/!1_0001.djvu

			. ARCH.IWUM 
rOWAi	
			

/!2_0001.djvu

			-- 


Wojew6dzka i Mieiska 
Biblioteka Publiczna w Rzeszowie 


A-82542 
1111111111111111111111111111111 ji 
m o-m 00036--00 


WYDAWNICTWA 
TOWARZYSTWA NAUKOWEGO WE LWOWIE. 


Prace naukowe, Dzial I, historyczno-filologiczny. 


Zl. 


1. Ab raham Wlad yslaw. Powstanie organizacyi kosciola lacin- 
skiego na Rusi. Tom I. str. XVI i 418. . . . '.' . . . . . 20 
n ill!. D,!bkowski Przemyslaw. l'rawo pry watne polskie. 
Tom J. str. XXII i 602, tom II. sir. X i 731. . . . . . . . . . . . 56 
IV. Balzer Oswald. Skarbiec i archiwum koronne w dohie przed- 
jagieliOllskiej, str. 626 . . . . . . . . . . . '. 26 
V. J an u s z B 0 h d an. Zabytki przedhistoryczne Ga1icyi wschodniej, 
str. 310. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . - . 15 
VI.- VIU. B a I z e r 0 s w a I d. Kro1eslwo Polskie 1295-1370, tom 
str.448, tom 11 str. 536, tom 1lI slr. 364.. ..... 56 


J 


Archiwum naukowe, Dzial I, historyczno-filologiczny. 


I 


Tom 1. D,!bkowski Przemys
aw. 0 ulwierdzeniu umow pod 
groza lajania w prawie po1skiem sredniowlecznem, str. 75 (4 zl.). - H u z e k 
J 0 Z 
 f. Studya z zakresll administracyi wychowania publicznpgo. 1. Szko1- 
niclwo ludowe, str. 479 (20 zl.). . . . . . . . . . . . .. 24 
Tom n. Dembillski Bronislaw. Slanislaw August i ks. Jozef 
Ponilftowski w swietle wlasnej korespondencyi, str. 
59 (12 zl.), - 
Wit w i c k i W la d y s I a w, Analiza psychologiczna objawow wo1i, z 4 fig. 
w tekscie i 1 tabl., str. 127 (8 zl.). - H a h n Wi k tor. Juli usza Slowa- 
ckiego Samuel Zborowski, slr. 71 (3 zl.). - D '! b k 0 w ski P rz e ru y s law. 
Zaloga w prawie polskiem, sredniowieczllem, str. 49 (2 zl.). . " 25 
Tom III. D,!bkowski przemyslaw. R
kojemstwo w prawie pol- 
skiI'm sredniowiecznem, str. 255 (12 zt). - D,!bkowski Przemy- 


aw. Litkiip, 

udyum z prawa po1skiego, str. 
8 (3 zl.). -- Hahn Wi- 
k tor. Literatura dramatyczna 
oIsce XVI wleku, str. 133 (6 zl.). - 
Nanke Czeslaw. Szlachta wolyIi.ska-
8bec Konstytllcyi T:'L:eelego Maja, 
str. 93 14 zl.) ................... 20 
Tom IV. Szumowski Wladyslaw. Ga1icya pod wzgl
dem medy- 
cznym za J
(lrzeja Krllpinskiego, pierwszego pI"otomedyka 1772-1783. 
Z portretem Krupiriskiego, str. 368 (16 zl.). - Jail 0 w s ka Be no n. OodIp- 
g/osciach jako czynniku rozwoju kultury, z 4 fig. w tekscie i 5 tabI., str.43 
(4 zt). - Modelski Teofil Emil. ,.Krol Gebalimc w liscie Chasdaja, 
. studyum historyczne z X W., str. 122 (6 zl.) . . . . 26 
Tom V. Tomkowicz Stanislaw. Przyczynki do hisloryi kultury 
Krakowa w pierwszej polowie XVII W., str. 315 (25 zl.). - Pod1acha 
Wladysbw. Malowidla scienne w cerkwiach Bukowiny, z 10 tabl.. str. 
208 (14 zl.) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 39 
Tom VI. G I'Z ego r z e w ski Jan. Z Sidzyllatow rumelijskich epoki 
wyprawy wiedenskiej akta tureckie, str. 408 (20 zl.).' - D I! b k 0 w ski 
Przem yslaw. Prawo zastawu w Zwierciadlach saskiem, szwabskiem 
i niemieckiem, stlldyum z historyi prawa niemieckiego, str. 88 (4 d.) 24 
Tom VII. K 0 I a n k 0 w ski L u d wi k. Zygmunt August, wie1ki ksiaz
 
Litwy do r.I548, z 3 tabl. i 10 mapami, str. 419 (24 d.). - Hadacz
k 
Karol. Osada przemyslowa w Koszylowcach z epoki eneolitu, studya do po- 


f 
,
		

/!3_0001.djvu

			NAJSTARSZE ZRODt.A 
HERALDYKI POLSKIEJ 


NAPISAI:.A 


HELENA POLACZK6wNA 


. 


