralne. We LWOWle czynny 
byl Teatr Opery i Baletu oraz teatry dramatyczne: polski, ukrain
ki 
i iydowski. Dyrektorem teatru polskiego byl Wladyslaw Kr
sno
le- 
cki, a wyst,powali w nim: J. Chojnacka, J. Kreczma
,Z. .WlerZejew- 
ska, M. Zaf\
binska, J. W
grzyn, W. Siemaszkowa 1 mm. W Iwow- 
skim Teatrze Miniatur grali: J. Andrzejewska, Z. Terne, K. Tom, 
L. LawiiIski, E. Schlechter. W Teatrze Opery i Baletu wyst,powala 
Ewa Bandrowska- Turska. Teatr zydowski pracowal pod dyrekcjlj 
Idy Kaminskiej. Z sekglj polsklj Iwowskiego radia wspolpracowali 
Erwin Axer, Aleksander Dan, Aleksander Bardini i Leon Pasternak. 
Muzykolodzy: prof. Adolf ChybiiIski i dr Zofia lissa wspolpracowa- 
Ii z filharmonilj. W miejscowej prasie coraz cz,sciej zacz,ly ukazy- 
wac si, artykuly z okazji waznych dla Polakow rocznic i roz
rawy 
historyczno-literackie; prezentowano rowniez sylwetki wybItnych 
polskich uczonych pracujllcych na uczelniach Iwowskich 28 . . 
W styczniu 1941 r. Wanda Wasilewska rozpocz,la wyd
w
nte 
pisma "Nowe Widnokr
gi". Redakcja miescila si
. 
 .M0sk
le. 1 we 
Lwowie. W sklad zespolu redakcyjnego, obok mlcjatorkl plSma, 
wchodzili m. in. T. Boy-Zelenski, J Btoniewska, Z. Dzierzynska, 
J. Przybos i H. Usijewicz. Tytul pisma "Nowe Widno
r
gi" m
a
 
znaczenie symboliczne; mialo ono ukazywae spolecznos

 p.olsklej 
w ZSRR mozliwosci i perspektywy dzialania na rzecz zbhzema pol- 
sko-radzieckiego i rozwoju polskiej kultury. Starano si
 takze pod- 
trzymywae nadzieje na przetrwanie narodu. W pierwszym numerze 
pisma pisano m. in.: 
"W gruzy zawalilo si
 panstWO.n Ale jest przeciez cos,. co jest 
mocniejsze niz kl
ska, co jest wieczne i niesmiertelne. Jest cos, czego 
zniszczyc nie morna, bo wyszlo z najgl
bszych podlozy, bo ksztal- 
towalo si
 wiekami - narod"29. 
Morna stwierdzic, ze od polowy 1940 r. nastljpila pozytywna 
zmiana w radzieckiej polityce wobec Polakow. Co prawda dotyczyla 


27 C. Madajczyk. R. Torzeckl. op. CIl., s. 57. . . 
28 ..Czerwony Sztandar" 1939. Dr 56 z 29 listopada; M. Turlejska, op. ell., 
s. 487; C. Madajczyk, R. Torzecki, op. cit., s. 60. .' 
29 .,Nowe Widnokr
gi. Miesi
cznik literacko-spoleczny. Organ ZWl,!zku Pisarzy 
Radzieckich ZSRR", Moskwa 1941, Dr I, styczeti. 


21 


----- 



, I 


ona przede wszystkim komunistow oraz ludzi nauki i sztuki, ale byla 
to rownoczesnie jakby zapowiedz caloSciowej reorientagi polityki 
radzieckiej w kierunku zgodnym z leninowskimi zasadami ptaw na- 
rodow do samostanowienia. Wezwanie do Moskwy bylego trzykrot- 
nego premiera profesora Kazimierza Bartla na rozmowy ze Stalinem 
rozbudzilo nadzieje Polakow na utworzenie autonomicznego obwo- 
du, a nawet "rzljdu polskiego"30. Chot rachuby te okazaly si
 
przedwczesne, sljdzi
 nalezy, ze wybuch wojny niemiecko-radzieckiej 
ozywil nadzieje na kl
sk, III Rzeszy. Dala temu wyraz Wanda 
Wasilewska w odezwie drukowanej w "Czerwonym Sztandarze" 26 
czerwca 1941 r.: 
"Polacy Lwowa, Polacy zamieszkujllCY ziemie Ukrainy i Bialo- 
rusi, ani na sekund
 nie wolno nam zapomniec, ze walczy za nas 
zolnierz Armii CzerWonej... Walczymy za narody ZwillZku, walczy- 
my za robotnika zgniecionej Frangi i Belgii, skrwawionej Grecji, 
walczymy za chlopa, ktorego chaty splon
1y na Kurpiach, za robot- 
nika, ktoremu dach nad glowlj rozbily bomby w Warszawie. Wal- 
czymy za wszystkie narody, walczymy za narod polski. Przed nami 
zwyci
stwo. 0 to zwyci,stwo b,dziemy walczyC ze wszystkich sil, 
z wszystkiej wiary, z wszystkiej milosci i nienawisci, na jaklj nas 
staC

31 . 
Ten internaqonalistyczny apel; jesli naweI me wyrazal przeko- 
nail wszystkich Polak6w, to odzwierciedlal powszechnlj wsr6d nich 
nadziej
, ze konflikt niemiecko-radziecki musi przynide pomyslny 
zwrot w sprawie polskiej i przyczynic si
 do odzyskania niepo- 
dleglosci. 


II. Sojusz tryzuba i swastyki 


I, 


Podzial ziem ukraiilskich po I wojme SwJatowej bardzo skom- 
plikowal sytuacj
 narodu ukrainskiego. W granicach ZSRR w Ukra- 
inskiej Socjalistycznej Republice Rad mieszkaly 23 mln, w Polsce 
okolo 5 mIn, w Rumunii 0,8 mln, w Czechoslowacji 0,5 mln osob l . 
Politycznie swiadomi Ukraincy dzielili si
 praktycznie na dwa 
obozy: tzw. "sobornikow" i "samostijnikow". Pierwsi chcieli scalic 
ziemie ukramskie w obr,bie jednego panstwa (w oparciu 0 Rosj
, 
Polsk
 lub Czechoslowacj
). Drudzy dljZyli do pelnej niepodlegloSci, 
uwazajllc przy tym, iz wywalczyc jlj nalezy w oparciu przede wszyst- 
kim 0 Malopolsk, Wschodnill, w ktorej uczucia narodowe wsrod 
ludnoSci ukraiilskiej byly najbardziej rozbudzone. Decyzja Rady 
Najwyzszej z czerwca 1919 r. zezwalajllca Polsce na zaj
cie Galicji 
po Zbrucz oraz kolejne decyzje podj
te w koncu tego roku do- 
prowadzily do sytuacji paradoksalnej 0 tyle, ze Galiga Wschodnia 
wchodzila w sklad panstwa polskiego, ale prawnie do niego nie 
nalezala2. Traktat ryski zawarty mi
dzy Polsklj a Rosjlj Radzieckq 
oraz przyznanie Polsce (15 III 1923 r.) suwerennosci nad Galicjq 
Wschodnilj przez Rad
 Ambasadorow, przekreslaly ostatecznie na- 
dzieje Ukraincow zarowno na zjednoczenie, jak i na niepodlegloSc. 
Musieli oni szukac innych mozliwosci zaspokojenia aspiracji swego 
narodu. 
Na :zjezdzie w maju 1923 r. Ukrajinska Narodnio-Trudowa Par- 
tlja odeszla od dotychczasowej negacji Polski i uchwalila w swym 
programie walk
 0 autonomi
 dla terenow etnograficznie ukrain- 


I 
III 


30 M. Turlejska, op. Cll., s. 493--494; do sprawy tej powroq;: przy omawianiu 
okolicznosci smierci prof. K. Bartla. 
31 "Czerwony Sztandar' z 26 czerwca 1941 r 


Ii, 
!I' 
I 


, 
I 
l 


1 R. Torzecki, Kwestia ukralnska w polityce II/ Rzeszy, Warszawa 1972, s 
32-34; W. MIChowicz. Problemy mnie}szosci narodowych, W: Polska Odrod=ona 
1918-1939. Panstwo-Spoleczeilstwo-Kultura. Pod red. Jana Tomickiego, Warszawa 
1982, s. 31(}-311. 
2 R_ Torzecki. op. cit., s. 41. 45 


23 



skich. Podobnie ewoluowaly i inne partie. W lipcu 1925 r. doszlo do 
zjednoczenia trzech ugrupowan: Ukrajinskoj Narodnio-Trudowoj 
Partiji, Ukrajinskoj partiji Narodnoj Pracy i grupy Ukramskiej Re- 
prezentagi Pariamentarnej w Ukrainskie Nacjonalno-Demokratycz- 
ne Objednania - UNDO (Ukrainskie Zjednoczenie Narodowo-De- 
mokratyczne). Partia ta byla antyradziecka, opowiadala si
 za utwo- 
rzeniem liberalno-burzuazyjnej republiki ukrainskiej jednoczljcej 
wszystkich Ukraincow. UNDO dzialajljC w Polsce legalnie, wyst,po- 
wala przeciw naruszaniu swobod narodowosciowych i religijnych 
Ukraincow, propagowala hasla pracy ogranicznej. W latach trzy- 
dziestych podj
to ograniczonlj wsp6lprac, z wladzami polskimi. 
Mniejsze znaczenie miala reformistyczna, antyradziecka Ukramska 
Sogalistyczno-Radykalna Partia (USRP) zalozona w lutym 1926 r. 
Podobnie jak powstala w dwa lata pozniej Ukrainska Socjalno-De- 
mokratyczna Partia (USDP) zakladala utworzenie niepodleglej soc- 
jalistycznej Ukrainy, ale nie miala to bye republika radziecka - stljd 
wspolpraca obu partii z PI'S. Wsroo Ukraincow dzialaly takie inne 
drobne stronnictwa, nie odgrywajllce powazniejszej roli. Niektore 
z nich, jak np. Wolynskie Zjednoczeni
 Ukrainskie i Ukrainscy 
Republikanie Narodowi skupieni wokol Petlury, a po jego smierci 
w 1926 r. kierowani przez A. Lewyckiego, staly na gruncie lojalnosci 
wobec panstwa polskiego i scisle wsp6lpracowaly z rzljdem (a nawet 
z wywiadem wojskowym)3. 
Zwolennicy walki 0 niepodleglosc podj
li w slerpmu 1920 r. 
w Pradze na zjezdzie przedstawicieli ukrainskich organizacji woj- 
skowych decyzj
 0 utworzeniu wspolnego ideowego kietownictwa 
pod nazwlj Ukrainska Wojskowa Organizacja (Ukramska Wij- 
skowa Orhanizacija -UWO). Organizacja ta, kierowana od polowy 
1921 r. przez pika Jewhena Konowalca, przeprowadzila w latach 
1921 - 1922 rozlegllj akcj
 sabotazowlj na ziemiach polskich, podej- 
mujljc nawet we wrzeSniu 1921 r. prob, zamachu na J. Pilsudskiego 
i wojewod, K. Grabowskieg0 4 . Po ucieczce J. Konowalca z Polski 
sztab zwolennikow walki zbrojnej 0 "samostijnlj Ukrain'" rozpoczljl 
zdwojone proby pozyskania dla swych idei zwolennikow na zacho- 
dzie Europy. Szybko okazalo sie, ze najwieksze zrozumienie posiada- 


3 Ibulem, s. 61, W MICho CZ, op ell., s. 334-335 
4 R. TorzeckI, op. cIl.. s )1 


24 


1 


jlj Ukraincy w panstwie, ktore podobnie jak oni nie zreaIizowalo 
swych planow podczas I wojny swiatowej. Bezposrednio po zakon- 
czeniu wojny w Niemczech osiedlili si
 emigranci z tzw. ugrupowa- 
nia hetmanskiego Pawla Skoropadskiego. W latach 1920-1921 do- 
Iljczyly do nich grupy nacjonalistow z terenow Czechoslowacji, Ru- 
munii i Austrii. W latach 1923-1924 przeniosly si
 do Beriina 
osrodki dyspozycyjne ukrainskiego nacjonalizmu galicyjskiego, a od 
1926 r. miescila si
 w stolicy Republiki Weimarskiej siedziba Naczel- 
nego Kolegium UWO. Ta ostatnia juz od 1921 r. wspolpracowala 
z Reichswehrlj, a od 1924 r. w duiym stopniu byla przez nilj finan- 
sowana w zamian za przekazywanie wiadomosci wywiadowczych, 
ktorych zdobywaniem kierowali Riko Jaryj i Roman Suszko'. 
Wsp6lpraca z Niemcami byla traktowana przez wielu Ukraincow 
jako rozsljdna i logiczna. Iwan Kedryn - redaktor legalnego 
w Pols
e czasopisma ukrainskiego "Dilo" - pisal otwarcie na la- 
mach "Biuletynu Polsko-Ukrainskiego", ze: 
"...nie dzieli Niemcow i Ukraincow bariera tak oblektywnych 
warunkow gospodarczych, ktore slj podstawlj historycznych tare 
mi
dzynarodowych i nienawisci, a ktore istniejlj mi
dzy Niemcami 
a Polakami (00.)' nie ma mi,dzy Niemcami a Ukraincami zadnych 
sporow terytorialnych, nie istnieje walka 0 charakter etnograficzny 
ziem spornych {...), nie moze zaistniet stosunek zwyci
zonych i zwy- 
ci
zc6w

6 
WykazuJllc pokrewlet1stwo ldeowe z hitleryzmem ukrainski na- 
cjonalizm zwiljzal sWIj przyszlose z III Rzeszlj. Musimy "stac g
stlj 
kozacklj lawlj u boku Hitlera, ktory otworzy bramy na WSChOO"7 - 
pisal w 1931 r. J. Konowalec w artykule Hitler i sprawa ukrain- 
ska. Agresywny nagonalizm ukrainski znalazl sWIj wykrystalizowanlj 
form, ideologicznlj w ksiljzce Dymitra Doncowa Nacjonalizm, 
a polityczulj w utworzonej w Wiedniu w 1929 r. Organizacji Ukrain- 
skich Nacjonalistow (ustalenia w tej sprawie podj
to w listopadzie 
1927 r. w Berlinie)8. 


5 Ibidem. s. 109. 
6. J. Kedryn, Germanofilstwo Ukraincow. ..Bmletyn Polsko-Ukraulski" 1935, 
nr 10 z 9 lipca 
1 E. Prus, Herosl spod Zllakll tryzuba. Konowalec-Bandera-Szudu:wycz, War- 
szawa 1985. s. 74_ 
8 R. Torzeckl, op. cU., s. 63. 


25 



W 1932 r. do glosu w organizagi krajowej OUN doszli mlodzi 
dzialacze: S. Bandera, J. Steeko, R. Szuchewycz, M. Lebed', M. KIy- 
myszyn, B. Pidhajny, T. Lopatynski. Byli oni zwolennikami skraj- 
nych form walki oraz faszyzagi zycia organizaC)jnego i spolecznego 
Grupa kierowana przez S. Bander, sarna okreslala si, mianem 
"skrajnych rewolugonistow" zdecydowanych na wszystko. Powierze- 
nie przez J. Konowalca Banderze funkcji szefa Egzekutywy Krajowej 
OUN oraz zwierzchnictwa nad UWO doprowadzilo do nasilenia 
terroru prowadzonego przez agresywnych nagonalistow na terenie 
Polski. Terror ten byl skierowany zarowno przeciwko Polakom 
zwiljzanym z aparatem rZljdowym, jak i Ukraincom posljdzanym 
o zbytnilj lojalnosc wobec Polski. Po zabojstwie ministra B. Pierac- 
kiego w czerwcu 1934 r. aresztowano S. Bander" R. Szuchewycza, 
M. Lebedia, D. Hnatkiwsklj, J. Starucha, B. Pidhajnego, R. Mycha- 
la, J. Steek" i J. Karpyncia, co wraz z zatrzymaniem kolejnych grup 
aktywistow OUN doprowadzilo do zaprzestania akgi wymierzonych 
przeciw polskim osobistosciom politycznym. 
W czerwcu 1936 r. zakonczyly si
 procesy przeciwko 23 oskar- 
zonym z Banderlj na czele. Zostali oni skazani na dlugoletnie po- 
zbawienie wolnosci, a sam S. Bandera na kar, dozywotniego wi
.,.. 
nia". Pod nieobecnose Bandery OUN kierowali: J. Tymcij-Lopa- 
tynski i I. Klyniw-Lehenda, ktorzy jednak nie potrafili kontynuowac 
polityki swego poprzednika. Posredni wplyw na to miala rowniez 
tzw. umowa normalizacyjna z maja 1935 r., ktora przewidywala 
rozszerzenie ukrainskiej autonomii. Choc obydwie strony dose szyb- 
ko rozczarowaly si
 co do jej realizacji, to jednak zapoczljtkowala 
ona etap politycznej walki stronnictw ukrainskich 0 realizacj
 obiet- 
nic i postanowien umowy. W sumie op6r Narodowej Demokragi 
i c
Sci polskiej prawicy doprowadzil do tego, ze inigatywa, ktora 
mogla bye podstawlj normalizacji stosunkow polsko-ukrainskich, nie 
zostala zrealizowana glownie przez stron
 polsklj. Mimo tego, w ob- 
liczu wojny polsko-niemieckiej, wi
kszosc partii ukraiiIskich stan
la 
przy Polsce. UNDO i Stronnictwo Wolynskie wezwaly Ukrainc6w 
do wypelnienia obowillZku obywatelskiego, przypominajllc rowno- 


9 Ibidem. 
 139-141; E. Prus, op. LU., s. 130-136. 


26 


- 


czesnie 0 koniecznosci zagwarantowania przez Polsk
 peini praw dla 
Ukraincow 10 . 
Odmienne stanowisko wobec zblizajllcej si
 wojny zaj
la OUN. 
Po dojsciu Hitlera do wladzy wspolpraca OUN z wywiadem 
wojskowym zostala zacieSniona. Szkolenie ounowcow w osrod- 
kach Abwehry pr")'bralo duze rozmiary, a porozumienie admirala 
W. Canarisa (szefa wywiadu wojskowego III Rzeszy) z Konowalcem 
w 1937 r. doprowadzilo do tworzenia w Malopolsce Wschodniej 
zakonspirowanych oddzialow bojowych OUN, majljcych podj
 
dzialania partyzanckie na zapleczu wojsk polskich po wybuchu woj- 
ny polsko-niemieckiej. Smierc Konowalca w maju 1938 r. nie zaha- 
mowala tej wsp6lpracy. Jego nastwca Andrij Melnyk kontynuowa! 
polityk
 swego poprzednika. Pod koniec 1938 r. utworzono szescio: 
miesi
czne szkoly dla nizszych dowoocow ukrainskich do walkl 
z Polsklj. Sformowano takze legion ukraiiIski pod dowOdztwem pIka 
R. Suszki, skladajllcy si
 z dwoch batalionow. W dniu I wrzeSnia 
1939 r. wkroczyl on ze strony Slowacji na ziemie polskie razem 
z Wehrmachtem, dochodzljc w koncu kampanii do Sambora. Row- 
noczesnie od ostatnich dni sierpnia ounowcy przystljpili najpierw do 
sabotazu kolejowego, a pozniej rownieZ zacz
li napadae na urz,dy, 
posterunki policji, pociljgi, cywilnlj ludnose polsklj i iydowsklj oraz 
grupki wlnierzy polskich. Po zakonczeniu dzialail wojennych legion 
Suszki zostal przeksztalcony w jednostk
 policyjnlj, zajmujljc si
 
rabunkiem Polakow i Zydow oraz wylapywaniem w Karpatach zol- 
nierzy i kurierow polskich, usilujllcych przedostac si
 na W,gry". 
W sumie jednak akcja ounowcow obj
la tylko mallj cz,sc ludnoSci 
ukrainskiej, co dowodzilo_ ze ich wplywy w spoleczet1stwie byly 
wowczas jeszcze znikome. 
Szybko takze okazalo si
, ze OUN nie jest jednolita i trwa w niej 
walka 0 wladz, mi
dzy A. MeInykiem a S. Banderlj. Ostateczny 
rozlam dokonal si
 w dniu 10 lutego 1940 r., kiedy to na zjezdzie 
krajowych przywodcow OUN w Krakowie powolano tzw. "frakcj
 
rewolucyjnlj OUN" zwanlj w skrocie OUN-R(ewolucyjna) lub 
OUN-B(andery), w przeciwienstwie do ugrupowania melnykowcow, 


10 R Torzecki. op. Clt., s. 187. 
11 E. Prus, op. cit., s. 108-111. 


27 



zwanego w skrocie OUN-M12. Obydwle frakCJe kontynuowaly 
wspolprac, z Niemcami. Nasilila si
 ona szczegolnie od wrzesnia 
1940 r., czyli po podpisaniu przez gen. A. Jodla rozkazu 0 zadaniach 
wywiadu przy realizagi planu "Barbarossa" (plan wojny przeciw 
ZSRR). Abwehra oceniajljc OUN-R jako bardziej bojowlj i posiada- 
jllCIj wi
ksze mozliwosci dzialania od OUN-M postawila na ban- 
derowcow. W konsultacjach, ktore trwaly od konca 1940 r. do maja 
1941 r., ze strony niemieckiej brali udzial profesorowie uchodzljcy za 
znawcow "problematyki Wschodu", zwillzani od dawna z wywiadem 
wojskowym: Hans Koch, Teodor Oberlander i Georg Gerullis, a ze 
strony ukrainskiej Riko Jaryj (czlonek kierownictwa OUN-R, dingo- 
letni agent Abwehry) i najblizsi wspolpracownicy S. Bandery 
Zawarte porozumienie na poczljtku 1941 r. przewidywalo zgod, 
wladz Werhmachtu na utworzenie legionu ukrainskiego oraz trzech 
tzw. "grup pochodnych"13. Te ostatnie, liczljce w sumie okolo 4 ty- 
si
y osob, mialy posuwac si
 za frontem i tworzyc administracj
 
i policj, ukrainsklj oraz oddzialy wojskowe, ktore po przeszkoleniu 
mialy wziljc udzial w' walce przeciw ZSRR. Dla Niemcow najwaz- 
niejsze byly jednak sprawy wywiadu i ewentualnej dywersji na tylach 
Armii Czerwonej. Stljd w ostatnich miesillcach przed wybuchem 
wojny kontrwywiad radziecki notowal niespotykanlj uprzednio liczb, 
grup szpiegowskich i dywersyjnych wysylanych na teren ZSRR, kto- 
re w duzej cz,sci skladaly si
 z Ukraincow'4. 
Wspomniany jui legion ukrainski byl poczljtkowo formowany 
jako batalion pod kryptonimem "NachtigaII" (slowik). Ukraincy 
nazwali go imieniem Bandery. NajwaZniejszym kryterium decydujll- 
cym 0 przyj
ciu do batalionu byla dotychczasowa dzialalnose w bo- 
jowkach OUN. Ukrainskim dowooclj batalionu byl setnik Roman 
Szuchewycz, niemieckim - oberleutnant Albrecht Herzner. Szybkie 
sformowanie batalionu spowodowalo zgod
 Abwehry na tworzenie 
drugiego batalionu pod kryptonimem "Rolland" (nosH on imi
 Pet- 
lury) - a jego dowooclj zostal mjr Jewhen Pobihuszczyj. Wi,kszosc 
zolnierzy w "Rollandzie" zwillzana byla z innymi niz banderowskie 
ugrupowaniami. Byli wsrod nich melnykowcy, petlurowcy oraz tzw. 


12 R. Torzecki
 op. cit.
 s. 196. 
13 Ibidem, s. 214-215; E. Prus. op. cit., s. 159
160. 
14 E. Prus. op. cit.. s. 156-157. 