WE LWOWIE 
NAKI:.ADEM TOWARZVSTWA NAUKOWEOO 
Z ZASII:.KIEM MINISTERSTWA WYZ. REL I OSW. PURL 
ONUKARNIA UNIWERSYT£TU ,AOJELLONSKIEOO POD ZARZ.\D£M ,. f'ILIPOWSKIEOO 
1924. .
		

/!4_0001.djvu

			/ 



13.
 


A - \'
151+:(' 



ooo

 
. 


H18
		

/10_0001.djvu

			10 


H. POLACZK6wNA 


[332] 


lVI. Bucka z 1882 r.); 2°, konstancyjski w Rosgartenmuseum (wyd. 
Wolf 1869 r.); 3° petersburski,(wyd. ces. archeol. Towarzystwo 1874 r. 1 ); 
4° pragski (bibl. Uniwersytetu); 5° wiedenski, niedokonczony (bibl. 
cesarska); 6° w W olfenbtittel; 7/J zaginiony, ale znany w literaturze 
z Wolfenbtittel; 8° i 9° w Karlsruhe (dwa r!,)kopisy); 10 0 nieistnie- 
jllcy w Salem, kt6ry sii,) spali
 w 1697, opisany pokr6tce przez Ma- 
bilIon w Iter Germanicum na str. 81. 
W szystkie one roszcz
 sobie pretensye do' tego, zeby repre- 
zentowac orygina
y, Lamprecht 2 przypuszc
a
 nawet, ze Ulryk Ri- 
chental sta
 na czele fabryki Codices picturati i ze ilustrowane r!,)- 
kopisy kroniki soborn konstancyjskiego wysz
y z jego oficyny. Kautsch S 
jednak na podstawie znamion ilustracyjnych, podobnie jak Buck 
na podstawie znamion wewn!,)trznych twierdz
, ze zaden z nich Hie 
j
st orygina¥emj Buck nawet wysuwa opini!,), ze oryginaJ' spisany 
by
 po 
acinie, a dopiero p6zniej przet
6maczono go na j!,)zyk nie- 
miecki w dyalekcie g6rnorenskim. Obai zas s
 zgodni w tem, ze za 
najstarszy r!,)kopis poczytac nalezy aulendorfski, kt6ry powsta¥ praw- 
dopodobnie po r. 1420, a przed r. 1433. 


" 


II. 


Uporawszy si!,) z kronik
 soborn konstancyjskiego, przejdzmy 
obecnie do rozpatrzenia drugiego pomnika heraldycznego, kt6ry zo- 
sta
 nazwany przez Piekosinskiego rol
 marsza
kowsk
 z 1461 r. 
Jest to rfEkopis z XV wieku, nr. 4790, obecnie w
asnosc Biblioteki 
Arsena¥u w Paryzu, niegdys wybitnego bibliofila francuskiego, An- 
toniego Rene Voyer, markiza de Paulmy, kt6ry od r. 1709 do 21 
czerwca 1763 by
 ambasadorem francl1skim w Polsce. 
Ri,)kopis nie zawiera wyJ'
cznie herMw polskich i Hie jest po- 
chodzenia polskiego. Autor tego 
erbarza by
 prawdopodobnie he- 


· KOHcTaHl.pdi! co6op'I> (1414-1418), Concil. Constantiense MCDXIV 
-lVICDXVlII. Map;anie HlIIlIepaTOpClWl'O PYCCIWl'O apxeO.1.!Ol'n'leCKOl'O o6m;ec'rBa 1874, 
.str. 4, pag. 13-20, tab!. 17. Dzielo to nie by
o mi dost
pne. R
kopis ten bez- 
tekstowy byl prawdopodobnie w
asnosci,! gabinetll sztychow krola Stanislaw a 
Augusta. POl'. Czacki, 0 litewskich i polskich prawach, ed. Turowski 1861, 
II. 282 nota. 
2 Lamprecht, Bildercyklen und lllustrationstechnik im spiiteren Mit- 
telalter, Repertorium f. Kunstwissenschaft Ill. 1884, 405-415. 
8 K a u tz s c h, Einleitende Erorterungen zu einer Geschichte del' deu- 
tschen Handschriftenilluslration im spiiteren Mittelalter, 1894, 55 i 66 nota.
		