28 


-- 


\JJlancy (uznajllcy za swego przywodc
 hetmana Pawla Skoropa
- 
:eg o ). Byl to wynik swi
domych dzialan 
iem
ow, ktorzy m
 
chcieli si
 wiljzac tylko z Jednym ugru
ow.a
em 1 p
trzymywah 
kontakt y rowniez z OUN-M, Ukramskl11)l Repubhkananu Na- 
sYle . k . 
rodowymi (URN) Andrija Lewyckiego, het
a
ca
 S
oropads lego 
ifaszystami Dmytra Palijewa 15 . W rezultacle me
eckle przyg,:tow
- 
oia do ataku na ZSRR obj
1y rowniez wszystkle gr.u py . n
CJonal
: 
toW ukrainskich, choe aby przeciwdzialac rozszerzamu Sl
 ldeologll 

ainskiej emigracji, a zwlaszcza hasla "samostijnej Ukrainy". Alf- 
ed Rosenber g mianowany w kwietniu 1941 r. przez A. Hltlera 
r , . . 
kierownikiem "Osrodka dla Centralnego Opracowania 

gadmen 
terenow Wschodnioeuropejskich" i przewidywany na mmlstra do 
spraw Wschodu, wydal za posrednictwem organow policji zakaz 
powrotu, bez zgody centralnych wladz niemieckich, emigrantow na 
Ukrain
'6 . 
W dniu agresji na ZSRR hitlerowcy wydali o
ezw
 do nar
u 
ukraiiIskiego, w ktorej zapowiadano oswobodzenle spod komums- 
tycznych rZljdow, lecz nie zobowiljzywano si
 do ni
zeg? Na front 
wysIano takze obydwa bataliony. Ubrany w Ukra1l1Skie mund
ry 
bylej armii Petlury "Rolland" zostal skierowany na front w okol
ce 
Jass. Nachtigal!" w mundurach niemieckich przekroczyl gramce 
w ok;iicach Radymna kolo PrzemySla. Stanowil on cz,s
 woj
ko,:",:- 
-politycznego ugrupowania, w ktorego sklad wchodzily r?,wme
. 
Abwehrskommando II, batalion pulku "Brandenburg-800 (mJr 
Heinz), jednostka Geheime Feldpolizei (kpt. Kr?
er) i .cywi
?
 
aktyw OUN-R (na czele z J. Stecklj). Rownoc
esme naCJonah
cl 
ukrainscy roznej proweniencji podj
li akty dywersJl na t
lach cofaJIj- 
cych si
 wojsk radzieckich w Buczaczu, Skolem, w powrntach Sam- 
bor, Podhajce, Monastyrzyska. Na Polesiu z inspiracji URN opero- 
waly oddzialy Tarasa Bulby-Borowca. Z kierunku Zloczowa na 
Lwow cillgll
1y oddzialy krajowego prowydnika OUN-R Iwana Kly- 
miwa-Lehendy. 
Takze "Nachtigal!" zmlerzal w kierunku Lwowa, w ktorym od 
27 czerwca trwala dywersyjna akga nacjonalistow. W dniu 30 czerw- 
ca 0 godzinie 3.15 rano, wyprzedzajljC 0 7 godzin inne oddzialy, 


IS R. Torzecki, op. dt., s. 216-217. 
Hi Ibidem, s. 217. 


29 



I 
I 
II 
II 
I 
II 
II 
jl 
II 


jednost
i Abwehry (w tym 1 "Nachngall") weszly do miasta 17 . Ra- 
zem z Jednostka
 Abwehry i grupami pochodnymi, korzystajljc 
z pom
cy T. OberIandera - osobistego przedstawiciela szefa wywia- 
du 
oJskowego - do Lwowa dotarIi przywoocy OUN-R: Jarosla" 
Steck,:, Lew Rebet, .Jar
slaw Staruch, Iwan Rawlyk, Stepan Len- 
kaws
l, Dmytro Jaclw 1 Jewhen Wreciono. J. Steeko i ks. Iwan 
Hrymoch (r
ferent duszpasterstwa oddzialu "Nachtigall") uzyskali 
od metropohty obrzlj
ku grec
okatolickiego hr. A. Szeptyckiego 
apr?
at, na u!WOrZenle rZljdu 1 ogloszenie niepodleglosci. Rowno- 
czesme rozIepJane odezwy obwieszczaly ludnoSci Lwowa zamiar 
O
N-
 pr?kl
mowani
 ,:Ukr
jiilskoj Samostijnoj Derzawy". "La- 
chow, Z
dow 1 k

n
stQw msz
z bez litosci, nie miej zmilowania 
d
a wrogow 
kramskleJ Rewolugi Narodowej" - wzywala jui jaw- 
me do. mordow ulotka OUN wr
czana przechodniom l8 . 
. W ll
trukcjach ,:"yda
ych przez OUN-R nakazywano, by wsz,- 
d
e, . gd':le . wkraczaJIj Nlemcy, miasta i wioski byly udekorowane 
m
nueckl1m flag
mi, 
y na 
Ownych ulicach byly postawione bramy 
tnumfalne z naplsanu: Heil Hitler" Slawa OUN " SI B 
" . .' .". ' " ,,, awa an- 
d
rze,: "Nlech. zYJe memJecka armia", "Niech zyje wodz Adolf 
H
tler . .O
ga
zowano obchody "swi
ta podzi
kowania Addlfowi 
H.lt
ro':"l 1 memieckiemu narodowi za wyzwolenie". Swi
ta te 
uS
le
mano pogromami Polak6w i Zydow, zgodnie z.. uchwalami 
Wlel
l
g
 ,
boru 0l!N. z kwietnia 1941 r.: "Ukraina tylko dla 
Ukramco,,: ' ,?Kto me Jest Ukraincem, nie ma prawa egzystencji 
w tym panstwle". 
. Dy
ektywa OUN pod nazwlj "Walka 1 dzialalnosc OUN w okre- 
Sl
 wOJn( zwrac.ala. r?wnieZ 
zczeg6lnlj uwag, na potrzeb, eli- 
nun,?,:"am
 przeclwmkow nagonalizmu ukrainskiego. Polecano 
w meJ m.ll.: 
"urz,dnik6w oddawae w niewol
 Niemcom, politruk6w i zna- 
nych komunistOw likwidowac. To sarno robic z pracownikami 
N

D.... Dzialaczy nauki, kultury i sztuki nieukrainskiej narodo- 
WOSCI ta
e przez
a?za s

 '!o wyniszczenia. Zydow naleiy izolowae, 
pousuwac z admlmstragl 1 gospodarki, a jesli zachodzi potrzeba 


17 R:idem, s. 223; E. P r u s. Wladyka SWlftojurski. Rzecz 0 arcybiskuPle Andrzeju 
Szeptycklm (1865-1944). Warszawa 1985, s. 208. 
18 E. Prns, HerosL., s. ]79. 


30 


f 


-- 



 


wykorzystama Zyda, to nalezy postawlC mu n
d glowlj polic

nta 
i likwidowae ia najnmiejszlj win,. Asymilaqa Zydow z ukramsklj 
ludnoscilj wyklnczona"19. 
Mozna wi
 stwierdzic, ze cele polityki demograficznej stawiane 
sobie przez naqonalizm ukrainski byly zbieme z celami hitlerow- 
cow. Przywodcy III Rzeszy przekonani, ze sami potrafilj rozbic 
ZSRR, nie przewidywali udzialu naqonalistow ukrainskich w po- 
dziale ogromnego placka (pieroga) - jak okreslil A. Hitler pailstwo 
radzieckie na naradzie w Kwaterze Glownej w lipcn 1941 r. DIj- 
4c do wykorzystania Ukraincow do realizacji swych wlasnych 
celow, nie przewidywali tworzenia jakichkolwiek form panstwowo- 
Sci ukrainskiej. Wydarzenia we Lwowie zaskoczyly przywodcow 
hitlerowskich. 
W tym samym dniu, 30 czerwca, na zebraniu, w ktorym wzi
lo 
udzial okolo 60 nacjonalistow ukraiilskich, uchwalono "Akt oglosze- 
nia paiIstwowosci ukrainskiej" i powolano "rzljd ukrainski". Bylo to 
powtorzenie proby podj
tej przez S. Bander, w dniu 22 czerwca 
w Krakowie. ObradujllCY wowczas tzw. kongres zjednoczenia naro- 
dowego wylonil Ukrainski Komitet Narodowy (UKN) i zapowie- 
dzial utworzenie rZljdu zjednoczenia panstwa ukraiilskiego zo . Tym- 
czasem nieoczekiwanie dla Ukraincow szef Urz,du Generalnego Gu- 
bernatorstwa Josef BiicWer w imieniu Hansa Pranka zazljdal za- 
przestania dzialalnosci UKN, a samego S. Bander, ukarano aresz- 
tern domowym. Choe UKN nie oglosil swego rozwiljzania, faktycz- 
nie zostal zlikwidowany przez wladze niemieckie. Proklamacja Iwow- 
ska odczytana przez nominowanego przez Bander, na szefa rZljdu 
J. Steek
 i powt6rzona przez radiostacj
 Iwowsklj napotkala opor 
H. Kocha, ktory zljdal, by z wszystkimi projektami politycznymi 
poczekac na zezwolenie fiihrera, oraz wywolala oburzenie SS. Sam 
A. Hitler nie tylko nie odpowiedzial na wiernopoddanczy list sarno- 
zwanczego premiera, ale nakazal rozNdzenie "ukrainskiego rZljdu" 
Stalo si
 to w tym samym dniu 6 lipca, w ktorym banderowcy re- 


19 W. Czerednlczenko, lVaejonalizm proty naCl}I, KiJew 1970, s. 84 i 92. 
20 Dla podkreslenia szerokiej bazy spolecznej na przewodnicz&cego UKN miano- 
wano gen. Wsiewoloda Petriwa zamieszkalego w Berlinie, wiceprzewodnicz,!cymi zo- 
stah: Dmytro l.ewycki Geden z przyw6dc6w UNDO) i W. Horbowy (banderowiec), 
sekretarzem zas W. Mudry (byly wicemarszalek polskiego Sejrnu) - zob. E. Prus, 
Herosi..., s. 173_ 


31 



i j 


alizujljC polityk
 faktow dokonanych powolali do zycm tzw. Ukram- 
sklj Rad, Narodowlj, na ktorej czele z tytulem prezydenta stanljl 
metropolita A. Szeptycki. W nocy z 6 na 7 lipca z rozkazu Canarisa 
batalion "Nachtigall" wyslano ze Lwowa na front w kierunku na 
Winnic
. Obydwa bataliony 27 sierpnia wycofano z frontu na za- 
plecze, a nast,pnie w pazdzierniku polljczono w policyjnlj jednostk
 
oddanlj p6Zniej do dyspozycji E. yon dem Bacha-Zelewskiego do 
pacyfikagi Bialorusi 21 . 
Tak wi
 stworzone przez Wehrmacht oddzmly ukraiilskie szyb- 
ko staly si
 dla Niemcow uciljzliwe, gdy okazalo si
, ze dominuje 
w nich ideologia nagonalizmu, i zamieniono je na typowe formacje 
platnych "wojsk zaci
znych". Oczywiscie w poczljtkach lipca 1941 r. 
nie byly jeszcze znane dokladne plany A. Hitlera co do przyszlosci 
Ukrainy, czy w ogole calego ZwillZku Radzieckiego po zwyci,stwie 
III Rzeszy. Tym niemniej jui sam fakt, ze fiihrer nigdy nie wypowia- 
dal si
 publicznie na temat ewentualnego powolania satelickiego 
panstwa ukrainskiego, powinien niepokoic ukrainskich nacjonalis- 
tow. Plany Hitlera w ogolnym zarysie znala grupa przywodcza 
III Rzeszy od maja, kiedy to fUhrer odrzucil stanowczo plany 
A. Rosenberga utworzenia protektoratu na Ukrainie mowiljc wr,cz: 
"Przestrzegam pana przed koncepglj igrania z ukrainskim na- 
cjonalizmem. Mnie interesuje Ukraina tylko jako rezerwuar, ktory 
jest nam tak konieczny, jak narodom posiadajljcym kolonie: Naro- 
dowe ambicje moglj tu tylko przeszkadzac. Prosz, trzymac r,ce 
z daleka od tych spraw..."22 
Hitler polecil takze Rosenbergowi opracowame Jednolitej struk- 
tury wladz okupacyjnych na terenie ZSRR. Glowne zalozenia oku- 
pacyjnego porzljdku przedstawil Rosenberg w przeddzien agresji gru- 
pie swych wspolpracownikow. Od maja 1941 r. znane w wojsku byly 
wytyczne Goringa co do ekonomicznej eksploatacji ZSRR pod na- 
ZWII "Griine Mappe", od I czerwca lzw. "Teczka okr
gowego kiero- 
wnika gospodarczego" Ol-aZ wiele dokumentow dotyczljcych utrzy- 


21 R. Torzecki. op. cll., s. 234--235; rozwiijtano rowniez 7 lipca dowodzonij 
przez J. Wrecion
 ukrainskl! policjr pomocniczQ" oglaszajQc nastfPl.lie nowy nabor _ 
zob. R. Torzecki. 0 nacjonalistach-Ukraiflc4ch kontrowersyjn;e. ..Dl:ieje Najnow- 
sze" 1987. r. XIX, or 2, s. 165. 
22 R. TorzeckI. Kwestia..., s. 212 


32 


mania "porzljdku" na planowanych do zdobycia terenach 23 . W zad- 
nym z nich nie wyodr,bniano specjalnie kwestii ukrainskiej ani. nie 
nakazywano specjalnego potraktowania nacjonalistow spod znaku 
.,tryzuba". Mozna wi
 powiedziec, ze strategiczny cel - zdobycie 
"przestrzeni Zyciowej" (Lebensraum) na wschodzie byl znany wszyst- 
kim tym, ktorzy czytali Mein Kampf, pozostawala tylko kwestia 
taktyki - na ile i na jak dlugo pozwolic dzialac tymczasowym 
sojusznikom. Ukrainskim nacjonalistom wydawalo si
, ze to oni 
przechytrZlj Niemcow i wykorzystajlj ich do utworzenia swego pan- 
stwa. Nadzieje te okazaly si
 plonne. Dowiedzieli si
 0 tym II lipca, 
kiedy to Untersturmfiihrer Alfred Kolf (SD) wezwal do siebie kilku 
czlonkow "rzljdu ukrainskiego" i zawiadomil 0 wydaleniu ze Lwowa 
uczestnikow wydarzen z 30 czerwca i aresztowaniu cz,sci organizato- 
row. Lljcznie z aresztowaniami w Krakowie, przeprowadzonymi od 
6 do 10 lipca, dawalo to banderowcom jasnlj wykladni
 polityki 
Hitlera jeszcze przed rozmowami w Sulejowku prowadzonymi przez 
Abwehr, od 10 do 23 lipca z cz
scilj kierownictwa OUN-R oraz 
przed ogloszeniem w dniu 1 sierpnia decyzji fiihrera z 16 lipca 
o podziale zaj
tego terytorium ZSRR24. Protesty, kt6re ukraiiIscy 
nacjonalisci wystosowali do Hitlera po utworzeniu dystryktu galicyj- 
skiego Swiadczyly jui tylko 0 tym, ze wykazali oni (zresztlj nie jedyni 
w Europie) brak politycznego realizmu. Fakt, ze dalej wspolpraco- 
wali z hitlerowcami tlumaczyc moze jedynie to, ze uznali, iz nie majlj 
innej mozliwosci realizacji swej idei "samostijnej Ukrainy". Co dziw- 
niejsze, nie rezygnowal z tej wspolpracy zaden odlam ukramskich 
politykow. Skoropadski telegrafowal do Hitlera: 
"Witam ja i hetmanska rada jak najgor
cej wOJn
, Jaklj Wy 
ogiosiliScie moskiewskiemu internacjonalizmowi. Pozwolcie przyjlje 
nasze najserdeczniejsze Zyczenia pe1nego sukcesu dla niemieckiej 
zbroi"25. 
Andrij Melnyk ogloszony przez podporzljdkowane sobie pismo 
"Nasz Szlach" "duchem, nasladowclj i nast,pclj Jewhena Kono- 
walca, wodzem, za jakim t,sknila kochajllca wolnoSe wielka dusza 


23 W. Bonusiak, polityka ekonomiczna III Rzeszy na okupowanych obszarach 
ZSRR (1941-1944), R2eszow 1981, s. 31-33. 
24 R. Torzecki. Kwest;a.... s. 242; E. Pros, Herosi..., s. 192. 
25 W. Czeredniczenko, op. cit., s. 87. 


3-Ktoza.bil? 


33 


- 



I 
I 
I 
I 
II 
III! 
II' 
II 
I, 
III 
I 
III 
'I' 
III 
III 
,I 
I 
I 


ukrainska, to ten zapowiadany przez prorokow Ukrainy »Ukrainski 
Waszyngton«... Wooz to bye, albo nie bye Ukrainy. Bo 0 wszystkim 
i wsz,dzie decyduje nie wojskowa lub ekonomiczna siIa, nie szcz
- 
sliwe geograficzne polozenie, nie najwi
ksza odwaga wlnierzy _ 
lecz najlepszy prowid. A najlepszy »prowid« to taki, ktory spoczywa 
w r,kach jednej wielkiej osobistosci, w r,kach )}prowidnyka« z Bozej 
laski, w r,kach tego, kto jest prowidnykiem - jeszcze przedtem 
niz go ktos nim nazwal. Takim prowidnvkiem jest Wodz Andrij 
Melnyk"26. 
Ten tak slawiony wodz, nie zwazajljc na doswiadczenia z Kijowa, 
w ktorym E. Koch (komisarz Rzeszy na Ukrain
) rozwiljzal po 
dwoch miesiljcach funkcjonowania (w paZdzierniku 1941 r.) tzw. 
Ukrainsklj Narodowlj Rad
, utworzonlj przez melnykowcow, a na- 
stwnie kazal rozstrzelac cz,sc jego zwolennikow, przez dwa lata 
wytrwale wysylal memorialy do wladz III Rzeszy, wnosZIjC w nich 
o stworzenie ukrainskiej formacji wojskowej. Upust niemieckiej krwi 
na froncie wschodnim, a nie zmiana planow wobec Ukrainy zadecy- 
dowal, ze 28 kwietnia 1943 r. gubernator Lwowa o. Wachter oglosil 
decyzj, A. Hitlera 0 formowaniu 14 dywizji grenadierow Waffen SS 
"Galizien". Zarowno tresc przysi
gi, ktorlj skladali "ochotnicy" _ 
"Na cale zycie b,d
 wierny Adolfowi Hitlerowi, jako wielkiemu 
wodzowi niemieckich sil zbrojnych, Wielkich Niemiec i nowej Euro- 
py", jak i dowooztwo niemieckie szybko mogly przekonac Ukrain- 
cow, ze stanowilj tylko typowe "armatnie mi,so"27. Nie przeszka- 
dzalo to jednak wcale przywoocy Ukrainskiego Centralnego Komite- 
tu, nie zwillZanemu z zadnym wystwujljcym tu dotychczas ugrupo- 
waniem Wlodzimierzowi Kubijewiczowi zglosic si
 (byl pierwszym 
ochotnikiem) do dywizji SS i prowadzic intensywnlj propagand, na 
rzecz pozyskiwania do niej ludzj28 Przywodca ukrainskich faszy- 
stow Dmytro Palijew, awansowany na pulkownika, stanljl na czele 
ukrainskiej c
sci tzw. "Wiskowoj Uprawy" dywizji SS "Galizien", 
kierowanej przez pika Adolfa Bisanza. 


20 CA KC PZPR, Delegatura..., sygn. 202jll-70. 
27 K. Dmitruk, Awantura z 4jwizjeJu SS, .,Wsieswit" 1975, nr 3, s. 238. 
28 Biuro Wschodnie - organ Delegatury proponowalo nawet dla mego kar{: 
smlerci, uznajll-c go za kolaboranta i zdraj
 jako przedwojennego docenta Uni- 
wersytetu Jaglellonskiego - zob. CA KC PZPR, Delegatura, sygn. 202/11-51, 
k. 275-276. 


34 


- 


- 


ZWlljZany z "ugrupowamem hetmanskim" hrabia P?ltawa-.
ozl1- 
mowski, ktory przybyl do Lwowa w czasie fo
owama dYWlZJl SS 
"Galizien" jako wyslannik Czerwonego Krzyza, 
stoso.
al. do 
A Hitlera list wktorym proponowal mu powolame ukramskIego 
rz
du. Uwazaj
c, ze zgoda na ukraiilsklj dywizj, jest rownoczeSnie 
posrednilj zgodlj na panstwo ukrainskie, proponowal nawet obsa
, 
personalnlj wymySlonego przez siebie rZljdu. 
ezydentem (premle- 
rem) mial zostae Dmytro Doroszenko (byly mmlster w u
worzonym 
przez Niemcow w 1918 r. rZljdzie hetmana Skoropad
k1ego). Jego 
zast,pclj mial bye kpt. prof. dr Hans Koch (pracowmk Abwehry), 
na dowodc
 ukraiilskich wojsk proponowal feldmarszalka Waltera 
yon Brauchitscha, na szefa poliqi i SD Ukrainy - Herma
a Laa- 
zera (z gestapo w GG), na ministra spraw wewn
trznych caleJ Uk

- 
iny, Bialorusi, Donskiego i KUbanskieg,:, Okr,
 :- dra KostlJa 
Pankiwskiego (kierownik UCK we Lwowte), na numstra kultu,!,.- 
prof. Wlodzimierza Kubijewicza (kierownik UCK w GG), na mmlst- 
ra sprawiedliwoSci - dra Ottona Bauera (dyl. de
a
mentu w dy- 
strykcie galicyjskim), na dyplomatycznego radc
 numsterstwa spraw 
zagranicznych Ukrainy - dra Otto Wachtera (gubernatora dystryk- 
tu), a na ministra kultu i kosciola hr. Andrij
 Szeptyc
iego (m
t- 
ropolit, kosciola greckokatolickiego we Lwowle)29. Mozna powle
 
dziee, ze przebywajljCY stale na zachodniej p6lkuli hr:,Rozumowskl 
stracil rozeznanie polityczne, ale bylo to wowczas dosc powszechne 
zjawisko wsroo ukrainskich naqonalistow. 
Przewodniczljcy UCK W. Kubijewicz powrocil wowczas takze do 
swych propozycji z wrzesnia 1942 r., kiedy to podczas pobytu. we 
Lwowie na zjeZdzie dzialaczy ukrainskich sformulowal pla
 wysted- 
lenia Polakow z dystryktu galicyjskiego do innych dystryktow Gene- 
ralnego Gubernatorstwa i sprowadzenia na ich miejsce Ukraincow 30 : 
W sumie przeciwko poborowi Ukraincow do dywizji SS wyst,powa
l 
tylko komunisci ukrainscy. BanQerowcy oficjalnie jej nie popierah, 
ale zgadzali si
 na wst,powanie do niej swych ludzi, widzljc szan
e 
na legalne przygotowanie ich do walki i uzysk.ani
 prz.eszkole
l
 
i broni. Dalsze wydarzenia swiadczljce 0 wspoldzmlamu dywrql 
z UPA w rzezi polskiej ludnosci Malopo.lski Wschodniej oraz pod- 


20 CA KC PZPR, Delegatura.., sygn. 202jIIljI98. 
30 K. Dmitruk. op. Clt., s. 234. 


,. 


35 



I 
I 
1 11 1 1 
11 1 1' 
ilil l 
Il'i l 
111 1 1 
111 11 
11 1 1 
I11 1 
I lid 
I 
I 
I 
I 
I 


'
l 


czas walk z partyzantami radzieckimi swiadczyly, ze potrafili om 
zrealizowac SWe cele. 
Nie jest tematem niniejszej pracy analiza stosunkow polsko- 
-ukrainsko-niemieckich w dystrykcie galicyjskim. Generalnie jednak 
mozna stwierdzic, ze kazda z nacji okreslala dla siebie odmienne 
cele. Zapewnienie sobie "przestrzeni Zyciowej" na przyszlosc starali 
si
 Niemcy realizowac przez zasad
 "dziel i rZljdz"; Ukraincy stano- 
wi
 mieli grup
 czasowo preferowanl!, ale tylko do chwili zwyci
- 
skiego zakonczenia wojny. Ukraincy stawiajllcy sobie jako cel "sa- 
mostijnosc", doraznie poszli na kolaboracj
 z Niemcami, liczljc na 
nagrod
 lub tez na takie oslabienie swych wrogow (i czasowych 
przyjaciol), ze uda im si
 zbudowac niepodlegle panstwo ukrainskie. 
Polacy dljzljcy do odbudowy panstwa w granicach wschodnich 
s
r
ed wrzesnia 1939 r. znalcili si
 na terenie Malopolski Wschod- 
meJ w sytuacji odmiennej od pozostalych ziem polskich. Oprocz 
odpowiedzi na pytanie: opor czynny czy bierny, mieli tu do roz- 
strzygni
cia kolejne: ktory z trzech przeciwnikow jest grozniejszy. 
Okazalo si
, ze sojusz "tryzuba" ze "swastyklj", sojusz dw6ch faszy- 
zmow jest tak niebezpieczny, iz doprowadzic moze do biologicznej 
zaglady narodu polskiego na tych terenach. 


--- 


- 


Ill. Wydarzenia z 3 na 4 lipca 1941 r. 


Powroemy jednak do wydarzen, ktore mialy miejsce we Lwowie 
w okresie, gdy nacjonalistom ukrainskim wydawalo si
, iz i
h p
any 
Slj bliskie urzeczywistnienia, czyli do pierwszego tygodma h
ca 
1941 r. Kierowniczy sztab OUN-R na czele z Mykollj Lebedlem 
zakwaterowal si
 w budynku przy ul. Ruskiej 20, w domu przy ulicy 
Walowej 30 dzialal wydzial propagandy kierowany przez Stepana 
Lenkawskiego, a w hotelu "Zori" instytut narodowej oswiaty utwo- 
rzony przez B. Kordiuka, ukrainska poliqa dowodz0r:a 
rzez 
J. Wrecion
 miala sWIj siedzib
 przy ul. Mochnackiego. W Plwmcach 
budynku przy ul. Mochnackiego 12 znajdowala si
 katownia Pola- 
kow i Zydow, sprowadzanych tam przez ludzi z grup "pochodnyc
" 
i miejscowych nacjonalistow. Sztab wspomnianego zgrupowar:Ia 
Abwehry zakw&qU Lekarski" 1964, nr I, s. 63. 


38 


- 


byla dzialaczami partii politycznych i nie angazowala si
 w dzialal- 
noSe spoleczno-politycznlj. 
Symptomatyczny jednak jest fakt, ze akcjlj tlj obj,to przede 
wszystkim profesor6w tylko kilku wydzialow Politechniki i Uniwer- 
sytetu Jana Kazimierza. Ten ostatni poniosl najwi
ksze straty wsroo 
kadry dawnego Wydzialu Lekarskiego, z ktorego aresztowano az 13 
profesorow i docentow. Mozna jedynie domniemywac, ze bye moze 
nie bez wplywu na umieszczenie na listach profesorow Politechniki 
by1 fakt, ze S. Bandera i R. SzuchewycL byli studentami tej uczelni. 
01aczego jednak aresztowano az 13 wybitnych uczonych z zakresu 
medycyny - pozostanie prawdopodobnie zagadklj. JesLto tym bar- 
dziej zaskakujljce, Ze np. profesorowie Wydzjalu Lekarskiego: Fran- 
ciszek Groer, Witold Nowicki, Stanislaw Ostrowski i Rudolf Weigl 
znani byli juz przed wojnlj jako przeciwnicy szowinizmu i nacjonaliz- 
mu, a zarazem obroncy tolerangi. Takze prof. K. Bartel jako zdecy. 
dowany przeciwnik antyukrainskiej polityki endecji i owczesnego 
rZljdu doczekal si
 w 1938 l. nawet procesu przed sljdem kolezen- 
skim, a w lutym 1939 l. Po wystljpieniu na forum Senatu spotkal si
 
z wrogimi i "rozpaczliwie niekulturalnymi" demonstracjami studen- 
tow spod znaku endecji 4 . Sugestia, ze byly to represje wobec osob, 
ktore po zaj
ciu Lwowa przez wojska radzieckie w 1939 r. nawiljzaly 
wspolprac, z nowlj wladzlj, takze jest zawodna. Przykladowo z gru- 
py 18 profesorow, ktorych latem 1940 l. zaprosil do zwiedzania 
Moskwy i jej placowek naukowych Wszechzwiljzkowy Komitet dla 
Spraw Szkol Wyiszych aresztowano tylko oSmiu naukowcow, choe 
wladze niemieckie dysponowaly raportem ze stycznia 1941 l., w kt6- 
rym wymieniono nazwiska profesorow' biofl!cych udzial w wypra- 
wie do Moskwy. Lista aresztowanych nie pokrywa si
 rowniez z na- 
zwiskami naukowcow, ktorzy byli prezentowani od stycznia 1941 l. 
na lamach "Czerwonego Sztandaru" - gazety wychodzljcej we 
Lwowie w j
zyku polskim - w cyklu artykulow "Nad czym pracujlj 
uczeni Lwowa". 
Wszystko to pozwala na postawienie tezy, ze hst, uczonych 


4 C. Madajczyk, R. Torzecki, op_ ell_. s. 53; H. iT. J{:druszczakowle. 
Ostatme lata Drugie] Rzeczypospobtej (1938-1939). Warszawa 1970. s. 315-316 
s C. Madajczyk, R_ Torzecki. op_ al. s. 60_ 


39 



III 


,I 
i " I 
'! I 
111!i 
i ,I 
'II' 
I'll" 
d 
I II!I: 
'I 
'I' 
"II" 
1 1 11 , 


przygotowali ukrainscy nacjOnaIiScl z batahonu "Nachtigall" lub 
scislego "Otoczenia S. Bandery, przebywajllcy podczas jej sporzljdza- 
nia poza Lwowem (w Krakowie lub obozie w Krynicy, Dukli czy 
Nowej Kuzni). Potwierdzeniem tego moze bye fakt, ze w nocy 
z 3 na 4 Iipca grupy gestapo chcialy aresztowaC takze zmarlych 
w czasie wojny profesorow: okulistyki - Adama Bednarskiego 
i dermatologii - Romana Leszczynskiego, mikrobiologii _ Napole- 
ona Gljsiorowskiego i dyrektora Ossolineum dra Ludwika Bernac. 
kiego. Na liscie znajdowal si
 takze profesor Gabriel Sokolnicki, 
ktory uratowal si
 dzi
ki temu, ze nie zastano go w domu. Zona 
aresztowanego docenta Mllczewskiego poczljtkowo sljdzila, ze do 
uwi
ienia jej m
za przyczynil si
 niech
tny mu asystent Gerhard, 
ktory uchodzil za Polaka, ale byl na uslugach Niemcow. Po roz- 
mowach z rodzinami innych aresztowanych zmienila t, opini
. 
"Porniej doszlam. do przekonania, ze lista osob zostala sporzlj- 
dzona wczesniej, prawdopodobnie jeszcze w 1939 r. Wskazywala na 
to nast,pujllca okolicznosc: wtedy, kiedy aresztowano profesorow 
Iwowskich, hitlerowcy przyszli takze aresztowac profesora Bednar- 
skiego. Jego zona oswiadczyla, ze prof. Bednarski juZ nie zyje, wtedy 
zapytali kto byl jego asystentem. Pani Bednarska powiedziala, nie 
wiedzllc oczywiscie jakie Slj zamiary gestapowcow, ze dr Grz,dziel- 
ski, po czym aresztowano go wraz z innymi profesorami i zamor- 
dowano. Zaznaczam, ze aresztowani i zamordowani profesorowie 
i uczeni nie byli ludzmi politycznie zaangaZowanymi. JuZ p6Zniej 
doszlismy do przekonania, ze aresztowanie tych profesorow nastljpi- 
10 z inspiracji chyba nacjonalistow ukrainskich"6. 
Morna jedynie domniemywac, iz list, ulozono w Krakowie, 
a inspiracjlj dla jej sporzljdzenia bylo aresztowanie profesorow Uni- 
wersytetu Jagiellonskiego w pazdzierniku 1939 r. Krakow byl prze- 
ciez wowczas glownlj bazlj nacjonalistow ukrainskich, wsroo ktorych 
coraz wi,ksze znaczenie zdobywala frakcja S. Bandery. Czlonkom 
tej frakcji sluzllcym w "NachtigalIu" oraz ich politycznym so- 
jusznikom w gestapowskich mundurach przyszlo w nocy z 3 na 
4 lipca zrealizowac plan szybkiego unicestwienia elity intelektualnej 
narodu polskiego, plan wspolny dla niemieckiego i ukrainskiego 
faszyzmu. 


. AGKBZHwP, W-27, t. 1. 


40 


WI 


Przy ulicy Romanowicza mieszkala wowczas spora grupa profe- 
sorow Wydzialu Lekarskiego. Grupy gestapowcow dokonaly aresz- 
towan w t, pami
tnlj noc w pi
ciu domach. Zasadlj bylo aresz- 
towanie poza profesorami wszystkich przebywajllcych w mieszkani
 
m
zczyzn w wieku ponad 18 lat. Wsrod uwi
zio
'yc
 uczony
h naJ- 
starszy wiekiem byl prof. dr med. Adam SOIOWlJ, hczljcy wowczas 
82 lata. Byl on emerytowanym ordynatorem Oddzialu Ginekologicz- 
no-Polozniczego Szpitala Powszechnego i dyrektorem Szk
ly Poloz- 
nych. Aresztowano go wraz z 19-1etnim wnukiem Adamem Mi
so":i- 
czem. Oficer gestapo zapewnil cork
 profesora, a matk
 Adama, ze 
zabiera obu na przesluchanie i wroclj rano do domu 7 . TakZe emery- 
tern byl liczljcy wowczas 74 lata prof. dr med. Roman Rencki - 
byly kierownik Kliniki Chorob Wewn
trznych. W tym Samym budy- 
nku mieszkal takze doc. dr med. Wladyslaw Dobrzaniecki, ordyna- 
tor Oddzialu Chirurgicznego Panstwowego Szpitala Powszechnego 
Uwi
iono go wraz z gospodynilj i koleglj z gimna,qum, drem pra
 
Tadeuszem Tapkowskim z Gdanska B , Na tej samej ulicy RomanOWl- 
cza aresztowano prof. Jana Greka, prof.. Tadeusza Ostrowskiego 
i prof. Franciszka Groera. Dr med. Jan Grek byl profesorem Kliniki 
Chorob Wewn
trznych, bliskim wspolpracownikiem i przyjacielem 
profesora R. Renckiego. Profesor J. Grek byl ozeniony z 
ar
1j 
Parensklj, ktorej siostra Zofia byla wnlj prof. Tadeusza Boya-Zelen- 
skiego. Po ucieczce przed Niemcami z Warszawy, Boy mies
kal 
u swego szwagra i zostal wspolnie z nim areszt owany 9. Po kilku 
godzinach gestapo przybylo ponownie do mieszkania zabierajllc ze 
soblj zon
 profesora i sluzljclj oraz kuchark
. Razem z aresztowany- 
mi profesorami zabrano z mieszkania po dlugotrwalej rewizji wiele 
cennych rzeczy i biZuteri
. 
Prof. dr Tadeusz Ostrowski byl kierownikiem Kliniki Chirurgicz- 
nej. W chwili aresztowania poza kucharklj, pokojowklj i szoferem 
znajdowali si
 u niego: jego przyjaciel dr Stanislaw Ruff - 
ordynator Oddzialu Chirurgicznego Szpitala Zydowskiego we Lw
. 
wie razem z zonlj Annlj i synem Adamem - inzynierem chemll. 


7 Z. Albert. op. cit., s. 63. . 
8 Ibidem. s. 64; A. Drozdzynski i J. Zaborowski. op. cU., s. 182, podaJ
. 
Ze aresztowano rowniez m{:za gospodyni. 
9 Maria i zorla Parenskie zostaly przez S. WyspianskIego uwieczmone w ..Wese- 
lu u jako Maryna i Zosia. 


41 


- 



""""lIllii'll 


III 


ksiljdz Stanislaw Komornicki - wykladowca nauk biblijnych i j
zy_ 
ka greckiego na UJK, Ketty Demkow - obywatelka Stanow Zjed- 
noczonych, nauczycielka j
zyka angielskiego, i Maria Rejmanowa - 
piel
gniarka. Poczljtkowo zabrano tylko m
zczyzn, a nast,pnie, tak 
jak u profesora Greka, wroCono rowniez po kobiety, ktore wywie- 
ziono Iljcznie z zonlj profesora Ostrowskiego 
W centrum miasta, przy ui. Konopnickiej, mieszkal prof. dr med. 
Wlodzimierz Sieradzki, kierownik Zakladu Medycyny Sljdowej Wy- 
dzialu Lekarskiego. Wraz z nim uwi
ziono jego sublokatora Woll- 
scha. Prof. dr med. Franciszek Groer zostal przywieziony do wi
zie- 
nia ci,zarowym autem, w ktorym znajdowali si, juz prof. prof. Grek 
i Boy-ZeleiJ.ski. Gestapowcy dziwili si
, ze w mieszkaniu nie ma 
zadnych cennych przedmiotow; zona profesora jakby tkni,ta prze- 
czuciem wyniosla wszystkie cenniljsze rzeczy do znajomych. Ograni- 
czyli si
 jedynie do zabrania aparatu fotograficznego i stosu biletow 
wizytowych osob, ktore odwiedzaly profesora lO . 
W mieszkaniu przy ui. Kampiana aresztowano prof. dra med. 
Witolda Nowickiego - kierownika Zakladu Anaton,lii Patologicznej 
UJK, dwukrotnego dziekana Wydzialu Lekarskiego oraz jego syna 
Jerzego, takze lekarza. Profesora dra med. Antoniego Cieszynskiego, 
zamieszkalego przy ui. Boguslawskiego, kierownika Katedry Denty- 
styki UJK aresztowala grupa, ktora jako jedyna nie stosowala zasa- 
dy zabierania z soblj wszystkich m
zczyzn, pozostawiajljc w miesz- 
kaniu profesora jego syna Tomasza, ktory mial wowczas 20 lat i byl 
studentem czwartego roku medycyny. Gestapowcy wzi
li znalezione 
w kasetce zloto dentystyczne i zlote monety. Profesorowi nie ze- 
zwolono jednak na zabranie ze soblj leku - digitalisu, ktory zazy- 
wal z powodu choroby serca. Z mieszkania przy ul. Pilsudskiego 
zabrano dra med. Henryka Hilarowicza, profesora Kliniki Chirurgii 
UJK. Kolejnymi uwi,zionymi juz w poznych godzinach nocnych byli 
doc. dr med. Stanislaw Progulski - docent Kliniki Pediatrii UJK, 
doc. dr med. Stanislaw Mljczewski - ordynator Oddzialu Ginekolo- 
giczno-Polozniczego Panstwowego Szpitala Powszechnego i dyrektor 
Panstwowej Szkoly Poloznych zamieszkaly przy ui. Akademickiej 
oraz doc. dr med. Jozef Grz,dzielski - ordynator Kliniki Okulis- 
tycznej UJK W sumie wi
c aresztowano 13 profesorow i docent6w 


1111111 


II 
J:, 


10 Z. Albert, op. dl., s. 62. 


42 


Instytutu Lekarskiego, co stanowilo 25 proc. wszystkich lekarzy 
Iwowskich posiadajljcych te tytuly nauk owe l1. 
Wydzial Prawa UJK stracil w t
 pami
tnlj noc Jednego ze swych 
najwybitniejszych uczonych. Byl nim prof. dr Roman Longchamps 
de Berier, kierownik Katedry Prawa Cywilnego. Zona profesora 
Aniela opowiadala 0 tym fakcie nast
pujIjCo: 
"yvszyscy byli w mundurach niemieckich, czterech z odznakami 
SS oraz trupimi czaszkami na czapkach, inni w furazerkach, z kara- 
binami. Obstawili dom. Rozmawiali po niemiecku. Mieli gotOWIj 
list, nazwisk z datami urodzenia m
za i synow. Zachowywali si
 
brutalnie, krzyczeli. M
zowi wytrljcili papierosnic, z r,ki, nie po- 
zwolili wziljc plaszczy, krzyczljc, ze nie b,dlj im potrzebne. Nie 
pozwolili mi pozegnae si
 z m
Zem i synami, ani odprowadzic do 
bramy"12. 
Razem z ojcem aresztowano trzech synow: 25-letniego Broni- 
slawa i 23-letniego Zygmunta - absolwentow Politechniki oraz 
18,letniego Kazimierza - absolwenta liceum. 
Ogromne straty poniosla rowniez Politechnika Lwowska. Poza 
prof. Bartlem, kiOry zostal aresztowany dzien wczesniej, uwi
ziono 
rowniez wielu innych uczonych. Byli nimi: prof. dr Kasper Wei- 
gel - kierownik Katedry Mierllictwa, zabrany razem z synem 
33-1etnim mgrem prawa Jozefem, prof. dr Stanislaw Pilat - kierow- 
nik Katedry Technologii Nafty i Gazow Ziemnych, ktory mieszkajljc 
w tym samym doqlU co prof. Cieszynski zostal rownoczesnie z nim 
zatrzymany. Przy ulicy Nabielaka mieszkala duza grupa aresztowa- 
nych uczonych Politechniki. Ulica ta biegla wzdluz poludniowego 
zbocza Wljwozu oddzielajljCego jlj od Wzgorza Wuleckiego, na ktore- 
go szczycie znajdowala si
 bursa Abrahamowiczow, do ktorej zwo- 
zono aresztowanych. Przy ulicy Nabielaka mieszkal prof. dr Wlodzi- 
mierz Stozek - kierownik Katedry Matematyki, aresztowany 
z dwoma synami, 29-letnim Eustachym - asystentem Politechniki, 
i 24-letnim Emanuelem - absolwentem kierunku chemii. Trzeciemu 
synowi, 18-letniemu Tadeuszowi. kazano POCZljtkowo ubrac si
, lecz 


II Obliczenia wlasne na podstawie: SplS wyklaJ6w w roku akademlckim 1938/39 
nf,l UJK, Lwow 1938, Sklad Uniwersvtetu w roku 1937138. Lwow 1937, przy odhczeniu 
zmarlych w czasie wojny. 
12 Z. Albert, op. cU.. s. 65. 


43 


-- 



I 


' c.1'<;.... ;.« "'-c ., 
, .i' -',. £.... _ 

 ..
I!;...jf .4
'" 

 
'4 _.
 4" ': . T 
 . '" 
\ I" -': .. :
 
. ..'
' . 
.... A
._. -'" 


'" 


.......... v 
'

'" 
. .#,. 
Ii"", .. 


,. t.- 


P" rt 
"v-
4'f\,. .." 
. .! ; , to' $": 
;...:"'\. _f._.:.._. 
.. "', :. -- ...../ 
\Ii !' .-,,'" 
"'- !;...... ..... - 
'-:
-: 
.-+
1;;.;:
:
,' 

- 


.
 


skiego 1 Greka), zabieraj,,!c z mleszkan obydwu rowmez cal,,! sluzb
. 
Sl:[.dz
, ze fakt ten byl spowodowany tym, iz wlasnie profesorowie 
Ostrowski i Grek byli znani we Lwowie jako zbieracze i kolek- 
cjonerzy dziel sztuki Dzi
ki aresztowaniu wszystkich osob z ich 
domow mozna bylo dokonac calkowitego rabunku zgromadzonych 
przez nich cennych przedmiotow. Do sprawy tej wroc
 jeszcze w dal- 
szym ci"!gu niniejszych rozwazan. 
Przebieg wydarzen w bursie Abrahamowiczow znany jest z ze- 
znan i relacji kilku osob. Sposrod aresztowanych uczonych ocalal 
tylko profesor Groer i s,,!dz
, ze warto w tym miejscu przytoczyc 
w caloScl jego r
lacj
 Dysponujemy trzema relacjami profesora. 
Pierwsza opublikowana zostala cz
sciowo w artykule Wlodzimierza 
Bielajewa. zamieszczonym w "Nowych Widnokr
gach" w 1944 r., 
a w calosci w kSll:[.Zce W. Bielajewa i M. Rudnickiego. Relacj
 

 powtorzyli po autoryzacji tlumaczenia przez profesora A. Dr 0 z- 
dzynski i J. Zaborowski w pracy pt. Oberlander, uzupelniaj,,!c 
jl:[. 0 informacje uzyskane od profesora w 1960 r. Trzecia, skrocona 
relacja znajduje si
 w artykule Z. A I b e r t a. S,,!dz
, ze najwlasciwsze 
jest przytoczenie relacji profesora wedlug jego zeznan znajduj1:[.- 
cych si
 w GKBZHwP, z ktorych korzystali takZe A. Drozdiynski 
i J. Zaborowski. 
"Posadzono mnie do samochodu razem z profesorem mterny 
Janem Grekiem. Mieszkal on pod numerem 7-mym naprzeciw mego 
mieszkania. Obok posadzono takZe czlonka zwi,,!zku radzieckich pi- 
sarzy prof. fit. Tadeusza Boya-Zelenskiego. ktorego zabrano z miesz- 
kania prof. Jana Greka. Bylo okolo l-sz
j w 1}0cy, powiezli nas, 
pocz"!tkowo trudno bylo okreslic dok,,!d, gdyz ci
zarowka byla przy- 
kryta zdaje si
 brezentem 
W koncu samochod zatrzymal si
 w podworzu jakIegos domu. 
Dopiero w nast
pnym dniu poznalem, ze byl to budynek domu 
wychowawczego lub tez tak zwana Bursa Abrahamowiczow. Samo- 
chod rozladowano i poprowadzono nas po schodach na korytarz. 
W korytarzu stalo juz od 15 - 20 osob ze spuszczonymi glowami. 
Faszysci ordynarnie tr,,!cali nas kolbami karabinow i kazali nam stac 
rz
dem twarzami zwroconymi do sciany. Korytarz i podworze zapel- 
nione byly uzbrojonymi gestapowcami. Zauwazylem wsrod nich 
2 lub trzech cywilow. Wydawali mi si
 oni agentami lub tlumaczami, 
poniewaz rozmawiali po ukrainsku i po polsku. Wkrotce przywiezio- 


",,,;,
,,;.....(.',,.
;!"-;r..j
., 


:-,,;.:!'i:v

 


@ 


. ....,,,..,. ..
:' .
; . 


." .. .':.":-:;
...: .. " 


- . . 


..-" 


>' .: 
",;.:'¥' 


J. 


"f.f 


I . n 
 >.<.;:.... ",;". :7
,
.
. "'.H' 
. ''''",..: 


","-r '\. 


.., 


- ., 


 


.. 
 ....'.4 
. .:
.;
.
 

: 
:1 . 


\ 


.:
:
 iYr
 
:.J..-." it- 
"4-i;t."..., 


'+ ",.,,, 
., 


.

;>.> 



 -,..,
fl:'.t... .._ 
t.t' ... 
'< 


..
. . 


. 



 



>
 .....
. 
<
r""">: ' 


,. . 
'. 
\ 
." 
 ': . 
.'- 

:' ...,.,....:; 


. . 


'-'- 


! 



 " - ' :
 r I 
.., ifI. " . '" i ;., .'-. 

. . i . f 

 
 . i""';"';.,,; .... 



 


"it'> 

 ." 


t-
 ....;,.1' 


.' 


.. 
.
 
, 



"
'
<.:.,,;:* 


¥;
 
.r* - 61.. 


3. Panorama miejsca zbrodni 


pMniej zostawiono go w domu razem z mieszkajl:[.cym u panstwa 
Stozkow koleg,,! najmlodszego syna. 
W willi przy tej samej ulicy mieszkal takze prof. dr Roman 
Witkiewicz - kierownik Katedry Pomiarow Maszyn, aresztowany 
razem z mieszkajl:[.cym u niego woznym Politechniki Jozefem Woj- 
tyn,,!. Takze z tej ulicy uwi
ziono dra Antoniego Lomnickiego - 
profesora matematyki. Kolejnymi ofiarami byli: prof. dr Wlodzi- 
mierz Krukowski - kierownik Katedry Pomiarow Elektrycznych 
oraz prof. dr Kazimierz Vetulani - kierownik Katedry Mechaniki 
Teoretycznej Politechniki. Spoza pracownikow Uniwersytetu 1 Poli- 
techniki aresztowano jedynie prof. dra Edwarda Hamerskiego - 
kierownika Kliniki Chorob Wewn
trznych Zwierz"!t Malych Akade- 
mii Medycznej - Weterynaryjnej. W sumie w nocy z 3 na 4 lipca 
1941 r. uwi
ziono 23 profesorow i docentow uczelni lwowskich oraz 
25 osob, ktore przebywaly w ich mieszkaniach 13 . Symptomatyczny 
jest fakt, ze aresztowano zony tylko dwoch profesorow (Ostrow- 


13 A. Drozdzynskl I J. Zaborowskt, op. elt., s. 183-18b. 


44 


45 


II
,I 



I I 
: I 
III 
,III 
III 
11 11 
1111 I 1 
1 1 1 1 
11 1 1 1 
1 1 111 
111 1 1 111 
1 I I 11 
i 
I 


I 
I 
 
III, 
111I 
11 11 
II 
' I " 
II 
!l\" 


no do nas nowlj parti
 aresztowanych, wsrod mch poznalem znane- 
go Iwowskiego chirurga, prof. Tadeusza Ostrowskiego, twajzy pozo- 
stalych wi
zniow trudno mi bylo poznae, gdyz stali .oni wszyscy 
z opuszczonymi glowami, ponadto w korytarzu bylo dose ciemno. 
Jezeli ktokolwiek z zatrzymanych poruszyl si, lub podniosl glow, 
byl bity kolblj, a pod jego adresem sypaly si
 doborowe przeklen- 
stwa. Liczba wi
zniow stale wzrastala, sly9hae by!o jak; podjezdzajlj 
nowe samochod}. 
Wkrotce zatrzymanych bylo 36 - 40 osob, staliSmy z opusz- 
czonymi glowami i slychae bylo jak przebiegajlj po korytarzu i scho- 
dach urz,dnicy gestapo. Otwieraly si
 i zamyka'ly si
 drzwi, ktos 
przebiegl do piwnicy. Prawie kaZdy przechodzljcy gestapowiec po 
zrownaniu si, z nami targal nas za wlosy lub bil kolblj, rowno- 
cZeSnie z piwnic bursy sIYchac bylo przeklenstwa gestapowcow, 
krzyki i wystrzaly. StrzegljCY nas gestapowcy przY kazdym cichym 
wystrzale, widocznie chcljc jeszcze bardziej si, nad nami zn
cac, 
glosno przygadywali »jednego mniej«. Wkrotce zacz
1i oni glosno 
wywolywae wi
iniow nazwiskami. Uslyszalem wyraZnie nazwisko 
prof. Ostrowskiego. Wezwanych zabierano, jak mi si
 wowczas zda- 
walo, na sledztwo. Na koncu uslyszalem swoje nazwisko, wyszedlem 
z rz
dow i zwrocilem si
 twarzlj do korytarza (do tego momentu 
bylem zwrocony twarzlj do sciany), wprowadzono mnie do pokoju 
majljcego wyglljd kancelarii - byl on dobrze oswietlony, przy stole 
siedzial ten sam oficer, ktory mnie aresztowal, obok niego stal wysoki 
silnie zbudowany oficer SS ze zwierz
 opuchni,iI! twarzlj, jak mi si, 
wydawalo niezupelnie trzeiwy, prawdopodobnie byl on dOWOOCIj. 
Podskoczyl do mnie i wygraZajljc pi
Sciami zaryczal chrapliwym glo- 
sem »psie przekl
ty, ty Niemiec zdradziles swojlj ojczyzn
 i shiZyleS 
bolszewikom; ja ciebie zabij
 za to tutaj na miejscu«, odpowiadalem 
z poczljtku bardzo spokojnie, jednak widzljc ze mnie nie sluchajlj _ 
glosniej, ze nie jestem Niemcem, a Polakiem, bez wzgl,du na to, ze 
ukonczylem niemiecki uniwersytet, ze bylem docentem w Wiedniu 
i ze mowi
 po niemiecku. Ohaj faszysci poszeptali ze soblj i jeden 
drugiego zapytal ile mam dzieci i zwrocil si
 do muie ze slowami. 
z zapytaniem »Was sind Ihre Beziehungen zu England«, a gdy 
powiedzialem, ze jestem zonaty z Angielklj powiedzial -.: zohacz, 
co mozna b,dzie dla was zrobic - porozmawiam ze swoim do- 
wodclj. Po czym szybko wyszedl z pokoju, pozostalem w towarzy- 


46 



 


stwie oficera, ktory mnie aresztowal, ktory poinformowal mnie, ze 
on nie ma zadnego dowoocy, gdyz sam jest dowooq i wszystko od 
niego zaleiy. Za chwiI
 wszedl dowooca i oswiadczyl mi, ze mam iSe 
na korytarz i czekae, bye moze, ze uda mu si
 cas dla mnie zrobic. 
Wyszedlem na korytarz, W ktorym stali juz prof. Rencki i Solo- 
wij, ten ostatni juz emeryt majljcy ponad 80 lai. P020stalem na 
korytarzu okolo 1/3 godziny, po czym wezwal mnie dowodca 
i oswiadczyl: »jestescie wolni, idicie na podworze, spacerujcie i nie 
robcie wrazenia aresztowanego, do domu odejdziecie 0 godz. 6 ra- 
no« (od 9-tej wieczorem do godz. 6-tej rano we Lwowie okupowa- 
nym przez hitIerowcow nie wolno bylo chodzic bez spegalnego 
zezwolenia okres ten nazywal si
 godzinlj policyjnlj). 
Wyszedlem na podworze, pozostawiajljc Renckiego i Solowija na 
korytarzu, zapalilem papierosa i zacZljlem spacerowae, podworze 
bylo strzezone przez gestapowcow, zaczynalo switae. Nagle zobaczy- 
lem trzech mlodych oficerow gestapo, ktorzy skierowali si
 do bu- 
dynku, z ktorego wyszedlem, jeden z nich uderzyl mnie z rozmachem 
w twarz, krzyknljwszy »jak ty smiesz tu spacerowae, trzymajljc 
w dodatku r,ce w kieszeniach« odpowiedzialem, ze otrzymalem roz- 
kaz nie robic wraZenia aresztowanego. Pozostawili mnie w spokoju 
udajljc si
 do budynku, a ja spacerowalem dalej po podworzu wypa- 
lajljc papierosa za papierosem. W tym czasie z budynku wyprowa- 
dzono 5 - 6 kobiet, okazalo si
, ze to sluzba profesorow Ostrow- 
skiego i Greka aresztowanych razem z ich rodzinami i goscmi, ktora 
prawdopodobnie jak ja byla zwalniana, stala mall! grupklj na po- 
dworzu. Po uplywie paru minut gestapowcy wyprowadzili z budyn- 
ku grup
 profesorow liczljclj 10 - 15 osob, cztery z nich chronione 
scislym konwojem niosly okrwawione zwloki zabitego czlowieka, 
dowiedzialem si
 pozniej od slu4cej profesora Ostrowskiego, ze byl 
to mlody Ruff, syn znanego we Lwowie chirurga. Rodzina Ruffow 
mieszkala u prof. Ostrowskiego i wspolnie z nim i ks. Komarnickim 
oraz gosemi bawiljcymi wowczas u prof. Ostrowskiego zostali przez 
gestapo zabrani. Mlodego Ruffa zabili gestapowcy na sledztwie, 
w czasie gdy dostal ataku epileptycznego. Rozpoznalem ludzi, ktorzy 
niesli zwloki mlodego Ruffa, bez zadnych wljtpliwosci byli to profe- 
sorowie kiel. anatomii patologicznej Med. Instytutu prof. Witold 
Nowicki, prof. Politechniki Wlodzimierz Krukowski, prof. Politech- 
niki Stanislaw Pilat i jeszcze ktos czwarty, zdaje si
, ze prof. mate- 


47 


-- 



1 
I 
I 
II 
1111 
1 1 1 1 1 
11,1 


! 
I 
. :1 
:1 
III 
1 I 1I11 
III!I 
1I1111 
11111111 
1"11111 
1!IIII!i 


Ii 


j
 I 


matyki Wlodzimierz Stozek. Grup
 t
 wyprowadzono przez podwo- 
rz
 z.a bu
ynek, w ktorym poprzednio znajdowalismy si
, gdy oni 
zmkh .z wldoku, zobaczylem jak gestapowcy zmusili zon
 prof. Ost- 
rowsklego Jadwig
 oraz matk
 mlodego Ruffa do zmywania krwi ze 

chodow, kt6rymi przenosili krwawiljce zwloki jej syna Przeszlo 
Jeszc
e .ok010 pol g,:dzin
, gdy uslyszalem z punktu, do kt6rego 
udah 
I
 profesorowle mosljcy zwloki mlodego Ruffa kilka serii 
z brom 
aszynowej (automatow). Po chwili wyprowadzono z bursy 
znowu kilka osob, nie wi
cej jak 15 - 20 ludzi, ktorych ustawiono 
pod 
urem 
warzlj do sciany. Wsrod nich poznalem profesora gine- 
k
logn Stamslaw
 Mljczewskiego. W slad za tlj gruplj wyszedl do- 
wodca . z opuchm,tlj t
arZl!. znany mi ze sledztwa, zwrocil si, do 
konwoju. ze slowaml »CI pOjdlj do wi
zienia« wskazujljC aresztowa- 
nych. 
l.al
 wraz
nie, ze slowa te byly wypowiedziane wylljcznie 
dla mOJeJ wladomosCl. 
? Rownoczesn
e zwroc
1 s

 do grupy sln:lby z zapytaniem: tutaj 

o. wszyscy 
Inz
a - ?Ie, ja jestem nauczycielka - odpowiedziala 
Jedn
 z kobiet 1 zrobila krok naprzod - nauczycielka? zapytal 
dowooca 
. wobec czego marsz pod sCian, i przylljczyl jlj do stojlj- 
cy
h po
 SCIa?1j profesorow. Zaczljl spacerowac po podworzu, spie- 
waJljc plOsenkl wziljl od straZnika karabin i zaczljl strzelae do wron 
ktor
 w duz
j ilos.ci krljzyly nad nami. W miar, zblizania si
 konc
 
godzmy .pohcYjneJ, napr
od wypuScil sluz
, a potem mnie. Gdy 
wycho
Zllem profesorowle stah jeszcze pod scianlj, z podniesionymi 
r
kamlnt4 
. Relacja profe
ora F. Groera, choe nie byl on naocznym swiad- 
klem ro
strze
am
 ar
s
towanyc
 profesorow, posrednio swiadczy 
? tym,. ze. 
!?n
h om Jeszcze teJ samej nocy po bardzo krotkim 
sledzt
le, !esh. tak mozna nazwae przesluchania. Sam profesor jed- 
nak me 
,:,dzla
 na. 
ewno, co stalo si
 z wyprowadzonymi z bursy 
ucz.o?yml, J
k rowmez 
 tYInJ, kt6rzy pozostali w niej, gdy zostal juz 

 mej zwolr:lon
. Relaqa prof. F. Groera bowiem wyramie sugeruje, 
ze :oz
trzehwan dokonano w dwoch grupach. Do sprawy tej po_ 
wroc, jeszcze w dalszych rozwazaniach. Na razie sprobujmy ustalic 
dals
,:, losy. aresz.tow
n
ch profesorow. To samo zresztlj probowaly 
zroblc lch zony 1 najblizsza rodzina 4 lipca i w nast
nych dniach. 


'4 AGKBZHwP, W-27, I. I. 


48 


...... 


Zona prof. Krukowskiego wspominala te dni nast
pujIjCo: 
W nast
nych dniach po zabraniu m
za bylam w sljdzie woj- 
sko
ym, w dowodztwie niemieckim, w gestapo. Wsz,dzie mi mowio- 
no, ze 0 aresztowanych nic nie wiedzlj. W kilka dni pomiej ge- 
stapowcy powiedzieli, ze aresztowani zostali wywiezieni ze Lwowa. 
4 sierpnia udalam si
 znow na gestapo i tam jeden z oficerow 
p6wiedzial mi, ze mljz zmarl na serce 7 lipca. Inny gestapowiec 
zdementowal to jednak twierdzljc, ze wszyscy aresztowani zostali 
wczciniej wywiezieni. Napisalam do znajomego imyniera Niemca 
w Norymberdze, zeby si, dowiedzial. Odpisal, ze mu odpowiedziano, 
ze mljz Zyje »ist bei der deutschen Wehrmacht gut aufgehoben« 
(i jest pod opieklj Wehrmachtu)" 
Aniela, zona prof. Longchampsa de Beriera, opowiadala: 
"Kierujljc si
 doraznymi informacjami udalam si
 do Bursy 
Abrahamowiczow i do wi
zienia przy ulicy jachowicza. W obu 
miejscach oswiadczono mi, ze 0 niczym nie wiedzlj. Nast,pnego dnia 
udalam si
 wraz z prof. Jerzym Manteufflem do budynku sljdu przy 
ul. Batorego, skljd skierowano nas do gestapo przy ul. Pelczynskiej. 
Tam oficer dyzurny oswiadczyl, ze aresztowania widocznie dokonal 
oddzial frontowy SS, ktory wyjechal, a wszystkie akta zabral, tak ze 
oni 0 niczym nie wiedz(!"IS. 
Wanda Miljsowicz, corka profesora Solowija i matka Adama 
Miljsowicza opowiadala 0 swych poszukiwaniach nast
pujIjCo: 
"Potem chodzilam przez wiele tygodni do gestapo przy ul. PeI- 
czynskiej, gdzie zawsze otrzymywalam odpowiedz: »Komen Sie in 
8 Tagen«. Po kilku tygodniach udalo mi si, spotkae tego komisarza, 
kt6ry aresztowal ojca i syna. Zlapalam go doslownie za r,k, blaga- 
jljc 0 wiadomose. Potem juz zawsze pytalam w gestapo 0 niego. 
Urz,dniczki w gestapo nazywaly go Herr Komissiir Gurt, co moglo 
znaczye rowniez Kurt. Pewnego razu powiedzial mi: Zrobilem pani 
krzywd
, ale naprawi
 jlj i dowiem si
 0 synu. Prosz, przyjsc za 
tydzien. Potem go juz wi
cej nie widzialam, a corka moja bojljc si
, 
ze i mnie zabiorlj, wymogla na mnie, ze przestalam tam chodzie"16. 
Wszystkie :lony i czlonkowie rodzin otrzymywali na pytania 
o swych najblizszych podobne odpowiedzi, ze ich los jest nieznany. 


15 Z. Albert. op. Clt., s. 65. 
16 Ibidem. s. 66. 


4 - Kto zabtl'l 


49 


- 



I 
II 
I 
I 
II 
III/I 
I 
I 

 
II 
i 

I 
III 
1 M 
1 111 
l il l 
I' 
'11,1 
I 
ill'\ 
1 1 "11 
II, 
1 11, 11 
1,.,1/ 
1 " ,1 1 1 
I 
 II 
I I II! 
" I I 
II 
i' 
II::\
 
1 1 1 ,\11 
11 1 1\1 
11 1 1\11 
ILI\ 


III' 
I 


Powoli jednak do rodzin aresztowanych profesorow zacz,lo docierae 
przekonanie, ze ich m
zowie i ojcowie nie iyjlj 
Kazimiera, zona docenta Mljczewskiego, opisywala, jak zrozu- 
miala, ze jej mljz nie iyje: 
"W pi
e dni po aresztowaniu 
za przyjechalb po poludniu 
znow 4 oficerow na rewizj,. Gdy na pytanie »Gdzie jest mljz?« _ 
odpowiedzialam: zostal wzi
ty jako zakladnik (tak ogolnie mowio- 
no), jeden z nich krzyknljl oburzony: »My zakiadnikow nie po- 
trzebujemy«. A gdy na ich pytanie, kiedy to sic< stalo, odpowiedzia- 
lam, ze w nocy z 3 na 4lipca, zobaczylam na ich twarzach zmiesza- 
nie, umilkli i cicho stljpajljc wyszli bez slowa. Zrowmialam juz 
wszystko, nie czekalam juz i nie szukalam"17 
W rMny sposob dowiadywaly si
 0 mordzie inne 9soby_ Zona 
docenta Progulskiego relacjonowala to nast
pujljco. 
"Rano poszlam do p. Olgi Nowickiej i tam dowiedzialam si
, ze 
i jej m
za wraz z synem lekarzem zabrano w nocy. Razem poszly- 
smy do gesta\Jo, potem do dowodztwltI wojskowego w Ratuszu. 
Sarna bylam na drugi dzien w Zakladzie Abrahamowiczow ale 
nigdzie niczego nie moglysmy si
 dowiedziee. Poniewaz mam hew- 
, 
nych mojlj matki w Wiedniu, wlasnie w kolach wojskowych, napisa- 
lam do wuja Artura Bogusza, opisujljc wszystko dokladnie. Po kilku 
dniach przyjechal z Wiednia oficer z polecenia pulkownika Lohause- 
na i kazal sobie opowiedziec wszystko najdokladnilj, co zanotowal 
i z tym pojechal do Berlina, mowiljc, ze za trzy dni b,dzie z po- 
wrotem. Nigdy jednak wi,cej nie pojawil si
, a od kuzynki z Wied- 
nia pMniej dowiedzialam si
, ze im po powrocie powiedzial, ze fllI!z 
z synem nie iyjlj"18 
Profesorowa Rozalia Cieszynska opowiadala, ze okolo polowy 
wrzesnia 1941 r. dostala pisemne wezwanie z gestapo. Po zgloszeniu 
si
 na PelczyiIsklj powiedziano jej 0 smierci m,za: "Pani zapytywala 
o swego 
za. Moje wladze kazaly panilj zawiadomiC, ze mljz pani 
zmarl". Na pytanie jak i kiedy to si
 stalo, otrzymala odpowiedz, ze 
"moze praca, ktorlj mu przydzielono byla dla niego za ci
zka, 
a zgon profesora mial nastljpic okolo 15 sierpnial9. 


" AGKBZHwP, W-27. t. I 
113 Ibidem. 
19 Ibidem. 


50 


..... 


Prawdopodobnie zona profesora Lomnickiego byla nawet swiad- 
kiem egzeku CA KC PZPR, AK, sygn. 203jXV-34. 


4' 


51 


- 



]' 


Ii 
I,! 
, , 


przy ul. Nabielaka. Byly nimi: inz. Karol Cieszkowski z rodzilllj, 
inz. Tadeusz Gumowski z zonlj, dr Nowak-Przygodzka wraz z rodzi- 
cami i Maria Zal
ska z synem oraz malzenstwo Helena i Karol 
Kucharowie, mieszkajljce wowczas w bloku nr 6 przy ulicy Malacho- 
wskiego 2. W celu pelnego ustalenia faktow konieczne jest posluze- 
nie si
 relacjami wszystkich osob, ktore przezyly okupacj
 i zloiyly 
zeznania. A oto relacja inZ. Karola Cieszkowskiego: 
"Noclj z 3 na 4 lipca okolo godziny 22 uslyszalem gwaltowne 
dobijanie si
 do sljsiedniej willi, zamieszkalej przez prof. Witkiewi- 
cza. Gdy nikt dobijajljcym si
 nie otwieral, strzelili. Przez dalszlj 
cz
c nocy nie spalem, poniewaz bylem silnie podenerwowany. 0 go- 
dzinie 4 nad ranem, a godzin
 t, dokladnie pami
tam, poniewaz 
wlasnie liczylem sobie t
tno za pomoclj fosforyzujljcego zegarka, 
uslyszalem strzaly od strony Wzgorza Wuleckiego. Szarzalo wowczas 
i zacz,lo bye widno. Na kraw
dzi Wzgorza, dobrze widocznego 
z okna mego naroznego pokoju, ujrzalem kilkadziesiljt cywilnych 
osob stojljcych w jednym rz
dzie, a nieco dallj od nich na prawo 
i lewo stali bardzo szykownie, powiedzialbym elegancko ubrani ofi- 
cerowie niemieccy z rewolwerami w 
ku. Nie liczylem tych cywil- 
nych osob, ale ocenilem je na okolo 40 - 50 osob. Mniej \ti
cej 
w polowie zbocza ujrzalem nad wykopanlj jamlj cztery cywilne oso- 
by zwr6cone twarzlj do zbocza, a plecami do mnie. Za plecami tych 
os6b stali czterej wlnierze niemieccy z karabinami w r,ku, a obok 
nich oficel. Zapewne na slownlj komend
 tego oficera zolnierze 
rownoczeSnie strzelili i wszystkie cztery osoby wpadly do jamy. 
Wowczas sprowadzono z gory Sciezklj nowe cztery osoby i cala 
scena powtorzyla si
. Trwalo to tak dingo, az wszystkie osoby 
cywilne zostaly sprowadzone nad jam
 i zastrzelone. Ostatnilj osoblj 
rozstrzelalllj byla kobieta w dlugiej czarnej sukni. Schodzila omf 
sarna, sIaniajljc si
. Gdy przyprowadzono jlj nad jam
 pelnlj tru- 
pow - zachwiala si
, ale oficer podtrzymal jlj, wlnierz strzelil 
i wpadla do jamy. Niektore z rozstrzelanych osob rozpoznalem 
bardzo dokladnie. Rozpoznalem nie tylko dlatego, ze patrzylem 
przez lornetk
, ale niektore osoby doskonale znalem i rozpoznawa- 
lem je nawet golym okiem po ubraniach. charakterystycznych ru- 
chach itp. 
Z callj pewnoscilj rozpoznalem prof. Stozka, ktory stanljl nad 
jamlj w swej charakterystycznej pozie z r,kami zalozonymi w tyl.- 


:1, 
" 
I ili 
.i! 


I, 
I 


I 
" 
I, 
I' 
Ii 
I 


HI!I 
IL1 1 I 


52 


Rozpoznalem jego obu synow, a rowniez profesorow: Lomnickiego, 
Pilata i Witkiewicza. Nie widzialem lub nie rozpoznalem profesorow 
Weigla i Krukowskiego. Zaznaczam jednak, ze egzekucji pierwszych 
osob nie widzialem, bo dopiero po pierwszych strzalach podszedlem 
do okna. Rowniez nie zauwazylem wi
cej kobiet poza tlj jedlllj na 
samym koncu zastrzelonlj. Doskonale pami
tam, ze jedna z czworek 
skazancow schodziia nad jam
, niosljc zemdlonego. Inna czworka 
schodzila bardzo wolno, bo jeden ze skaZallCOW mocno utykal, przy- 
puszczam, ze byl to prof. Bartel, ale nie rozpoznalem go 
Pami
tam, ze gdy jedna z czworek stan
la nad jamlj jui tylem do 
zolnierzy, wowczas jeden ze skazancow obrocil si
 ku zolnierzom 
i trzymajljc kapelusz w r,ku (wszyscy skazancy kapelusze zdejmowa- 
Ii, zapewne na rozkaz), zaczljl cos mowie, zywo gestykulujljc. Na to 
oficer stojljcy z boku zrobil gest, by si
 odwrocil, co tei ten uczynil; 
wowczas zolnierze strzelili. Z innych szczegolow zapami
talem, ze 
jeden ze skazailcow na ulamek sekundy przed wystrzalem wpadl do 
jamy (przypuszczam, ze zrobil to celowo by si, ratowac) i zaraz po 
wystrzale wyskoczyl z jamy, ale zolnierz strzelil, ten si
 zachwial 
i wpadl do jamy. Jama byla wykopana w ksztaleie prostokljta prze- 
dzielonego w poprzek nie przekopanym pomostem, wobec czego 
skazaniec na nim stojljCY, padajljc po strzale czy to w przod czy tez 
w tyl, zawsze wpadal do jamy. Raz tylko zdarzylo si
, ze jeden 
z synow prof. Stozka stojljcy na kraju czworki padl po strzale poza 
jam
 i wowczas zolnierze seiljgn
li go do jamy. Po zakonczeniu 
egzekucji, kolo jamy pozostal pluton egzekucyjny z oficerem. ZoI- 
nierze zdj
1i plaszcze, zakasali r,kawy i zacz,li lopatami zasypywac 
jam
. Robili to poczljtkowo bardzo ostroznie, poniewaz ziemia do- 
okola byla silnie zbryzgana krwilj, ktorlj widzialem w postaei du- 
iych, czerwonych plam. Zolnierze od czasu do czasu przerywali 
prac" przysluchiwali si
 oficerowi, ktory cos im opowiadal, jakby 
wyjasniaL."22 
Takze z ulicy Nabielaka obserwowal egzekucj
 inz. Tadeusz Gu- 
mowski: 
"Willa, w ktorej mieszkalem od 1939 do 1941 roku stanoWila 
wlasnose mojego szwagra Antoniego Nowak-Przygodzkiego i mojej 
siostry Zofii. Droga Wulecka biegnie w tym miejscu jakby w w'!wo- 


22 Z. Albert, up_ cU., s. 70-71. 


53 



J 


H 


zie. Po jednej stronie drogi znajduje si
 Wzgorze Wuleckie, po dru- 
giej mniej wi
cej w poziomie drogi nie zabudowane dzialki budow- 
lane, nast
pnie stok, na ktorym znajdowal si
 sad i ogrod p. No- 
wak-Przygodzkich. 
Za tym stokiem byly parcele budowlane, na ktorych mi
dzy 
mnymi byla willa mego szwagra, prof. Witkiewicza, dom stanowiljcy 
wlasnosc politechniki lub tei zamieszkaly przewaznie przez pracow- 
nikow politechniki i in. 
Willa mego szwagra prof. Witkiewicza, dom politechniki mia- 
Iy ten sam nr 53, roznily si
 tylko literami »a« i "b«. ktory budynek 
mial jajq liter, nie pami
tam. 
W nocy z 3/4 lipca 1941 l. obudzilo nas gwaltowne dobijanie si
 
do bramy. Bram
 otworzylem ja w obecnosei ojca i siostry. Do sieni 
wpadlo okolo 5 osob, w tym 3 umundurowanych gestapowcow 
i 2 cywilnych. Zajechali autami. Zazljdali ksiljzki meldunkowej, kto- 
rlj siostra wydala. Ksiljzk
 czytali p61glosem cywilni, ktorzy byli 
jakby przewodnikami umundurowanych. Cywilni mowili do nas po 
ukrainsku, z gestapowcami dose biegle po niemiecku. Wyglljdali na 
ludzi nalezljcych do sfery inteligencji. Czytajljc nazwiska natkn
li si
 
na nazwisko »Rodziewicz«. Mieszkal u siostry wtedy aktor i rezyser 
Rodziewicz, Zyjljcy i pracujljcy w Polsce. Latwo bylo si
 domyslee, 
ze cywilni tlumaczyli umundurowanym, ze to nie 0 niego chodzi. Po 
zapytaniu czy nikt tu nie mieszka nie zameldowany, wyszli. 
Dom byl prawdopodobnie obstawiony, zauwazylem bowlem 
przez otwarte drzwi zolnierza. 
B,dljc pod wrazeniem wizyty nie kladlismy si
 spac. Po pewnym 
czasie zobaczylismy, ze w willi prof. Witkiewicza zaswiecily sie swiat- 
la, a w chwil
 potem uslyszelismy dwa strzaly. 
Rewizja trwala okolo 15'. Jak si
 wszystko uspokoilo, podszed- 
lem pod okna willi prof. Witkiewicza, przez parkan dzielljcy obie 
parcele i dowiedzialem si
, ze profesora WrRZ z woznym, ktory 
u niego mieszkal, aresztowano. Zranili psa 
Kilka chwil przesiedzialem w ogrodzie. Zacz
o switac i wtedy 
zauwazylem, ze na stokach Wzgorz Wuleckich zolnierze kopilj dol. 
Zaniepokoilo mnie to ogromnie. Powiadomilem rodzine i od tego 
czasu nie opuszczalismy okna. 
Dol byl wykopany w ciljgu 30 minu!. Skazanych przyprowadza- 
no czworkami od strony zabudowan »Abrahamow« (bo tak 0 ile 


II 


I 
1IIII1 


54 


..... 


sobie przypominam te zabudowania si
 nazywaly) 1 ustawlano lch 
nad samym brzegiem dolu twarzlj do nas. Pluton egzekucyjny stal 
po drugiej stronie grobu. Po salwie prawie wszyscy wpadali bezpo- 
srednio do dolu. Prof. Witkiewicz przezegnal si
 i w tym momeneie 
run
. Skazani nie byli skuci. Liczylismy czworki. 0 He sobie przypo- 
rninam bylo ich okolo 5. Mi
dzy skazanymi byly zdaje si
 3 kobiety. 
Calose trwala niedlugo, bo nast
pne czworki czekaly swojej kolejki 
w poblizu. Po egzekucji szybko zasypano grob i ubito ziemi
. Grob 
zakopywali zolnierze. 
Egzekucj
 obserwowalismy jednlj lornetklj, kt6rlj wzaJemme po- 
dawalismy sobie. 
Egzekucj
 poza mnlj obserwowal moj ojeiec, zona i siostra. Sio- 
stra jest za graniclj. Pozos tale osoby nie zyjlj. ObserwowaliSmy z te- 
go samego pokoju i z tego samego okna. Osobiseie poza prof. 
Witkiewiczem nie poznalem nikogo. Pami,tam, ze pozostali rozpo- 
znali szereg osob, mi
dzy innymi prof. Stozka z synami, prof. Ostro- 
wskiego z zonlj, prof. Longchampsa zdaje si
 z zonlj i innych. Jedna 
z pan miala bl
kitny szal. Kobiet bylo wydaje mi si
 3. Jednlj 
kobiet" ktora nie mogla ise, zaciljgn
lo 2 zolnierzy. Podaj
 adres 
siostry: Zofia Nowak, Paris VII, 31 rue Rousselet 
W przyblizeniu rozstrzelano okolo 20 osob. Zaden ze skazanych 
nie otrzymal po salwie strzalu z rewolweru. Jest zatem prawdopodo- 
bne, ze niektorzy zostali zasypani Zywcem... . 
WoZny, ktory zostal aresztowany razem z' profesorem Witkiewi- 
czem, wrocil nast
pnego dnia rano. Byl on jednak tak przerazony, ze 
z nikim nie cheial mowic i natychmiast wyjechal ze Lwowa 
We Lwowie glosno bylo 0 tej zbrodni i istniala lista pomor-. 
dowanych, ktora byla zgodna z naszlj obserwacjlj. Prof. Bartla, 
ktorego dobrze znam osobiseie i ktorego smiere Iljczono z tlj gruplj, 
mi
dzy rozstrzelanymi nie zauwazylem. Mial on zostae stracony 
w miesiljc poZniej, ponoe na L,ckiego. R6wniez nie zauwliZylem 
Boya-Zelenskiego, ktorego twarz znalem z fotografii"23. 
Kolejnlj relacj
 posiadamy oct panstwa Kucharow, ktorzy 
w 1941 r. mieszkali z drugiej strony Wzgorz Wuleckich przy.ulicy 
Malachowskiego. 
"Wszedlem do pokoju zony, w ktorym okno bylo otwarte. Pod- 


23 A. Drozdzynskl 1 J. ZaborowskI, op dt_. s. 197. 


55 


-- 



:1111 


: I 
II'
 


bieglismy do okna, wychodzljcego na IljkI 1 wertepy nad uIiclj Wulec- 
klj. ZobaczyIismy, ze Iljka nad jarem otoczona jest zolnierzami nie- 
mieckimi w helmach. Od okien naszych byli oni oddaleni 0 ok. 50 
do 60 metrow. Zolnierze otaczali grup, cywilnie ubranych ludzi. 
Jeszcze wczeSniej dojrzeIismy dalej stojljcych, w jarach, nieco poniZej 
Iljki, okolo 10 wlnierzy (dalej niz grupa na Iljce - w odleglosci od 
niej jakies do 25 m) z karabinami w pogotowiu. Na sljsiednim 
pagorku, obok tej grupy zolnierzy, stala niewielka grupa oficerow 
w czapkach, Vi swobodnych pozycjach. Otoczeni na Iljce ludzie, 
ubrani po cywilnemu, ustawieni byli w rz,dach po szesciu. Wsrod 
ustawionych byla jedna kobieta. W grupie bylo trzydziesci kilka 
osob. Na znak z dolu jednego z oficerow (niski wzrostem, znak 
szpicrutlj) dwaj wlnierze zacz
li odprowadzac kolejne grupy po sZeSc 
osob. przez wertepy przeprowadzano kolejnlj grup
 skazancow i sta- 
wiano przed oddzialem egzekucyjnym. Skazancy stawali przodem do 
oddzialu. Padal glosny okrzyk niemiecki, jakby komenda. Skazancy 
odwracali si
 i zdejmowali nakryeia glowy. W czasie jednej z egzeku- 
gi ktorys ze skazancow nie zdjljl czapki. Oficer dowodzljcy od- 
dzialem egzekucyjnym podszedl i szpicrutlj stfl!eil mu nakryeie glo. 
wy. Ody w czasie egzekucji tej szostki, w ktorej znajdowala si
 
kobieta, strzelajljcy podniesli bron, kobieta ucalowala obok stojljce- 
go m,zczyzn
 w g1ow
 (stala obok niego nieco wyzej). Kilku m
z- 
czyzn w chwili egzekucji wykonalo znak krzyza. 
Z naszych okien widac bylo rozstrzeliwanych do kolan (stali 
w zagl
bieniu, ponizej IOjki). Po kazdej salwie nast
powalo szesc 
strzalow pojedynczych pistoletowych. Dokonywal tego oficer. Po 
dobiciu rozstrzeliwanych, nast
nlj grup
 podprowadzono do tego 
samego miejsca. Powtarzaly si
 salwy i strzaly pistoletowe. 
Sljsiedzi obserwujljcy z innych okien mowili nam, ze dwoch m
z- 
czyzn wleczono przez Iljk
. Nie mogli isc. Ci dwaj byli zastrzeleni 
jako ostatni. My, widzljc pustlj Iljk
 myslelismy, ze juz wszyscy 
zostali zabiei. Nie rozumielismy wi
c tych strzalow: wyjasnili nam je 
pozniej sljsiedzi. 
Na Iljce asysta oficerow stala do konca. Podprowadzonych 
eskortowali osobni zolnierze. 
Po zakonczeniu egzekucji obserwowahsmy sClljgame plaszczy 
z zabitych. Dokonywali tego asystujljcy oficerowie. Chodzilo praw- 
dopodobnie 0 przeszukanie kieszeni. Jest to nasze przypuszczenie, 


I) 
I': 
I 


!I 
II, 
11111 
L 


56 


-- 


--- 


gdyz Wldzlehsmy w momenCle, gdy oficeroWie byh pochylem, tylko 
ich glowy. Przypuszczenie to potwierdza fakt, ze nast
pnie oficero- 
wie ei podawali sobie z r,ki do 
ki drobne przedmioty 
Dol byl wykopany zawczasu. Do niego wlozono zabitych. Po 
egzekucji widzielismy ruchy lopat. Dol zostal zasypany. 
Wsrod rozstrzeliwanych - mowi p. Kuchar - rozpoznalem 
prof. Lomnickiego, ktory byl moim nauczycielem gimnazjalnym. 
Wydaje mi si
, ze widzialem takie prof. Ostrowskiego, prof. Bartla 
i dra Ruffa. 
W pOI godziny pozmeJ - dodaJe p. Kucharowa - uslyszalam 
rozmow
 pod oknem i wyjrzalam przez firank
. Pod oknem stalo 
czterech oficerow patrzljcych w kierunku miejsca, gdzie odbyla si
 
egzekucja. Spoglljdali takie na nasz blok. Sljdzilam, ze juz poszli, 
wychylilam si
 wi
c przez drzwi balkonu i wyjrzalam. W tym mome. 
neie jeden z oficerow, ktory byl przez reszt
 wyraznie honorowany, 
podniosl glow
 i spojrzenia nasze spotkaly si
. Spoglljdal na mnie 
przez chwil
. Cofn
lam si,. Balam si
, ze moglj przyjsc do nas do 
domu, jako do tych, ktorzy mogli widziec egzekug
. 
Teren wertepow i jarow nad Wulecklj byl gJiniasty, nawet latem 
powodowal brudzenie si
 butow. Na swiezej g1inie na zasypanym 
grobie bylo dlugo jeszcze widac slady krwi"24. 
Przedstawione relage, c
seiowo wymagajljce uzupelnien, pozwa- 
lajlj jednak na potwierdzenie podstawowej tezy, ze nad ranem 
w dniu 4 lipca 1941 l. aresztowani w nocy profesorowie i cz,sc osob 
im towarzyszljcych zostali rozstrzelani na Wzgorzach Wuleckich 
Nalezy odpowiedziec na pytanie, czy byla jedna, czy dwie egzekucje. 
Na podstawie przytoczonych relacji sljdz
, iz byly dwie. Tez, t, 
popieram przede wszystkim nast,pujljcymi faktami, ktore daly si
 
wyluskae z przytoczonych relagi 
1. Prof. dr Oroer twierdzil, ze najpierw z bursy wyprowadzono 
jednlj grup, (10 - 15 osob), wsroo ktorych poznal na pewno 
4 osoby, ze dzialo si
 to, gdy przebywal jeszcze na podworzu bursy 
W chwili gdy opuszczal budynek, pod scialllj znajdowala si
 jeszcze 
druga grupa (15 - 20 osob) profesorow i osob im towarzyszljcych, 
wsrod ktorych rozpoznal dwie osoby na pewno: prof. S. Mljczew- 
skiego i Kelty Demkow. 


'" Ibidem, ,. 198-200. 


57 



l'1 


II! I I 
1 1 
;1 1 
I'll 
I 


2. Inny przebieg egzekucji przedstawiony w rell\gach inz. Tadeu- 
sza Gumowskiego i inz. Kl\rola Cieszkowskiego (rozstrzeliwano po 
4 osoby i nie dobijano strzl\lami z pistoletow) i w rell\gi panstwa 
Kucharow (po szesc osob i strzaly'pojedyncze z pistoletow po kaZdej 
salwie) swiadczy 0 tym, ze swiadkowie widzieli dwie rozne egzekuge. 
3. Wedlug relacji inZ. Tadeusza Gumowskiego udal si
 on wraz 
z siostrlj "... na drugi lub trzeei dzien po egzekugi na .grob. Grob 
byl stosunkowo malo widoczny i znaleilismy go tylko dlatego, ze 
dokladnie znalismy miejsce. Lezala tam wiljzanka kwiatow. Bye mo- 
ze, ze to bylo wskazowklj dla Niemcow, ze miejsce grobu jest znane 
i dlatego w eiljgu paru dni zwloki zostaly prawdopodobnie wykopa- 
ne i gdzies przewiezione. Ekshumagi nie widzialem. DOIDySlalismy 
si
 tego tylko, poniewaz po paru dniach znac bylo, ze grob zostal 
przekopany"2' . 
Rownoczesnie mamy zgodne relacje Leona Weliczkera oraz Win- 
da, Welischa i Raschkego - czlonkow tzw. "Sonderkommando 
1005" - ze odkopali oni w dniach 8 - 9 pazdziernika 1943 l. grob 
na Wzgorzach Wuleckich, w ktorym znajdowaly si
 zwloki trzydzie- 
stu kilku ludzi. Leon Weliczker relagonowal te wydarzenia nast
- 
pujllco: 
"Na polu, gdzie byly zasadzone buraki, a z daleka widac bylo 
rz,dy trzypi
trowych willi zacz,lismy wyrywac buraki i kopac. Zie- 
mia tu byla sypka tak, ze z poczljtku bylismy pewni, ze tam jest 
grob. Ale gdy dotarlismy dog!
bokosei ponizej dwu metrow i zieinil\ 
stala si, znowu twarda, wowczas scharftihrer pojechal do Dienstelle 
i po pol godzinie wroeil z SD-manem, kt6ry wiedzial gdzie si
 trupy 
znajdujlj. Zaprowadzil nas na inne miejsce... Nowe miejsce znaj- 
dowalo si, 0 jakies 30 m dalej. Teren byl falisty. Niedaleko widac 
bylo drog
, a obok byl parow. Tu na okrljglym skrawku ziemi 
o srednicy okolo 2 metrow stl\n
lismy, zacz
lismy kopac i za kwa- 
drans widac bylo trupy. Poznalismy od razu, ze musieli to bye jacys 
wybitni ludzie. Niekt6rzy byli w wieczorowych strojach, inni zas 
lezeli w ubraniach z drogich materialow. Chociaz zbutwialy, ale znac 
bylo ich dobry gatunek. Gdy tylko podnieslismy pierwsze trupy, juz 
lezaly dwa zlote zegarki kieszonkowe z lancuszkami i zlote pioro 



 
l!- 
e 
£: 



 .. 
. 
 3 


I , I 
" 3 3 
ii'.i: .se: 
.r; 
 8 

 m CD 
-' N ... 
g.. CD CD 
. = = 
. N N 
, . . 
. " " 

 e e 
-=:.£: .£. 


, 
" 
" 
, 
'I 
I, 
I) 
[I' 
" I 
'I' 
ili li 
i 
,I, 
, 
I'! 
"i l l 
'I 


I 
!I\I 


2S Ibidem, s. 197_ 


58 


ul Nabielaka 



 


N, 
53 


ul Lisa Kuh 


I 


ul Wulecka 



 


e
 


WZGOAZA WULECKIE 


@+ 


:1 


prOlektOW'ana uhca Kosynierow 


ul. Widok 


ul Ma-tachowsklego 



 


» 
:!" 
" 
. 
3 

 

. 
. 


4_ SZklC sytuacYJny mle]SCa stracenUl pro/escrow ht'mvskich 


59 



I 
III 
I 


I 
11111I1 
. ::" 


Waterrnana. Jedno wieczne pioro mmlo zlotlj obqczk
 szerokosci 
I cm z wybitym nazwiskiem wlaSciciela. 
Grob nie byl gl
boki, mial zaledwie okolo metra, tak ze po pol 
godzinie trupy byly wyj
te i zaladowane na autolodowni,. Doklad- 
nie nie wiem, ilu bylo zabitych, gdyz tu ich nie liczono, a na oko 
musialo ich bye mniej wi
cej trzydziestu kilku. Po kilku minutach 
grob byl splantowany i zasypany"26. 
Reasumujljc, jesli rzeczywiscie Sonderkommando 1005 odkopalo 
wieczorem 8 pazdziernika 1943 r. trupy uczonych lwowskich, jak 
twierdZlj pozostali przy zyeiu jego czlonkowie, to musiala to bye 
grupa zastrzelona podczas drugiej egzeku Norymberdze, mi
dzy innymi s(!dzono 
Erwina Schultza - dowodc
 "Einsatzkommando 5". Wedlug usta- 
len S(!.du przybyl on ze swym oddzialem do Lwowa w pierwszych 
dniach lipca 1941 r. Tam powiedziano mu, ze przed wycofaniem si
 
ze Lwowa wojsk rosyjskich zgladzonych zostalo 5000 mieszkancow 
i ze nalezy zastosowac srodki odwetowe Oskarzony przyznal, ze 
aresztowano 2500 - 3000 osob i po kilku dniach rozpocz
ly si
 
egzekucje. Jego kommando rozstrzelalo podobno pod jego dowodz- 
twem tylko 90 - 100 osob. Oskarzony przyznal, ze przeprowadzal 
egzekucj
 osob, ktore mu przekazywano bez jakichkolwiek dowo- 
dow ich winy i twierdzil, ze nie otrzymal nawet zadnego wykazu 
osob przeznaczonych do egzekucji 41 . 
W sumie wi
c zeznanie E. SchuItza niewiele wnosi do interesuj(!.- 
cej nas sprawy, choc posrednio swiadczy, ze to jednak nie "Einsatz- 
kommando 5" dokonalo egzekucji lwowskich profesorow. Proces ten 
stal si
 poiniej podstaw(! do wypracowania przez roznych reprezen- 
tanto\\> prawa w RFN swoistej formy obrony osob oskarzanych 
przez Polakow. Prokurator hamburski daj(!.c wiar
 dwom swiadkom 
niemieckim (Kammererowi i Draheimowi) jak pami
tamy, odpowie- 
dzialnosci(!. za egzekucj
 profesorow obarczyl dra Sch6ngartha, ktory 
wraz ze swym pomocnikiem Heimem wydal rozkaz rozstrzelania 
uczonych. Uczynic to mial "tytulem odplaty" za pomordowanych 
przez Rosjan aresztantow, ktorymi wedlug niego mieli byc ukrainscy 
nacjonalisci 42 . 
Zatem osob wskazanych przez prokuratur
 hambursk(!. i tych, 
ktore udalo si
 ustalic bez jej udzialu, a zwi(!.zanych z "Sonderkom- 
mando" Sch6ngartha, nie mozna bylo poci(!.gn(!.c do odpowiedzial- 
nosci, ani nawet przesluchac. 
Na podstawie zeman zon, czlonkow rodzin i sluzby pomordowa- 


4-1 Einsatzgruppen (Wyrok i uzasadnienie). Opracowali i tlumaczyli S. Datner, 
J. Gumkowski, K. Leszczynski, "Biuletyn GKBZHwP" 1963, t. XIV, s. 116-117. 
42 "Wiadomosci" (Londyn) 1974, nr 1491 z 27 pazdziernika. 


82 


.. . .j
>!
'; t:

< 
 , '8. 
. f;t
 . 

!"" ....,:.. 
'

.£


;. 
;;. 
'
;
j;;\>"i .... 


- 


. .' 
. ., 


-. 

: ,; .:-
 

... 
..:.'.:: 
<
.-:;
 Z!;: ?;, '.,. 1.,. 

.
.
,
<;..
 
.<:..: 


 .fF;:. .
: t"
.: .. 
:
.
:.>-<.. 


::
 


, 
$ 

 f . 
. .- 


L'- ., 
,,
 


"".;... 


"'. 


. . .... ,)..
 ".. 
7'?..".J! 
,.
, - ...

 

 "J; '
4
<",.; 
 
, .. 
 
.
 .::
7

;
.
:. 
'-- :.Y:': :':" 
......
..
JI" -jtt- 0"" -,po 
r

>;.:
. ::
':
('


?- ."' 
 


..' " 
. .; :

. 


.,> 
.:... 


_, A"'. 
..... 
.... "..,.
.-,,
:,.."'.. 
.' ,;;

;:
,

t;;

!
;! 
Y::; 


. . ..
 ., 
 ......... 

- 

V.
:'.


;_..:. ...... 
'. 
,
 '..... ,," 
.'" ......... . - -
:
 '-.: 
. :.-:.... .";.'

' .'A"" .

. 0-;'::" 
::<.:"
, --:_ * 
..' t;. A ... ,,\ , . ' .-:f 
. .....
 _ 4. 
.. . _ '" 
,
 
£ ,...-- or"::: "o;
".;
 
' .. 
'A 
 . '" ..
A > . 
 < 

 
 Iiolf.f' ' '''''':'Y.' . ...... 
.. ',d ._
. }' M'
 
(..
'.{t. 

:
 . " 
.. . : . .._
 . ',. . '" 
 
" 
'V 
., .
>.,
.;. ',,:--"< '.
, f"-:
'
<:



"":. 
.' '..,
.\

' 


. 
A_.;',
 '! . '
 . '?...: t 
 
'. . 


6. Pomnik ku czci profesorow lwowskich we Wroc/awiu 


nych profesorow nalezy przyj(!.c, ze aresztowan dokonywali Niemcy 
przy asyscie Ukraincow, sluz(!.cych im za przewodnikow i tlumaczy. 
Odmiennosc zachowania si
 poszczegolnych grup dokonuj(!.cych are- 
sztowan wskazuje na prawdopodobny udzial w nich czlonkow 
dwoch, a moze nawet wi
cej formacji. Na pewno jednak dokonywali 
ich zarowno czlonkowie "Einsatzkommanda", jak i Feldgestapo. 
S(!.dz
, ze bezposredni(!. odpowiedzialnosc za zamordowane profe- 
sorow lwowskich ponosz(!. Sch6ngart, Kruger i Oberlander. W prze- 


6* 


83 



....' 
"""""-'_"'''-''...o.A_' _
,"""_'Cd"''O('''¥'''''
jo
 

> Ji,'. __ _ 
 
 
.....:;. 
;,: 
$


.. 

<#:: ,",i_,
 !t-
. : 
. 
 ,,


A
l


 '" '..r ," 

 .... ¥t' \=< ,
.

, 
.'"I 
.t. {':'"f__ 
 
 
...>\<
.... "":
 '
,.:.f 
" _,n >< 


i."
 
 


; 

 ' 
"'. 
 

 
J>"" ..at 
. .,;.... 
", , 't;:",- 
,,- . .;
>\'
!<'
,i
'

; 

..., .... ",'<:,..,
.' 


: . 

 .<
 .

 
. 'd
 
:: 

-- 'j!r. 
 -.- 
.."'...
 . , ; :O:
!"'
.._:,\t5"i ;



1 

, J(-' " ;'
>«i;f
g;: 
-;. 
 :....... ':::'y. 
;. "'Ii 


'.
. 
'
.> 



 
. .4., 


:fi'';1. 4 
...... >'". 


., 
,
. 
';>,>, 
'."- 
 
.
 .:
 
' r' };"' , ", . .. , ''''. 
_ .A/.' 

..
..;A> 
S: '''' . < , :0. 
-f';-;Y- 
'>:-
-.;
:
}4,

'
' 
.
 > 


.'. 


..p" ..... 


,., 
.' 



' 


.
 .... 

 . 
It ,,'
ii:;,. 
.
 
j;: -.

 
* _y 
5> 


, 


7. Antoni Cieszynski 


ciwienstwie do decyzji 0 wykonaniu wyroku smierci na prof. K. Bar- 
'tIu, ktora obci
za H. Himmlera, decyzja 0 likwidacji pozostalych 
profesorow zostala podj
ta na miejscu we Lwowie. W atmosferze 
sukcesu militamego oraz wspomnianych rozkazow ,,0 oczyszczeniu 
zaplecza" dowodcy oddzialow specjalnych byli pewni swej bezkamo- 
sci, a nawet spodziewac si
 mogli pochwal i awansow. 0 tym, ze nie 
jest to teza pozbawiona racji, swiadczy awans H. Kriigera na szefa 
policji bezpieczenstwa i SS w Stanislawowie i przeprowadzona tam 
przez niego "czystka" wsrod polskiej inteligencji. General Eberhardt 
Schongart z kolei zostal dowodc
 policji bezpieczenstwa i sluzby 
bezpieczenstwa w Generalnej Gubemi, a pulkownik Franz Heim 


84 


oficerem l
cznikowym Sipo i SD przy Wyzszym Dowodcy SS 1 Poli- 
cji w GG. 
Czas dzialal w wypadkach lwowskich na korzysc mordercow. 
Z akcji krakowskiej nie tylko H. Frank, ale i pozostali funkcjonariu- 
sze aparatu okupacyjno-policyjnego wyci
gn
li wniosek, ze nie nale- 
zy w wypadku osob znanych, ciesz
cych si
 uznaniem w swiecie, 
dawac mozliwosci na podj
cie akcji interwencyjnej czy nawet prote- 
stacyjnej. I znow historia K. Lanckoronskiej potwierdza t
 opini
. 
Gdyby zostala ona zlikwidowana przez H. Kriigera, jej sprawa skon- 
czylaby si
 co najwyzej na wyrazach ubolewania albo - co bardziej 
prawdopodobne - w ogole pozostalaby nieznana. Uznaj
 takze, ze 
win
 za mord lwowskich uczonych ponosi prof. T. Oberlander. 
Czlowiek, ktory byl "specjalnym przedstawicielem admirala Canari- 
sa", jesli nawet nie wydawal rozkaz6w - jak twierdzi prokuratura 
RFN - to posiadal mozliwosc przeciwstawienia si
 morderstwu, 
albo chociazby jego odsuni
ciu w czasie do otrzymania rozkaz6w 
z Berlina. Nawet sam T. Oberlander nie twierdzi, ze takie kroki 
podejmowal, ale zawiadomil Canarisa 0 wyczynach "Nachtigalla" 
i oddzialow specjalnych we Lwowie nie on, lecz mjr Heinz. 
Zapoznalismy si
 z osobami, ktore ponosz
 bezposredni
 lub 
posredni
 odpowiedzialnosc za zamordowanie lwowskich profeso- 
row. Sprobujmy teraz przyblizyc post,,!-cie ich ofiar 43 . 
Antoni Cieszynski. urodzil si
 31 maja 1882 r. w Olesnicy: Sl
- 
skiej. Studia lekarskie, dentystyczne i filozoficzne odbywal we Wroc- 
lawiu i Monachium Profesor UJK od 1913 r. Czlonek honorowy 
Towarzystw Stomatologicznych w Waszyngtonie, Buenos Aires, Pra- 
dze i Wiedniu. Byl kierownikiem Katedry Dentystyki Uniwersytetu 
Jana Kazimierza i Lwowskiego Panstwowego Instytutu Medycyny. 
Dziekan Wydzialu Lekarskiego w roku akad. 1927/28: Autor ponad 
370 prac naukowych i populamonaukowych. Tworca reguly izome- 
trii w radiologii, opracowal technik
 zdj
 rentgenowskich zewn
trz- 


43 Sylwetki profesorow opracowano 'na podstawie akt przechowywanych 
w AGKBZHwP, W-27; dokumentu pt. Straty w gronie profesorow lwowskich do IX 
1943 - CA KC PZPR, sygn. 202/Ill/196, Zyciorysow profesorow w odpowiednicli 
tomach Polski ego Slownika Biograficznego. Biogram6w uczonych polskich..., t. 1-3, 
Skladu Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akad. 1937/38, Lozy, Czy wiesz kto to 
jest, Warszawa 1938-1939, t. 1-2, wspomnien uczniow i wspoipracownikow umiesz- 
czonych w prasie codziennej i czasopismach. 


85 


------ 


86 


j" &>1" "'::'''f... : 1..... 

:
 


 
!t! . 
:;', 
:....
 .... .. 
'W ". 
.,." 

;

 . 'n '
 I :':-::
 
. ';;P' 'l""' - .. 
':.'! -';4". "':iio:
 ., 
.". :

/
,;;r, i-.
 
 
.".:Z; c. , t: 
:

&:.: 
 

. :". 
n"'_'
: 
 , .,.. +> 
>;

,it i..,' . 
n;bAY \; 
;""'" ...< "A.... 
.
".
 ;..
 
 
. 


.... -,,- 
- 


,
. 
It. 
.',", 
,.
 
;

'- 

 



.'< 


:F 


"'''¥
' 
. ; . 

. 
.
 


. 

':

 , .
 . ' . 
': . 

 ... 

 
. 
:
..
: i
f:{ '/j 
1i"-. ,;c'. :;.." ..<;'... " t'
.., 
\'

" ..... .-:' i-..
.'
 $ .
. 
.... ,... .
"..: 
t:. .
 "1'" ..' 
., .' , ' ; 'iJ. . .;' -,;, :....,.
, 
.' ,;.' ."'. n " .";i; At"'h 
. . ,.' .¥"".. 'i:


;, 
'.:\;.;
:?
':"
 " 
-=-
 4." 
- .:.
 


, 


" 


.' 



,. . ',' 


,
 
.--= --..:.. 
t .,,-,-c=
-
 


'A.; 


J' 



?
 ;
{;
:: . " 

);
:':
; , 
,;y.>.....,' 
" ..j:; . '

.' 
.,':' .. 
. ,
. . 
:;.
:" ' 
J
.yS :....
.
' 
..
.. .- :>;<: 

 
". ,,.,. 


... 


< 
'" 
! 



" 




, 


< 
. . 
''Q:. :,>.:;.: 


.
,
. . 


!to\': j"-'. 
.;;,.,' 
'..

1. ,. ' 
.,,
 ." 
r" ,:'t 
.:,'!: ,.:/ 
. 
t 


r 


..; 


8. Wladyslaw Dovrzal1iecki 



 


" 


<; 
, , 

 
j, 
.''':' 


r

i

' .
. 


... 
. '.#" 
:{

t
. 
( ',: 
A'(
, 
, .", 
.,. ." 
'f". '-:.:.':. 


::;:..-t 
.'.,. 'j;':''';'. 


.u
 


,:
.,,,". .
 


.. :..;
:;
: 

-
 



'tt 


:'" Jf 
 


, ., A' 


., ¥;:1'..... 
.
. 


,<&.:....;. 


.'- 
'
. . 


10. Jerzy Grzgdzielski 


...;;/;11 
."'rl 


ustnych, wydaw.ca i redaktor czasopism "Kwartalnika Stomatologi- 
cznego", "Polska Dentystyka" i "Slowianska Stomatologia", 
W 1936 r. na mi
dzynarodowym kongresie w Brukseli za pionierskie 
zaslugi w swiatowej stomatologii zostal nagrodzony wielkim zlotym 
medalem im, Millera i dyplomem uznania. Posiadal niekwestionowa- 
ny w swiecie autorytet naukowy, Byl przewodnicz
cym Komitetu 
Narodowego Mi
dzynarodowego Zwi
zku Dentystycznego, honoro- 
wym przewodnicz
cym Zwi
zku Slowianskich Stomatologow, Znany 
we Lwowie ze swych humanitamych i liberalnych pogl
dow, utrzy- 
mywal dobre stosunki takZe z metropolit
 cerkwi greckokatolickiej 
Andrzejem Szeptyckim, Ten ostatni, kiedy zona profesora poszla do 
niego po aresztowaniu m
za z prosb
 0 interwencj
, odmowil jej 
mowi
c, ze "cerkiew nie miesza si
 do czynow swieckich wladz" 


.;\: 


't; 


: . :::
<
i
?

: 
J.'.... 



:; 
."'
"'!, '.; 
.,;'1. ,.. 


" .
. 
'
"';:':'-7J .. 
,
._..:,.- 
l
_ 
, . , 

 .>

:' 

. . .?#<. 
.,;
;;S! ":
"
'..'>., ., 


 


,.c
-
"
.' -
-- 
J]
:

i
;:
" ". 
'

F
.r. 
:"?>:; :'
! _ t
 


87 


- 



Wladyslaw Dobrzamecki, urodzony w 1897 r. w Zielincach, au- 
tor ponad dwudziestu prac naukowych, ordynator oddzialu chirur- 
gicznego Panstwowego Szpitala Powszechnego, od 1938 r. profesor 
chirurgii Uniwersytetu Jana Kazimierza. Jego glowne prace dotyczy- 
ly chirurgii plastycznej oraz przetaczania krwi. Oglosil m.in. prace: 
Sympatektom
a periarterialna pod wzglgdem klinicznym, Przetaczanie 
krwi w swietle doswiadczen klinicznych. Multilocular cyst of the 
Spleen produced by Infercta 
Jan Grek, urodzony w 1875 r., dr medycyny, habilitowal si
 
w 1921 r., docent i profesor tytulamy szczegolowej patologii i terapii 
chorob wewn
trznych, profesor Kliniki Chorob Wewn
trznych Uni- 
wersytetu Lwowskiego. Prezes Lwowskiego Towarzystwa Lekarskie- 
go w 1926 r., a nast
pnie jego staly sekretarz. Okteslano go, ze 
w wykonywaniu obowi
zkow jest akuratny i sumienny, w wypowia- 
daniu s
dow ostrozny. Wazniejsze prace: Endocarditis lenta, Sepsis 
meningococcica. Znany kolekcjoner dziel sztuki. 
Jerzy Grz
dzielski, urodzony 17 maja 1901 r., dr medycyny od 
1925 r., habilitowal si
 w 1934 r. na Uniwersytecie Lwowskim na 
podstawie pracy Badania doswiadczalne nad oderwaniem siatkowki. 
Byl doskonalym operatorem. Wazniejsze prace: Przypadek miedzicy 
i srebrzycy rogowki, Krwotoki siatkowki w ostrej bialaczce szpikowej, 
Lokalizacja rentgenograficzna cial obcych oka. Uwagi krytyczne i wla- 
sne doswzadczenia. Byl czlonkiem Towarzystwa Lekarskiego we Lwo- 
wie i Towarzystwa Okulistycznego w 
Poisce. Pracowal jako docent 
w Klinice Okulistycznej Uniwersytetu Lwowskiego_ Autor 25 prac 
naukowych. Byl uczniem i wspolpracownikiem zmadego niedawno 
prof. Adama Bednarskiego, ktory - jak wspominalem - rowniez 
znajdowal si
 na liscie. 
Edward Hamerski, urodzony w 1897 r., ukonczyl studia rolnicze 
i weterynaryjne, od 1933 r. dr nauk weterynaryjnych na podstawie 
rozprawy 0 zaburzeniach przewodnictwa przedsionkowo-komorowe- 
go na tie bloku zupernego. Habilitowal si
 w Akademii Medycyny 
Weterynaryjnej z zakresu chorob wewn
trznych zwierz
t.. Od pai- 
dziemika 1939 r. pracowal jako profesor chorob wewn
trznych i za- 
kaznych zwierz
t w Instytucie Weterynaryjnym we .Lwowie. Epide- 
miolog, profesor, kierownik Kliniki Cliorob Wewn
trznych Zwierz
t 
Malych Akademii Medycyny Weterynaryjnej. we Lwowie. Autor 
8 prac naukowych. 


88 


...... 


- 


"r 
0( 
:7-:- 
'. 


. 


, .. 
:18.." . 
}1- 


- 

fo 
't- 

' 


(

, 


}i. 
1
T
 


""', 
. . 
 
;.... ".- 
"
. i;. 
,,}; 
"' 
 


:;l.", 
.",. ,. >I' 
,.., .. ... .>-'
 

"'
'.1iI'"".. 
-." 

 .., 
. '''< 
.
.' "':1- '- 


. 

 
= .
 
:..... 
t ';;
;-;" 


. 
! 
.< 


, 
:
.": 
".
 

 
.' 
j 


" . 
 -.: o-;;':
. :
.>
ii
 
..... 't :... 

 


 --

 . 
I 
<. 


Jr''''' "'I" 
-<:>dr 


'.' 


.-
.i.
.

_t,

.
). ,.> 
.::." 
.,.,,-.;; ..,. ..r 
 
. :::'5
: J >', ,
! 
i'.. '.' 
.'!I ";f, .,...... 
"'! tfYJ; _:: b-« 


...
. 
'?-::'.A 


t.J--'f:j 
t'Jii 
, b .J. 
i 
< . off 
 
..... 
- 
''''-'';; ...."':. .- 
.
-i
 
.- t!:
'['t:,\ 
. ........... .,'" 

 "fJ 
1
"{.:
'
;



;
;
" 



;
 
.. <:
, '. 


'\ ' ro
'" 
'. ,
;cT 
 ",',i." .....; 
: ".? ;" "!,-, 
.. 
'" ' > 
w::L. 
1:' 
. '
_: 'y.#-.. 

:.:. ';" 
'.'Y. f 


-. 


" 'l-"
 
,I;. 


"" 
'
 


;
 


",,
 
A';>-'r 


')..

 


"'.., 


"


-


;"",": "" 


r"o,:': 


'
 


11. Henryk Hilarowicz 



 


Henryk Hilarowicz, urodzony w 1890 r. w Warszawie, -byl synem 
znakomitego przyrodnika. Dr medycyny, docent i profesor tytularny 
chirurgii od 1939 r. Habilitowal si
 w 1929 r. z chirurgii. Od 1929 r. 
czlonek Mi
dzynarodowego Towarzystwa Chirurgicznego w Bruk- 
seli. Wazniejsze prace: Z badan nad chyzosciq opadania krwmek, 
Zasady znieczulenia miejscowego, Badania doswiadczalne nad wply- 
wem zespolenia zolqdkowo-jelitowego na gojenie sig ubytkow sciany 
zolqdka. Spokojny i zrownowazony, niewielkiego wzrostu, nie spra- 
wial wraZenia profesora chirurgii j uczonego, Cz
sto pacjenci brali 
go za studenta. .Byl bardzo dobrym chirurgiem. "Gdybym si
 musial 
operowac, dalbym si
 krajac tylko Hilarowiczowi" - mowili jeg? 
koledzy lekarze: Do operacji wybieral nieszablonowe przypadh 
Wiele uwagi poswi
cal pracy laboratoryjnej, wyprobowuj
c cz
sto 
na samym sobie nowe preparaty. 
Wlodzimierz Krukowski, urodzony 19 wrzesnia 1887 r. w Rado- 


89 



-:'. ,=!!"I"'
'''''''''''_:'' "":

;! 
_
.' .
 . "'
.f". , 


. ._",' 
 "." _"." 
 _.-.n:.. ." 


.r' 


." 

 
J 

 


.", 


 


. " 

 . .... 
}
.>.:.. }. 
. >. 


.
" . "". »v
' 
. 


.HU . 
-..-- 


_..
 rf'"-,-': 


12. Tablica pamiqtkowa w klasztorze 00. Franciszkanow w Krakowie 


miu, in.zynier elektryk. Byl m. in. kierownikiem laboratorium elek- 
trotechnicznego Zakladow Siemens-Schuchert w Norymberdze. S'to- 
pien dra inzynierii uzyskal w Darmstadt w 1918 r., od 1930 r. 
profesor zwyczajny Politechniki Lwowskiej, od 1934 r. czlonek 
korespondent Akademii Nauk Technicznych. Staly delegat Pol- 
skiego Komitetu Elektrotechnicznego do Komitetu Studiow Przy- 
rz(!.dow Mi
dzynarodowej Komisji Elektrotechnicznej (1EC). W la- 
tach 1939 - 1941 byl prorektorem ds. nauki Politechniki Lwow- 
skiej. Byl autorem 23 prac naukowych i 60 opatentowanych wynalaz- 
kow Na wyroznienie zasluguje jego znakomity licznik elektrolitycz- 
ny 0 elekrrodzie specjalnej, ktorego ponad I mln sztuk pracowalo 
w Europie do 1939 r. Byl kolekcjonerem starych zegarow. Najbar- 
dziej znane prace: Grundziige der ziihlertechnik, Der Wechselstrom- 
kompensator, Podstawowe jednostki elektryczne i ich wzorce, Zadania 
poszczegolnych pracowni w zakresie miernictwa elektrycznego. 
Roman Longchamps de Berier, urodzony 9 sierpnia 1883 r. we 
Lwowie, od 1920 r. byl profesorem Uniwersytetu we Lwowie, od, 
1922 r. byl czlonkiem Komisji Kodyfikacyjnej Rzeczypospolitej Pol-' 
skiej i glownym referentem projektu kodeksu zobowi(!.zan. Specjali- 
zowal si
 w prawie cywilnym. W 193] r. zostal czlonkiem Polskiej 
Akademii Umiej
tnosci, a w ]936 r. czlonkiem Trybunalu Kom- 
petencyjnego. Glowne prace' Zasada wolnosci umow w projektach 
polskiego prawa 0 zobowiqzanach, Zobowiqzania (wyd. 3 w 1948 r.). 


90 



 
it 
i 
r: 
1 
\ 
.
 


... 



. 


\i":£r..... ,'.>0<, 
'a"

 


- 


, . :-.
'. 


<. 
. ., 
:..: . . '
'. 
: ." :

: . ,', f::
 f..::>.. 


". :... 



'.: '

"-: 



.' 


. ."1'.". 
." . ... ".::--'" 
. 


'::';.s( 


'.
 :::
 



.>.
i 

 ,\ 


1/ 
;c;:: 
.,,'\;,,> 
;
 
 




 


.;;, 


i 



 


'4,:
 .11" 
 
. :)":



 
.. ....-
 '. "" , 
 , : ' 
tf"- 
 

- 
, .:-;("""-' "." ').:. ..- """

- 
.. .. "
. 


. . .. " j " --'- .
- . 
.
,.i"..
.....'\. ""ft."';..;..... :,....
..,
. . , ?-",,
 '...., L" . ;:: 
. ""'.... ..
"...'
 .."....;:
-' 
¥"''''';'''
+' '. 
 
... 


.\k

:;l
J;<,\:\.
f;:
""'..... t:, 
 ',,1
...,
';;O:'
-' ,
 --""'; .......: 
'. ,,".,
 


f'. 
o 


13. Stanislaw Mqczewski 


Byl prorektorem 1 rektorem Uniwersytetu lana Kazimierza w latach 
1936 - 1939. 
Antoni Marian Lomnicki. urodzony 17 stycznia 1881 r. we Lwo- 
wie. Profesor Politechniki Lwowskiej od 1919 r., w 1939 r. prorektor 
tej uczelni. Byl autorem cenionych podr
cznikow szkolnych i akade- 
mickich oraz wielu prac naukowych z dziedziny rachunku roznicz- 
kowego i calkowego, geomerrii i kartografii. Oglosil drukiem m. in. 
Rachunek rozniczkowy i calkowy (3 tomy) i Kartografig matematycz- 
nq. Od 1931 r. byl stalym czlonkiem Mi
dzynarodowej Komisji 
Geograficznej w ParyZu, czlonkiem korespondentem Akademii Nauk 
Technicznych. Wspoltworca znanej w swiecie Iwowskiej szkoly mate- 
matycznej. Kierownik Katedry Matematyki Politechniki Lwowskiej. 
Stanislaw M(!czewski, urodzony w 1892 r. we wsi Witkowo Mila- 


91 



"4"- 
 



iJ!!i 
<:
 


. .. 
. .' 
.: i_
 

. 
_.,.,. .. ,. 
i;Jii 

>. ,. .... ", '. ;' \ 
.- ',(i:- , 
.:...
: , 
 
 
'!.
 '-, ,
:, 
" 
'" '.
jJ,, :i;10 
. '.' . ;. .. ,:,..!!!'i. ". 
i:. 
) 
",c, ; ::_.' .
 
.".' 
........
:. 
'.
 

'
.'
....\;
 
...,. ,,--?,..,.;. 



:.. ' 
,'. 

..' . 
._'-'
' 
.

. f<. 
,. "
\
 


, 
;:
 


{ 


" 


.. 


, 



 
';jf}fl¥' . 
,
.

;;.""" 
.,.

(''J' "". 
\;}

....;:, 



 



. :
 
!it .y
 
/':. 
:


 


"::
I' 


,
 
. "\"'i{ 
.1!i 
.< i1 
.1of :.t
 

f

A" 
<' :bt
 $ 
.I" ,t.:f

" --: 
.
,. 

 
,.' 
H 
'.'" 
,
,

 f';'
':.' 



 '
'4 

!

 .
 .. 
 

. 
.'. 
... 
;:1". 


.:it 
, 
J :.. ' 
. '. 
. 1
' . A 


, 



"". "" 


. ,r
 
1
" "... 
r.;. ..,
 "f 
" '".' 
-'" 

. 
, . 
:

' . 


.>; 
.,4[ 
,.;".. ,:. ;
>..:.,;,:,.;.,
 


" 
.'-J>.''';' ..;.Ji, 


, 14. Witold Nowicki 


ki (woj. warszawskie). Wazniejsze prace: 0 powstawaniu ciqiy brzu- 
sznej, 0 wskazaniach do cigcia cesarskiego. Docent poloznictwa i gi- 
nekol?gii. Ordyna!or oddzialu ginekologicznego Panstwowego Szpi- 
tala P9wszechnego we Lwowie. W 1930 r. mianowano go dyrek- 
torem 'Pabstwowej Szkoly Poloznych i prymariuszem oddzialu gine- 
kologicznego Szpitala Powszechnego we Lwowie, ktory w 1940 r. 
zostal wl
czony w sklad Kliniki Polozniczo-Ginekologicznej Instytu- 
tu Medycznego. Swietny operator i diagnosta chorob kobiecych, 
autor okolo 40 prac naukowych. Tematyka prac dotyczyla przede 
wszystkim rozpoznawania, leczenia i zapobiegania chorobom kobie- 
cym, zwlaszcza nowotworom i gruzlicy narz
du rodnego. ,W 1929 r. 
otrzymal nagrod
 im. T. Borysowicza nad
n
 przez Warszawskie 
Towarzystwo Ginekologiczno-Poloznicze za prac
 .fJadariia doswiad- 
czalne nad zachowaniem sig blony sluzowej wszczepionej do jajnika. 
Jako dyrektor Panstwowej Szkoly Polo.znych pisal na temat roli 


92 


-.- 


'.
 
jjJ 

.,
';.. r 


. 

 --

-,'.. 
........, -'
 
'''\..
.. 


. ':'4 


[ 


<, 
,:<.. 


,. 

 
. , 


:
 


'¥. 
 . . '. "..(
': 


(t; . 
« 

 


" 
"'. ;::;:>".
 \{,
I 

t'!1'- . /% 
J.,"'V 
'''V,l'.' 
t, 

,,:._ 
'.
 .. ". "......,i:"'
.. 
'Z....'
'r: 


t 
. 
.
 

 


. 


.'i 
IiIi\ 
t 
, 

 


, . 


l:": 


-1 



," " 


r' 


,,
 idt 
1:__ 


..'" 
.
 
'.;.... 


'jl#, 

tf,4 


15. Tadeusz Ostrowski 


poloznej w organizacji opieki spolecznej, co w owczesnej Polsce bylo 
_dzialalnosci
 pioniersk
. 
Witold Nowicki, urodzony 18 lipca 1878 r. w Bochni. Profesor 
anatomii patologicznej, prezes Izby Lekarskiej i Towarzystwa Higie- 
nicznego we Lwowie. Czlonek rzeczywisty Polskiej Akademii Umie- 
j
tnosci. Byl redaktorem naczelnym "Lwowskiego Tygodnika Lekar- 
skiego" i "Polskiej Gazety Lekarskiej". Dziekan Wydzialu Lekar- 
skiego w r. 1923/1924. Glowna praca: Anatomia patologiczna. Autor 
82 prac naukowych, glownie z zakresu patologii ogolnej i anatomii 
patologiczn,ej. Jego wspolpracownik ch,arakteryzowal go jako "ma- 
lego wzrostem, a wielkiego duchem czlowieka, wspanialego organi- 
zatora naukowego zycia miasta, prezesa naukowych towarzystw, 
jeszcze dotychczas zda mi si
, ze widz
 mal
 przysadzist
 sylwetk
, 
demne oczy 0 dziwnie niesmialym lagodnym wyrazie". 


93 



Tadeusz OStroWSkI, urodzony 4 lipca 1881 r. w Wiedniu 
Od 1923 r. byl profesorem Uniwersytetu Lwowskiego. Prezes To- 
warzystwa Chirurgow Polskich. Dziekan Wydzialu Lekarskiego 
w r. 1937/38. Czlonek towarzystw naukowych krajowych i zagrani- 
cznych, autor licznych prac naukowych z dziedziny chirurgii kostno- 
-stawowej, brzusznej i tarczycy. Wa.zniejsze prace: 0 przyczynach 
powstawania zgorzeli trzustki, 0 gruilicy gruczolu sutkowego, W spra- 
wie operacyjnego leczenia nerki ruchomej. Wybitny chirurg, wprowa- 
dzal i upowszechnial nowe metody chirurgicznego leczenia raka 
sutka, gruzlicy gruczolu sutkowego, stosowania operacji Thalmy 
w marskosci w
troby, leczenia raka krtam, nerki w
druj
cej, chorob 
woreczka i drog zolciowych. Czlonek Mi
dzynarodowego Towarzy- 
stwa Chirurgicznego, Mi
dzynarodowego Towarzystwa Urologiczne- 
go, prezes Towarzystwa Chirurgow Polskich. Pierwszy w Polsce 
w 1935 r. (wraz z W. Brossem) wykonal lobektomi
, jeden z ini- 
cjatorow transplantacji narz
dow. Zamilowany taternik i alpinista. 
Byl w Polsce jednym z pionierow taternictwa bez przewodnika. Jego 
uczen Z. Bielinski wspominal go jako czlowieka 0 zelaznej kondycji 
fizycznej (na drugie pi
tro wchodzil skacz
c po trzy schody), 0 zlo- 
tych' r
kach, opanowaniu i duzym poczuciu humoru. Zwykl mowic 
do asystentow: "Ucz si
 pan, przygl
daj si
 pan, abys pan potem nie 
krzyczal na swoich asystentow, kiedy nie b
dziesz czegos pewny". 
Stanislaw Pilat, urodzony 25 stycznia 1881 r. we Lwowie. Od 
1924 r. profesor Politechniki Lwowskiej, chemik, specjalista 
 dzie- 
dzinie technologii przerobki ropy naftowej. Prowadzil badania doty- 
cz
ce m. in. budowy skladmkow ropy naftowej, skladu benzyn 
i podniesienia ich liczby oktanowej, katalitycznego procesu uwodor- 
niania w
glowodorow gazowych i polimeryzacji olefin w celu otrzy- 
mania syntetycznej benzyny. Opracowal nowe metody przerobki ro- 
py naftowej, ktore znalazly zastosowanie w Polsce, Rumunii i Mek- 
syku. Byl autorem i wspolautorem okolo stu kilkudziesi
ciu publika- 
cji naukowych I 18 patentow. Przed prac
 w Politechnice byl dyrek- 
torem rafinerii nafty "Polmin" w Drohobyczu. Autor Podrgcznika 
technologii nafty. Cieszyl si
 'zasluzon
 mi
dzynarodow
 slaw
 w za- 
kresie technologii nafty. Juz po jego smierci poszukiwali go uczeni 
niemieccy, chc
c wykorzystac jego wiedz
 i osi
gni
cia nalJkowe 
i technologiczne 
Stamslaw Progulski, urodzony w 1874 r. w Nowym S
czu, habi- 


rJl)1N&
 J
At1.. 
j
 


.": 
i""'"""'1lt"
'

 


. 


..- ."l.__. ?:'

". 
i

 . .r . '

'
' :", '-\', '. 
ffr ..:;. 'd. 
.;. 
:-..... .
. . 

:
;"'
" 


. -- ....;. 
.

'
'.
s.




..:
 ,..
' 


'."lL. 
- 
i:
"'" .". I 
.
. 
5\


i 
.;1, ,.:. 

 . 
. (;;c
 


. ... . .
 
n' 
.
:..... 
 .
. 


.
 
."- '

;,
 
:

 .. 



,;

 .. -, 
;'.
- . 
:'"«i:<, 
;. 
 
,-,.«' " ,,;, . 
 
; 




i
/' 
 
:';f,:? 


. '. 
... 


..-. ." -,,
. 


{'}
;
 

,'
:-<'

.' 


;..,..'. :<"
".
.
. 


- <-=- 
.
;;,;' .'
.' ;hi>. .c
'",,: u 
';;C ;'.
 
 
. 
 J;,. .' "., 7":: u.i: . 
:;1,j, r.

"" . i"< 
 ,
. ".
.. .
. 
A:

'
' ":'.,.. ..
£-(>... j'!A."',

("" .I;
' 
'
':': ?'"' ' 
/ ';>" '-
;:
_-r
' tk-- _

, ':.J
 .: 
",.'::JI . ', 
 ,. j

, v,. 
V"t r ;. _
'_' -=-. ;.
,..t
 . 
," ", ,. .y=
' ;
r"
'" 

:


,
.
, 
:
,<

'./";;
<;
 

:.. 'Y. ".;.' '" 


""'-....-. 

 



 


. " 


.
' 


.' 


, . 


.. 


.
 i 


fi 
:,{ 


> 


" 


k"" : 
"",
.t 




f 

\ 
. 


!.:j, 


18. Wlodzimlerz Stoiek 


\ 


I ",. 
. 
... 
1\ 
.. 
"'

 
£ 
. 
....., 
i 
.i,
 
, 


. ,.....,...""., " . 

.. 
;o;i
d

 


'O;-,;;
 
'j$ 
.;\ 

"

" 
>
 
,,, 
l 
t. 
:1 pi t 
. 
. 


«t. 
« 
f";i; 
"jI'< 
K 
>'1r;
: ,u 

+,.' 


, . 


..::i;!:

{: K: 
" > . , jt(. 
""S.' t: 


",. 


..' 


,.
 
w 

 

;'\.j\: 

>t 

 
.;, 
OM 



. 



. .'

' .!." 

;i

j
 


, 

. ' :.. :) t. F..;4- 
"( ,.....- 
<'.' :¥r
;.. 
\ . "..., 
..!.,' .." "\ 
 
"
 
.'0«... '...;. 
.:..: 

. 
'''':
,' 


..


) 
< 
.
 
 
:'" 

:
 ! 


.¥'":.,. 


,. 
.' 



-- -' < 


-
-- 
 
 .
 
-,..
. 

 
.. 


'
.
 :.e: :,:-'. 
. ......... 


'..
 :. 


17. Roman Rencki 


I 

 
-t 

 
;jj 

. 

:. 
.}: 

':....;;
.r{"; 


.,' 


- 


""
ff.;l.""""""'
 '" 


"Y.r;..

 


< 


'\.
":
'..., 
'. 
" 
;;"
" , 
;t: ,
-
 
'":
 
:'"

 


19. Wlodzimierz Sieradzki 




 

...: 


Roman Rencki, urodzony w 1867 r. w I<.zeszowie. Od 1908 r. byl 
profesorem Uniwersytetu Jagiellonskiego, a po odzyskaniu niepod- 
leglosci podj(!l prac
 we Lwowie. Profesor szczeg610wej fizjologii 
i terapii chor6b wewn
trznych. Kierownik Kliniki Chor6b Wewn
- 
trznych. Dziekan Wydzialu Lekarskiego w 1. 1924 - 1926. Czlonek 
korespondent Polskiej Akademii Umiej
tnosci. Szczeg61ne zaslugi 
polozyl w rozbudowie uzdrowiska w Morszynie. Czlonek honorowy 
Towarzystwa Lekarzy Polskich i Towarzystwa Lekarskiego w Lub- 
linie i Cz
stochowie. Wazniejsze prace: 0 obrazze klinicznym grypy 
hiszpanskiej, 0 leczeniu gruilicy przetworami zlota, Przyczynek do 
biologii postaci p61ksigzycowych pasozyta zimnicy zlosliwej. 
Wlodzimierz Stozek, urodzony 23 lipca 1883 r. w Z61kwi. Profe- 
sor zwyczajny matematyki na Wydziale Inzynierii Politechniki Lwo- 
wskiej od 1922 r. Autor ponad 30 prac, gl6wnie z zakresu teorii 



,.....:t 

 
:t:v. 


:. 


i 


:
1! ,< l: 
. /}.:...:

....
 


j' 


.. 
'
f
 . 


u. . 


, £,,':1 . 
>I,. . 
s.. 


7 - Kto zabil? 


97 



potencjalu logarytmicznego i newtonowskiego. Wspoltworca lwo\\-- 
skiej szkoly matematycznej, 
Wlodzimierz Sieradzki, urodzony w 1880 r. w Wleliczce. Ha- 
bilitowal si
 w 1898 r. z medycyny s
dowej, od 1899 r. profe- 
sor nadzwyczajny. a od 1904 r. profesor zwyczajny i komomik 
Zakladu Medycyny S
dowej w UJK. W latach 1907 - 1908 byl 
redaktorem "Lwowskiego Tygodnika Lekarskiego". W latach 
1908/1909 i 1919 - 21 byl dziekanem Wydzialu Lekarskiego, 
a w roku akad. 1924/1925 byl wybrany rektorem Uniwersytetu 
im. Jana Kazimierza. Kawaler Legii Honorowej. Czlonek honorowy 
Towarzystw Lekarskich w Wilnie i we Lwowie Wspolzalozyciel 
Polskiego Towarzystwa Medycyny S
dowej i Kryminalnej. 
Adam Solowij, urodzony w 1859 r. Dr medycyny, poloznik gine- 
kolog, emerytowany profesor UJK we Lwowie. Byly ordynator Od- 
dzialu Ginekologiczno-Polozniczego Panstwowego Szpitala Powsze- 
chnego we Lwowie. 
Kasper Weigel, urodzony w 1880 r. we Lwowie. Od 1912 r. 
profesor, w roku akad. 1929/30 rektor Politechniki Lwowskiej. Prze- 
wodnicz
cy Polskiego Towarzystwa Fotogrametrycznego. Byl wspol- 
autorem zdj
cia fotogrametrycznego Tatr Polskich. Kierownik Kate- 
dry Miemictwa Politechniki. Byl czlonkiem czynnym Akademit 


I 



...$1( "*i?i ' IIi:I.
.
 
¥.
.
'
/31'
''''''''
''A''';''1WJ.''''<9!1 
ii! 
/ 7.... i 
j 

 

 

 
< 



 


:./ 


"'-- ........- 
..
 


:" 
{,.;,,' 
.1 
;'
" 


.f . ! . 
...- 
 - 
-}"..., --.
 


. 
. 


,. 
\ 


.. 
.' 


L 
W( 


.. 



 
. 


'''''. 

 


\ .' 


, 
, 


t 
< 



 


20. Adam Solowij 


98 


\ 


-....- 



.t__...;.. 


". 


". 


.>=; 

 
..f'" 

 


" 

:c: ,..
<.

. . <,' 
. - ,
: 
. .
 
 
. '.
\, 


" 

 
. 
, 
, 



:t 
:

 
4i-' ,..;-. 
i
. 4 



 r. 
'':"i... .
 


" I 
,:I 
ti i 
, 


'-\"'P' 


- 


" 
+.. 

. 


, 


.

. ... . 


n. ::... 

f
',.. 


, 
>.;. ;.,


 
_
....,o;:
 

. 
 ' 

.:.) v.'
. .
 
,". ;1f:"!{ 
, ,4>, 


, 
> 


." 


, 
. 
;. 

 


.. iff' 
>;;. 

,: 
'., 


, . 
.fIII'" '''. 
..' 
"" 


.
 


, 
, 


t:. 
.> 
.
 


., 
,. 


" 



, - ". 

 .,.:
. 
. .
.... 
.
:1" 

 


:-: 


r'" .: < 


.; .r!...... 
'" 


. "",>.. 


..,' 
.>
 .' ... , : 

:;'i:'
 $
 
,,;., '.
 
.;f ": :::,
. 


21. Tadeusz Zelenski-Boy 



i!- . 
.;;:- 'fIT .:v. .v: 
.!';'.;
 t
 


.:: 


,- 
.
, 


;., 


Nauk Technicznych w Warszawie, Komitetu Geodezyjno-Geofizycz- 
nego PAU i Komitetu Wykonawczego Mi
dzynarodowej Unii Geo- 
dezyjnej. Autor 35 prac naukowych, glownie z dziedziny geodezji. 
Roman Witkiewicz, urodzony w 1886 r. w Stanislawowie. Od 
1922 r. profesor nadzwyczajny, a od 1930 r. profesor zwyczajny 
Politechniki Lwowskiej. Kierownik Katedry Pomiaro\\- Maszyn. 
Czlonek czynny Akademii Nauk Technicznych Autor 7 prac na- 
ukowych i 8 obszemych referatow technicznych. Oglosil drukiem 
m.in. Tarcie ukladu korbowego a dzialalnose mechaniczna, Elastycz- 
no,
e kotla a cieplarki, Wytyczne i materialy do projektowania podkar- 
packich rurociqgow gazu ziemnego, Bezkorbowe silniko-sprfzarki 
a napfdy pneumatyczne 0 wielkiej mocy. 
Kazimierz Vetulani, urodzony w 1889 r., dr matematyki Docem 
i zast
pca profesora mechaniki ogolnej i technicznej na Wydziale 
Inzynierii Politechniki Lwowskiej. 


7* 


99 



Tadeusz Zelenski, pseudonim Boy, urodzony w 1874 r tlu 


tYk teatralny i Iiteracki, publicysta i satyryk. Z WYkszt
lcen:a
;i 

 arzem, praktykowal od 1918 r. Zwi
7an y z kra kowskl ' m ' d . 
klem MI d . P I k" . ..... sro OWlS- 
Z. I 0 e J I 

, 1 plsal wiersze i piosenki satyryczne dla kabaretu 
" Ie ony Ba .omk (SI6wka). W latach mi
dzywojennych b I auto 
rytetem .dla hb
ralnej i demokratycznej inteligencji. Prowadz
 g1osn
 
kampan
e pu
hcystyczne 0 laicyzacj, kultury polskiej (Dziew' k _ 
.\ystorskle, Pleklo kobiet, Nasi oku 'P anci ) 0 ra ' Ii Ice on 
do tr d .. h" ,gona zag
 stosunku 
k
 ygl Ist??'czneJ (Ludzie zywi, Brqzownicy, Obrachunki ji-ed- 
ro.ws U:, Mary,slenka Sobieska). Programowy i pionierski charakter 

a
a jeg
 dZIalal
osc przekladowa, ktora przyswoila kulturze pol_ 
s eJ.
 mlstrzowskich tlumaczeniach ponad 100 tomow kl k" fi 
c
skie
 (?d PieSni 0 Rolandzie do cyklu Prousta). Za ':
:alra::- 
hlStO.rtll hteratury francu
kiej (M6zg i plet'). Jako krytyk /felietonis 
 
teatralny stworzyl kroruk
 warszawskiego zycia teatralne 0 . ta 
z;


e
 ;szechstronn y obraz owczesnej kultury i obyc;aio

: 
L If - elpomenq). Od 1933 r. byl czlonkiem polskiej Akademii 
.lte L ratury, J:X> 1939 r. wykladalliteratur, francusb na Uniwer syt 
Cle wowskim. ., e- 


v. Kolejne ofiary ludob6jstwa 


Aresztowany w dnm 2 lipca profesor Kazimierz Bartel, w prze- 
ciwienstwie do grupy naukowcow zatrzymanych dzien p6Zniej, zostal 
osadzony w malym pokoju przy ulicy Pelczynskiej, gdzie mieScilo si
 
"Einsatzkommando". pozwolono mu donosic jedzenie, pisywac listy 
do rodziny i otrzymywac na nie odpowiedzi. Z zachowanych przez 
jego zon
 listow wynika, ze profesor K. Bartel nie wiedzial, czemu 
zostal aresztowany, podejrzewal jedynie, ze wynika to z jego prze- 
szlosci politycznej (byl trzykrotnie premierem) i rozmow w Moskwie, 
ktore prowadzil na poczljtku 1941 r. Od 20 lipca w pokoju, w kto- 
rym przebywal, umieszczono rowniez inz. Antoniego Stefanowicza, 
z ktorego rodzinll Bart10wie byli zaprzyjaznieni. Stefanowicz wspo- 
minajllc ten okres pisal: 
"JeSli chodzi 0 odnoszenie si
 Niemcow do prof. Bartla to po- 
cZlltkowo bylo ono bardzo dobre. Zezwolono mu na korzystanie 
z posilkowprzynoszonych z domu, zezwolono palic papierosy 
i zwracano si, bardzo grzecznie... Po przeniesieniu jednak na ul. 
Lljckiego stosunek ten zmienial si
 z dnia na dzien na gorsze. Pami
- 
tam, jak pewnego razu gestapowiec kazal prof. Bartlowi czyscic buty 
Ukraif1cowi z Hilfsgestapo, mowillc ironicznie »by polski profesor 
i minister czyscil buty ukrainskiemu parobkowi od konil<- W tym 
czasie prof. Bartel byl psychicznie bardzo zalamany i nie mogl 
zrozumiec istoty calej tragedii. Zarzucano mu kontakty z Zydami, 
stale nazywajllc go pacholkiem Zydo-komuny... Zdaje si" ze profe- 
sor nie byl nigdy przesluchiwany, bo nic na ten temat nie mowil"l. 
Los profesora K. Bartla rozstrzygnljl si
 poza Lwowem. Z depe- 


1 Z. Albert, op. cit., s. 74; sam K. Bartel pisal do :lony w bstach z Ib 119 hpca, 
ze do tej pory nie byl przesluchiwany - ibidem, s_ 73. 


101 



szy Dowodztwa TaJneJ Policji do niemieckiego Ministerstwa Spraw 
Zagranicznych wynika, 0 co zostal profesor oskarzony. 
"Wyzej wymieniony (K. Bartel - WB) juz na pocz
tku 1941 r. 
prowadzil z rosyjskimi wladzami sowieckimi pertraktacje, maj
ce na 
celu utworzenie pod jego przewodnictwem rz
du krajowego (Landes- 
regierung), ktory by potem, wespol ze Zwi
zkiem Sowieckim wypo- 
wiedziec mial wojn
 przeciwko Niemcom. W zwi
zku z powyZszym 
bawil on kilkakrotnie w Moskwie. Kontrofensywa niemiecka polozy- 
la kres tym machinacjom. Bartel zostal 26.07.41 zas
dzony zgodnie 
z prawem"z. 
Pani Bartlowa opisywala, jak dowledziala si
 0 smiercl m
za: 
"Gdy 26 lipca nie przyj
to obiadu dla m
za, poszlam do kierow- 
nika wi
zienia Michaelisa; on mi pokazal depesz
 i powiedzial, ze 
m
z na rozkaz Himmlera zostal dzis rano rozstrzelany. Na moje 
pytanie »za co?« - odpowiedzial: »Das war doch der grosste pol- 
nische Kommunist«. TreSci depeszy, ktOI
 Michaelis mi pokazywal 
nie pami
tam, bylam przerazona t
 wiadomosci
, ze nie wiem czy 
czytalam i zapomnialam, czy nie czytalam w ogole. Widzialam tylko 
nazwisko mego m
za i podpis Himmlera"3. 
Kazimlerz Bartel, urodzony 3 marca 1882 r. we Lwowie jako syn 
slusarza, a pozniej maszynisty kolejowego, zawdzi
czal swe pozniej- 
sze sukcesy polityczne i naukowe uporczywej pracy nad sob
. Po 
ukonczeniu we Lwowie Panstwowej Szkoly Przemyslowej w 1898 r. 
zostal majstrem slusarskim i przygotowywal si
 do egzaminu doj- 
rzaloSci, ktory zdal w 1901 r. W 1907 r. ukonczyl studia na Politech- 
nice Lwowskiej, w 1910 r. zostal docentem kontraktowym na tej 
uczelni, w 1911 r. uzyskal doktorat nauk technicznych, w 1912 r. 
habilitowal si
 i zostal profesorem nadzwyczajnym, a w 1917 r. 
profesorem zwyczajnym geometrii wykreslnej. Zaliczany do liberal- 
nego skrzydla obozu pilsudczykowskiego pelnil ad odzyskania nie- 


.....' 
. 
- ..

 

; , 
-
- ;-:.!
 
. 
.
'" ". 
-.:: ....<;; -' 

 
1= ',:, , 


.. .,. 


c
 


.' 



. 



 "r'f 
.
. < 


 , ,
, <' 
. 
 
. 


, 

 
"'-
: 
 '" 

..: .y' 

 ..., 
,.
 " .' 
": -' 



. 


i 

 

{ 


.' 


" 


> ".' . 


;. ,+: 
c 


;:
;,:':,:>,,
..., 


.


:r 


. . . 
. I 


.,

:
, 
V" 


'lit 


f 


, 
" 


". 
... 
.. :'1<'1 
'
'i., 


>.- .:" 


}. 


,,' 
". 


., 
,'. 



 

 
" 


" ..., 


....
. .
. ,_. 


, 


., 


: 
...' 
 


.
i,'.iO
t.,
}.-. 


.... .....,.... 
:;,",' 

I
 " 
\III.i ' 


7J .
ty 
&:' 
';iL 
I .
} 
 
I' ff.: 
22. Kazimierz Bartel } <
 ;J;"
t""
'V 

""" ,

 
podleglosci wiele waznych funkcji panstwowych. Byl m. m. mmlst- 
rem kolei zelaznych, trzykrotnie premlerem, dwukrotnie wicepremie- 
rem. Nikt w Polsce chyba nie mogl si
 spodziewac, ze zostanie 
skazany jako "wielki polski komunista". Byl autorem 13 prac nau- 
kowych, w tym 4 ksi
zek, z ktorych Geometria wykrdlna i pierwszy 
tom Perspektywy malarskiej stanowi
 jego trwaly wklad do pol- 
skiej nauki. Pelnil funkcj
 prezesa Polskiego Towarzystwa Matema- 
tycznego 4 . 


2 J. Weinstein, Sprawa K. Bartla, "Zeszyty Historyczne" (Paryz) 1972, nr 11. 
3 Z. Albert, op. cit., s. 74; wedlug relacji zony profesor K. Bartel mial bye 
wywieziony i zamordowany wspolnie z kilku innymi osobami poza wi
zieniem, ale nie 
wiadomo gdzie. Trudno jednak przyj
e, Ze jego zwloki zostaly zakopane w miejscu, 
gdzie uprzednio zamordowano innych profesorow lwowskich. Opracowania, w kto- 
rych autorzy twierdz
, Ze Sonderkommando, ktore odkopywalo grob uczonych, zna- 
lazlo dokumenty z nazwiskami profesorow Ostrowskiego, Stozka i Bartla, s
 w tym 
szczegolnie niewiarygodne. 


4 G. SokolnIcki, Strary naukipolskiej, "Czerwony Sztandar" 1944, nr 49 z 18 
pazdziernika. 


102 


103 



. Takze w hp,:u .zgm
li dwaJ nast,pm profesorowle Iwowsklego 
osrod
a akademlc.k1ego. W dniu 11 Iipca 1941 r. okolo godziny 17 
zo.
tah aresztowam w swych mieszkaniach dwaj profesorowie Akade- 
mll Handlu Zagranicznego: profesor dr Stanislaw Ruziewicz - ma- 
tematyk, i I'r
f. dr Henryk. Korowicz - ekonomista. Pierwszego 

resztowal m
 w cywllnym ubraniu, ktory mowil po polsku 
1 okazal aresztowanemu jakljs legitymag
; drugiego - dwaj ludzie 
w mundurach niemieckich. 

rOfesor Henryk Korowicz, urodzony w 1888 r. w Malinowce 
": p1e
szym okresie dzialalnosci naukowej zajmowal si, glowni; 
hist
nlj gospodarczlj Galicji, a w Polsce mi
dzywojennej podjljl ba- 
dama nad zagadnieniami polityki gospodarczej panstwa. Od 1927 r. 
?yl profesorem na
zwyczajnym, od 1931 r. profesorem zwyczajnym 
1 do wy?uchu wOJny rektorem Wyzszej Szkoly Handlu Zagranicz- 
nego, ktora w 1937 r. uzyskala peIne prawa akademickie co uwido- 
cznil
 si
 takze w zmianie jej nazwy na Akademi
 Handlu Za- 
gramcznego. WaZniejsze prace: Zagadnienia zlotej waluty, Program 
go,:podarczy Polski na tie ogolnego polo:ienia ekonomicznego, Dewalu- 
aC]e . w swietle teorii. Reprezentowal poglljdy 0 koniecznosci posze- 
rze
a w Polsce rynku wewn
trznego, intensyfikacji rolnictwa i roz- 
wOJu przemyslu opartego 0 surowce krajowe. 
Profes
r Stanislaw Ruziewicz, urodzony 29 sierpnia 1889 r. 
wKolomY1, dr filozofii, profesor zwyczajny Uniwersytetu Jana Kazi- 
mlerza. W r. 1932/1933 pelnil funkcj
 dziekana Wydzialu Matematy- 
czno-Przyrodniczego UJK, a od 1939 r. byl rektorem Akademii 
Handl
 Za
ranicznego. Byl autorem 30 prac naukowych. Wszelkie 
p
zu
l
ama a:e
zto
anych przez ich rodziny nie daly rezultatu. 
Rowmez po wOJme me udalo si
 wyjasnic okolicznosci ich smierci' 
. Row
iez IIlipca 1941 r. aresztowano dra Wladyslawa Tadeusz
 
Wlslocklego, urodzonego 27 sierpnia 1887 r. w Lljce kolo Sambora 
Byl dlugo
etnim kustoszem Zakladu Narodowego im. Ossolinskich: 

yda.wall redagowal miesi
cznik "Ruch Slowianski". TakZe i jego 
smlerc pozostala do tej pory tajemniclj6. 


.$ AGKB:'lHw.P, W.-27
 t. I; 0 zamordowanie profesorow S. Ruziewicza i H. Ko- 
rOWlcza p.odejfZam byh WIlhelm Rosenbaum i Alfred Kiick, ale nie zdolano zebrac 
wystarczaJilcych dowod6w i postawic ich W $tan oskarzenia. 
ti Z. Albert. op. cU.. s. 73. 


104 


Kolejna fala mordow Iwowskich uczonych przez faszystow miala 
mlejsce w sierpniu 1942 roku. Wiljzala si
 ona z tak zwanlj "Trzecilj 
akcjlj oczyszczajljq". Zgin
lo wowczas wielu wybitnych uczonych. 
Byl wSr6d nich profesor Maurycy Allerhand, urodzony w 1868 r. 
w Rzeszowie, wybitny prawnik, ktorego spuscizna naukowa obej- 
muje 1000 pozygi. Publikowal prace z zakresu prawa procesowego, 
cywilnego, handlowego i etnografii. Profesor UJK od 1910 r., od 
1917 r. profesor zwyczajny. Od 1919 r. byl czlonkiem Komisji Kody- 
fikacyjnej RP, czlonek Trybunalu Stanu. Jego najwybitniejsze prace 
to: Podst(!p w procesie i Komentarz do kodeksu post(!powania cywil- 
" nego. Po zaj
ciu Lwowa USl1ni
to go z pracy i z mieszkania. Byl 
przez pewien czas doradclj prawnym grainy zydowskiej. Do ostatka 
byl naiwnym optymistlj, wierzyl w szlachetnoSc natury ludzkiej. 
W dniu 10 sierpnia 1942 r. gestapo zabralo 75-letniego uczonego 
wraz z zOlll!: wywieziono go za miasto i zastrzelono na wzgorzach 
kleparowskich, a potem spalono 7 . Takze w sierpniu popelnil sarno- 
bojstwo po aresztowaniu profesor Adolf Beck, urodzony I stycznia 
1863 r. w Krakowie, od 1.895 r. profesor UJK, wybitny fizjolog, byly 
rektor UJK (1912 r.). Wprowadzil metod, elektrofizjologicznlj do 
badail czynnosci mozgu. Byl autorem (wspolnie z N. Cybulskim) 
Fizjologii czlowieka, Podr(!cznika jizjologii oraz wielu prac 0 pobud- 
liwosci nerwow, lokalizacji osrodkow mozgowych, fizjologii odru- 
chow czynnosci kory mozgowej, zjawisk elektrycznych w siatkowce 
i mozdZku. Byl czlonkiem Polskiej Akademii Umiej
tnosci. Zginljl 
zaiywajljc trucizn
8. 
W sierpniu 1942 r. aresztowano takze Helen
 Polaczkown
, uro- 
dzonlj 24 lutego 1884 roku we Lwowie, doktora habilitowanego 
historii, kustosza Archiwum Ziemskiego we Lwowie, czlonka Komi- 
sji Historycznej PAU i Towarzystwa Naukowego we Lwowie. Uwa- 
zana byla za autorytet w dziedzinie heraldyki. W czasie wojny pra- 
cowala w Ossolineum. Dzialala w konspiracji w ZWZ. Jej miesz- 
kanie stanowilo punkt kontaktowy; wydawano w nim pras
 kon- 


'I K. Koranyi, Z martyrologii po/skich uczonyc'h, "Czerwony Sztandar" 1944 
or 84 z 8 grudnia. 
8 W_ Bielajew, Uczeni plonq na stosach.... M_ Walczak, SzkQJnictwo iiyzsze 
i nauka polska w [atach wojny l okupacji 1939-1945, Wrodaw-WaTszawa ]978. 
s. 209. 


105 



spiracyjnlj. Po aresztowaniu osadzono jlj w wi
zieniu przy ul. Lljc- 
kiego, a nastwnie wywieziono do ObOZll koncentracyjnego w Maj- 
danku, gdzie jlj zamordowano jesienilj 1942 roku.. W sierpniu 1942 
r. popeinil rowniez samobojstwo Herman Auerbach, matematyk, 
profesor UJK. Autor wielu prac z zakresu geometrii rozniczkowej 
i zagadnien rachunku wariacyjnego. Urodzony w 1903 r. w Pod- 
woloczyskach. Wieziony do ObOZll zaglady w Belzcu, wolal zaZyc 
trucizn
 niz zginljc z rllk faszystow. 
W tym samym miesiljcu zamordowano we Lwowie Jana Badia- 
na, docenta fizjologii roslin na Uniwersytecie Jana Kazimierza, 
sekretarza Lwowskiego Oddzialu Polskiego Towarzystwa Bota- 
nicznego. Zgillljl wowczas takie, zabrany przez gestapo z get- 
ta lwowskiego, Filip Eisenberg. .!3yl on mikrobiologiem, dyre- 
ktorem Panstwowej Stacji Bakteriologicznej w Krakowie, czlon- 
kiem PAU, autorem okolo 100 prac naukowych z zakresu bak- 
teriologii. Blizszych okolicznosci jego smierci nie udalo si
 
ustalic ' ° 
Podczas sierpniowej akcji zamordowany zostal takze Maksymi- 
lian Jurim, ordynator oddzialu chirurgicznego Szpitala Zydowskiego 
we Lwowie. Zgillljl razem z ZOlllj Blanklj - takie lekarzem pediat- 
rlj". W getcie we Lwowie zginljl takie dr chemii, docent Wolnej' 
Wszechnicy Polskiej - Henryk Hirszfmkel. 
W 1943 r. zostal zamordowany przez hitlerowca Julian Pawel 
Schander, urodzony w 1896 roku we Lwowie. Byl doktorem 
matematyki, profesorem UJK. Zaliczano go do uczniow i naj- 
blizszych wspolpracownikow profesora Stefana Banacha (tworcy 
Iwowskiej szkoly matematycznej). Jego zainteresowania badawcze 
skupialy si
 glownie wokol teorii calki i rownan rozniczkowych 
cZljstkowych 12. 
W dniu 1 pazdziernika zosral zasrrzelony na ulicy przez na- 
Cjonalistow ukrainskich 37-letni profesor histologii Boleslaw Jalowy. 
Urodzony II wrzesnia 1906 r. w Przemyslu byl czlowiekiem 0 wybit- 


nych uzdolnieniach. Od 1937 roku kierowal Zakladem Histologii 
i Embriologii UJK, a nast,pnie Lwowskiego Panstwowego Instytu- 
tu Medycznego. Po uruchomieniu przez Niemcow tzw. P
nstwo- 
wych Medyczno-Przyrodniczych Kursow Zawodowych, klerowal 
tam Zakladem Histologii. Zamordowano go w odwet za zastrzele- 
nie przez AK profesora Andrija Lastoweckiego - dziekana wspo- 
mnianych Kurs6w Zawodowych. Temu ostatniemu AK zarzucala 
kolaboracj
 z Niemcami i preferowanie Ukraincow przy naborze 
studentow 13 . 
Profesor Kazimierz Tadeusz Kolbuszewski, historyk literatury 
polskiej, urodzil si
 27 stycznia 1884 r. w Przemyslu. W lata<:h 
1922 - 1931 byl profesorem Uniwersytetu Stefana Batorego w Wi!- 
nie, a od 1931 r. UJK we Lwowie. Za pomoc udzieIanlj osobom 
sciganym przez hitlerowcow zostal aresztowany i zamordowany 
20 lutego 1943 r. w obozie koncentracyjnym w Majdanku. Jego 
zainteresowania naukowe dotyczyly glownie staropolskiego pismien- 
nictwa religijnego. Glowne prace to: Postyllografia polska XVI 
i XVII wieku oraz pionierska edycja Poezji barskiej14. 
Takze w 1943 r. zginljl Pawel Ostern, docent biochemii na Wy- 
dziale Lekarskim UJK, specjalista w dziedzinie chemii fizjologicznej 
i chemii srodkow lekarskich. Latem 1943 r. aresztowany przez Nie- 
mcow po dluzszym okresie ukrywania si
, popelnil samobojstwo 15 . 
W OSwi
cimiu zmarla dr L. Charewiczowa, docent historii miast 
i kultury UJK we Lwowie. 
Do tej pory pozostaly nie wyjasnione okolicznoSci smierci jeszcze 
kilku uczonych. Docent Uniwersytetu Jana Kazimierza - Marian 
Auerbach, urodzony w 1882 r., byl filologiem klasycznym, autorem 
Gramatyki lacifzskiej i wielu rozpraw w czasopismach naukowych. 
Dotychczasowe opracowania roznilj si
 co do okolicznosci jego 
smierci. Jedni autorzy podajlj, iz zamordowano go w lipcu 1941 r., 
inni, ze otrul si
 w sierpniu 1941 r. wraz z zonlj i corklj 16. 


13 Z. Albert, Lwowski Wydzial Lekarski.... s. 63. 
14 M. Walczak, op. cit., s. 233. 
15 Ibidem, s. 253. 
1(i M. Walczak, op. cit., s. 207; B. Olszewicz, Lista strat kultury polskiej, 
Warszawa 1947, s. 4 podaje, ze zosta1 zamordowany w hpcu, W. Blelajew w ar- 
tykule Uczeni plonq na stosach... napisal, ze zostal aresztowany ]0 slerpnia i otrul si
 
Z ZOIUl i c6rkCl. 


9 M. Walczak, op. cU., s. 258. 
10 Ibidem, s. 207 i 220. 
11 Z. Albert, Lwowski Wydzial Lekarski w czasie okupacji hitlerowskiej 
(1941-1944), Wroclaw 1975, ,. 91. 
12 M. Walczak, op. cit., s. 265. 


106 


107 



R6wnici nic bliZszego nie wiadomo 0 okolicznosciach smierci do- 
ktora filozofii i logika Stanislawa Heptera, docenta UJK. W czasie 
okupacji aresztowano go pod zarzutem szpiegostwa (mial przy 
sobie prac, z dziedziny logiki), po czym wszelki slad po nim zagi- 
n1jP7. Niewiele udalo si
 ustalic wiadomoSci 0 ostatnich dniach zycia 
Stefana Rudnianskiego. Urodzony 28 kwietnia 1887 r. w Brzesciu 
nad Bugiem, filozof i pedagog, byl od 1928 r. docentem filozofii 
nowozytnej w Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie. Od 1939 r. 
profesor filozofii UJK. Autor m.in. Technologii pracy umyslowej. 
Byl dzialaczem SDKPiL oraz KPP. Wspolpracowal z czasopismami 
lewicowymi ("Kultura Robotnicza", "Nowe Tory"), redagowal 
"Glos Wspolczesny" Zgifil!! z rljk hitIerowskich bljdz ukrainskich 
zaraz po zaj
ciu Lwowa 18. Tajemnicze Slj rowniez okolicznosci 
smierci profesora Akademii Weterynaryjnej we Lwowie Stefana Gra- 
jewskiego, ktory po aresztowaniu przez Niemcow zaginal w listopa- 
dzie 1941 r. 19 
Przedstawione wyZej sylwetki profesorow i docentow nie wy- 
czerpujlj wszystkich strat, jakie poniosly te grupy naukowcow 
w okresie okupacji hitIerowskiej. Pomini
to te osoby, ktore nie 
zgin,1y we Lwowie, choc do wybuchu wojny byly pracownikami 
naukowymi na UJK czy Politechnice. Trzeba jednak wspomniec 
takie i 0 tych profesorach, ktorym okupacja i trudne warunki 
zyciowe skr6cily zycie. Byli to m. in. docent statystyki i teorii 
most6" Politechniki Lwowskiej Alfons Chmielowiec, profesor 
astronomii i geodezji wyZszej Politechniki, od 1923 r. czlonek Aka- 
demii Nauk Technicznych, a od 1939 r. czlonek korespondent PAU 
(zmarl 24 X 1941 r.), Lucjan Grabowski, profesor etnografii UJK, 
autor okolo 150 prac naukowych, Adam Robert Fischer (zmarl 
z powodu braku opieki lekarskiej w grudniu 1943 r.), profesor 
J. Fabianski - emerytowany profesor zwyczajny wiertnictwa i wy- 
dobycia nafty Politechniki czy profesor teologii dogmatycznej 
UJK, rektor Seminarium Duchownego we Lwowie ksiljdz Stani- 
slaw Frankl, ktory zwiljzany z konspiracjlj AK zostal wykradziony 


z Wl
]enta, ale zmarl krotko po wyzwolemu - 26 czerwca 1944 r 
wskutek tortur, ktorym byl poddawany20. Warto przypomniec rowniez 
o stratach wsrod profesorow konserwatorium Iwowskiego. M. in 
w 1943 r. zamordowano Henryka Giinsberga, Artura Hermelina i Leo- 
polda Miinzera 2l . Byl rowniez Lwow miejscem smierci uczonych z in- 
nych polskich osrodk6w akademickich. I tak w koncu 1941 r. zamor- 
dowany zostal Kazimierz Linderfeld, docent Wydzialu Farmaceutycz- 
nego Uniwersytetu Warszawskiego, a w maju 1943 r. zmarl we Lwowie 
na skutek ci
kich przeZyc okupacyjnych prof. dr med. Leon Antoni 
Zbyszewski - profesor fizjologii czlowieka na Wydziale Lekarskim 
Uniwersytetu Pomanskieg0 22 . 
Trudno wreszcie nie wspomniec, ze uczeni Iwowscy gin
li takze 
w prawie calej okupowanej przez Niemcow Europie. Dwa skrajne 
przyklady losow pracownikow naukowych UJK swiadczlj, ze rowniez 
oni - podobnie jak caly narod polski - musieli miec odwag, wyraz- 
nego okreslenia swych poglljdow i postaw. W dnm I I maja 1944 r. 
zmarl w Berlinie na skutek ran odniesionych w czasie bombardowania 
stolicy III Rzeszy profesor prehistorii UJK od 1935 r. Leon Kozlow- 
ski. Byl wybitnym dzialaczem sanacyjnym, ministrem reform rolnych 
w latach 1930 - 1932 i premierem w latach 1934 - 1935. W 1941 r 
zbiegl z armii gen. W. Andersa do okupowanej Polski i zostal przez 
Niemcow poczljtkowo internowany, a nast,pnie mieszkal i pracowal 
naukowo w Berlinie 23 . Antykomunizm doprowadzil go wi
c nie tylko 
do zdrady, ale i do odstljpienia od swych tez naukowych 0 tubylczosci 
przodkow Slowian w dorzeczu Odry i Wisly. 
W dniu 15 czerwca 1943 r. zostal zamordowany przez Niemcow 
w Warszawie docent UJK we Lwowie, profesor Stolecznej Szkoly 
Nauk Politycznych Jan Piekalklewicz. W okresie okupacji byl czlon- 
kiem kierownictwa konspiracyjnego ruchu ludowego, zast
pclj dele- 
gata w latach 1941 - 1942 i Delegatem RZljdu na Kraj w latach 
1942 - 1943. Zostal aresztowany w lutym 1941 r. i zachowal si, po 
bohatersku. do smierci 2 ' 


17 M. Walczak, op dr., s. 227; Wspomniema 0 filozofach ::marlych 1939-1945, 
.Pr7.egl<}d Filozoficzny" 1946, 1. XIII, z 3-4. 
18 M. Walczak, up. cit., s. 264. 
19 Ibidem, s. 225 J 253 


20 Ibidem. s. 214, 222, 225. 229 
21 Z. Ottawa-Rogalska, Lwy spod ratusza sluch{iJq 111l1zyki, Wrodaw- 
Warszawa 1987, s. 162. 
22 M_ Walczak, op cIlA' s. 242 i 283. 
23 En(yklopedw Ponszeclma PWN, t 2, Warszawa ]974, s_ 586 
24 Ibidem, l. 3, WarSZdwa 1975, s 508. 


108 


109 



W przeciwienstwie do innych osrodkow akad . k . h d 
J . P lk . . . emlC lC prze wo- 
enneJ 0 s 1, Lwow me doczekal si do te' . 
P ktore t go autor u.st
I!lby. pelnlj list, sirat sro
o
:[a o
::
=en g l;, 
rzy oczone w mmeJszeJ pra da .. d . 
wiele niejasnosci i znako cy t 
e SWIa CZIj,. ze pozostalo jeszcze 
skich naukowcow. w zapy ama co do wOJennych l0s6w Iwow- 


VI. Bilans rZ!ld6w swastyki i tryzuba 


I 
I 
I 
I 
I 
I 
I 
I 


Terror 1 mordy z plerwszych dm okupacji byly jedynie wst
pem 
do !ego, co czekalo mieszkancow Lwowa pod rZljdami okupantow. 
Obj
cie wladzy w dystrykcie przez cywilne wladze niemieckie do- 
prowadzilo do podj
cia "planowej akcji" biologicznej zaglady ludno- 
sci polskiej i iydowskiej. W dniu 8 listopada 1941 r. ogloszono 
zarzljdzenie 0 utworzeniu getta we Lwowie. Do 14 grudnia Zydzi 
musieli si
 przeniesc na ulice polozone na polnoc od linii kolejowej 
Lwow - Tarnopol wokol ulicy Z6Ikiewskiej. Polacy i Ukraincy 
zamieszkujljcy t
 dzielnic, musieli jlj opuscic'. W getcie zgrupowano 
136 tysil)cy osob, z ktorych tylko kilkaset pozostalo przy iyciu. 
W dniu IS listopada utworzono oboz pracy przy ulicy Janowskiej, 
nazywany trafnie przez ludnosc obozem smierci. Zamordowano 
w nim blisko 200 tysi
cy osob. Jeszcze w lipcu 1941 r. na terenie 
dawnej fortecy, nazywanej popularnie cytadellj, utworzono oboz dla 
jenc6w wojennych. Poczljtkowo umieszczano w nim tylko zolnierzy 
Armii Czerwonej, a nast
pnie takze Francuzow i Wlochow. Przez 
oboz ten przeszlo okolo 284 tysi
cy jencow. Glownym miejscem 
masowych stracen we Lwowie stal si
 Las Lesienicki. Rozstrzelano 
tam ponad 200 tysi
cy osob 2 . Prowadzljc planowe dzialania faszysci 
niemieccy i pomagajljcy im nacjonalisci ukrainscy zorganizowali tzw. 
"akcje". Pierwszlj z nich przeprowadzono we wrzeSniu 1941 r. w ro- 
cznic, smierci Petlury. Zlikwidowano podczas jej trwania okolo 


I ..Lwiwski Wisti" 1941. nr 82 z 12 listopada. 
2 Komunikat Nadzwyczajnej Komisjl PaflStwowej 0 zbrodniach Niemcow no terenie 
obwodu lwowskiego. .,Czerwony S"ztahdar" 1944. nr 99 z 29 grudnia; Lwiwszczina 
u Wielikij Witcziznjanij Wijny (1941-194.5). dokument 80, s. 148; Istori.Ja Lwowa. 
KiJew 1984, s. 255. 


III 



15 tysi
cy Zydow. Druglj zorganizowano w koncu 1941 r., likwidu- 
jljc 12 tysi
cy osob, trzecilj w sierpniu 1942 r. na trzy dni przed 
przyjazdem do miasta H. Himmlera. Aresztowano wowczas 55 tysi
- 
cy osob; CZI"'C z nich wywieziono do BeIZca, CZI"'C zniszczono w obo- 
zie smierci i Lesienickim Lesie 3 . 
W koncu 1940 r. we Lwowle mleszkalo 397 tYSl
cy osob. 
W dniach wyzwolenia miasto liczylo juz tylko 149 tysi
cy mieszkan- 
cow'. Przez II I3 dni okupacji Lwow stal si
 cmentarzyskiem setek 
tysi
cy os6b roznych narodowosci. Szczegolnie duze straty ponioslo 
srodowisko Iwowskich naukowcow. Wedlug obliczen C. Madajczyka 
i R. Torzeckiego straty wsr6d pracownikow dawnego Uniwersytetu 
im. Jana Kazimierza wynosily: 49 profesorow (tj. 46,5 proc. ogol- 
nej ich liczby) oraz 31 docentow i pracownikow rownorz,dnych 
(tj. 18,4 proc.). Odpowiednie liczby dla Politechniki Lwowskiej wy- 
nosily 24 profesorow (34,4 proc.) i 9 docent6w (II proc.). Z innych 
wyZszych uczeini Lwowa zgin,lo 8 profesorow. Najwi
ksze straty 
poniosly nauki medyczne, bo 91 proc. zatrudnionych profesorow 
i 20 proc. docentow. Dyscypliny nauk matematyczno-przyrodniczych 
stracily 36,4 proc. profesorow, nauki prawno-spoleczne 33,3 proc., 
humanistyka okolo 24 proc., a teologia 62 proc. profesorow' 
W tym tragicznym bilansie nie uwzgl
dniono adiunktow i asysten- 
tow, gdyz do tej pory nie udalo si, ustalic pelnej listy zamordowa- 
nych i zaginionych os6b z tych grup. Reasumujljc mozna stwierdzic, 
ze morderstwa i okrutne warunki okupacyjne zdziesiljtkowaly swiat 
naukowy Lwowa. Wydarzenia z 3 na 4 lipca 1941 r. byly tylko 
tragicznlj zapowiedzilj losu, ktory czekal polsh inteligencj
 pod 
rZljdami swastyki i tryzuba. 


3 LWlwszezina u Wieliky..., dole. 80, s. 144-145. 
4 [ston;a Lwowa.... s. 256; we wrzesniu 1941 f. mleszkalo we LWOWle 336841 
os6b, a w marcu 1943 r. juz tylko 266 tysi
c) - zob. CA KC PZPR, AK. sygn 
202/1II-132. 
S C Madajczyk, R. Torzecki, op. cit., s. 62; R. Torzecki, The System of 
Higher Education and Science in the Ukraine during the Second World War, W. 
Universities during World War II, Warszawa-Krakow 1984, s. 434 



 


Wykaz ilustracji 


1 Uruwersytet Lwowski, reprod. z ksiij,zki Zustricz zi Lwowom. Putiwnik, 
Lwow 1987.. ..... . . . . . . . . . 
2. Politechnika Lwowska, reprod. jw. 
3. Panorama mlejsca zbrodm, ze zbiorow Archiwum Glownej Kornisji Bada- 
nia Zbrodni Hitlerowskich - Instytutu Paml
ci Narodowej 
4. Szkic sytuacyjny mieJsca stracenia profesorow Iwowskich . 
5. "Akcja Iwowska", ..Wtadomosci" (Londyn), maj 1974 
6. Pommk ku czci profesorow lwowskich we Wrodawiu, reprod. z ksiClZki 
Mariana Walcznka Szkolnictwo wyzsze i nauka po/ska w larach wojny 
i okup=Ji 1939-1945, Wroclaw 1978. . 
7. Antoni Cieszynski, reprod. z ..Przeglqdu Lekarskiego" 1961 nr 1 
8. Wladyslaw Dobrzanieckl, reprod. jw. 
9. Jan Grek, reprod. jw. . . . 
10. Jerzy Grz
dZ1elski, reprod. jw. 
] I. Henryk Hilarowicz, reprod. jw.. . . . . . . . . . . . . 
12. Tabltca pamiqtkowa w klasztorze 00. FranClszkanow w Krakowie, fot. 
AndrzejWlerzbtcki...... .......... 
13. Stanislaw MClczewski, reprod. z ..Przegh
du Lekarskiego" 1961 nr 1 . 
14. Witold NowIcki, reprod. jw 
15. Tadeusz Ostrowski, reprod. jw 
16. Stanislaw Progulski, reprod. jw 
17. Roman Rencki. reprod. jW. 
18. Wlodzimierz Stozek, ze zbiorow Archiwum Glownej Komisji Badania 
Zbrodm Hitlerowsklch - Instytutu Pami
ci Narodowej. . . 
]9. Wlodzlmierz Sieradzkl, reprod. z ..Przegl
du Lekarskiego" 1961 nr 1 . 
20. Adam So!owij, reprod. jw.. . . . . . . . . . . . . 
21. Tadeusz Zelenski-Boy, reprod. z Juhan KrzyZanowski, Dzieje literatury 
polskiej, Warszawa 1985 . . . . . . . . . . . . . . . 
22. Kazimierz Bartel, reprod. z ksifJ,zki M. Walczaka SzIw/nictwo wyzsze . 


8 - Kto zabif? 


16 
19 


44 
59 
74 


83 
84 
84 
84 
87 
89 


90 
91 
92 
93 
95 
96 


96 
97 
98 


99 
103 



Spis rzeczy 


Wstl'P . . . . . . . . . . . . . 
I. PoIaey we Lwowie