/11_0001.djvu

			(333] 


NA.J8TARSZE POMNIKI H
RAl.DYKI POLSKIEJ 


11 


roldem ksi
cia burgundzkiego, kt6ry stopniowo w czasie od 1429 
do 1461 r. zebra
 na 167 kartkach wizerunki barwne herb6w szlachty 
europejskiej i rycerzy Z
otego Runa. Folio 119 rO przedstawia kr6la 
polski ego w stroju turniejowym, folia 119 VO -121 rO tarcze z her- 
bami szlachty polskiej, u
ozone szeregiem. 
Herbarz ten, opatrzony wst
pem krytycznym, wydal w 1890 r. 
Loredan Larchey p. 1. »Ancien armorial equestre de la Toison d'or 
€t de l'Europe au XV siecIe c . - 
Poniewaz herby polskie by
y wydawcy ca
kowicie obce, przeto 
t
 cZfi)SC r
kopisu odstqpi
 do opracowania bar. Oskarowi de Wat- 
tevilJe, kt6ry jak na cudzoziemca wywjqza
 si
 ze swego zadania 
nienagannie, da
 na heraldyk
 polsk q poglqd na og6l s
uszny. Stara
 
si
 zapoznac z herbarzem DJugosza, z pracami heraldycznemi Pie- 
kosinskiego, ze mimo to nie uniknq
 razqcych bJfi)d6w, dziwic mu 
si
 niepodobna: gdy przy herbie Korczak za sredniowiecznych re- 
prezentant6w tego rodll uwaza Branickich lub gdy, przyjqwszy za 
nazwfi) technicznq sredniowiecznq »herb (z germanskiego erben, he- 
riter-) dowodzi, ze »szlachla. polska tworzy
a herb czyli grup
 lub 
klan, w kt6rej poszczeg6lne rodziny wyr6znia
y si
 mi
dzy sob q 
klejnotem przy tozsamosci znaku rodowego w tarczyc. 
Te M;dy nie mogq nas zbytnio gorszyc ani dziwic, bardziej 
uderzajqcym jest blqd wydawcy p. LorMan Larchey, a jeszcze bar- 
dziej zastanowic musi, ze zosta
 on zupelnie bezkrytycznie powt6- 
rzonym przez Piekosinskiego. - 
Olo bowiem autor herbarza, kladqc wizerunki herb6w polskich, 
chcia
 je miec w sposobie ciqg
ym wzdluz grzbietem spojonych kar- 
tek r
kopisu. Tymczasem ten naturalny i, jak zobaczymy ponizej, 
logiczny porzqdek zosla
 zerwany przez wydawc
, kt6ry kazd q kartk
 
wydrukowa
 jako odr
bnq dla siebie tablic
 bez wzgl
du na jej 
sqsiadk
, z kt6rq tworzy
a zamkni
tq ca
osc. W stanie -obecnym 
przedruk wydawcy, a za nim Piekosinskiego w Heraldyce 1 daje na 
tablicy pierwszej herb ksi
cia mazowieckiego, herby paru ziem pol- 
skich, po kt6rych nasl
pujq herby szlacheckie, Tablic
 drtlgq roz- 


\ 
1 Pie ko sin ski, Heraldyka pol. 367 -377. Ten ze, Najstarsza rola mar- 
szatkowska polska, Herold polski 1897, str. XXXV -XLVII, mimo :!e w prze- 
ciwieilstwie do Heraldyki daje poprawny, w mysl r
kopisu, porz,!dek tablic, 
nie zwraca uwagi na ten logiczny, bij=!cy w oczy, ich uklad, lecz kazd=! ta- 
blic
 traktllje jako jednostk
, podobilie jak w Heraldyce, a lem samem tresc 
obu rozpraw zostaje bel. zmiany i nie wymaga tu odl'
bnego omowienia.
		

/12_0001.djvu

			12 


H. POI.ACZK6wNA 


[334} 


poczyna ponownie dalsza serya herbow ziem pol skich, za kt6rymi id
 
szlacheckie. Tablice trzecia i czwarta zawieraj
 wy
qcznie herby 
szlacheckie. 
Przeciwnie, przyjrnuj:'\,c porz:'\,dek, przyj
ty przez autora r
ko- 
pisu, a wi
c kartki pierwszq i drugq jako pierwszq tablic
, a trze- 
ciq i czwartq jako nast
pnq, oLrzymamy ukJad logiczny, jasny: po 
herbie ksil;
cia mazowieckiego, herby ziem polskich, poczet szlachec- 
kich rozpoczni; Leliwa, ktol'ej rod w XV wieku podtrzymywal je- 
szcze swe swietne tradycye z XIV wieku. 
Przy dyspozycyi Loredan Larchey i Piekosinskiego Leliwie 
przypada
o miejsce na drugiej tabJicy, a poczet herbow szlachec- 
kich rozpoczynat mniej skusznie Stary kon i pan z Myedzwyedzy 
(Ie sire de Meowed), mniej znany przedstawiciel tego rodu, choe 
nie brakJo wsp6J'czesnie wybitniejszych w osobie Jana Szafranca, 
biskupa kujawskiego i kancli:rza koronnego. 
Z kolei wypada nam si
 zastanowie nad tem, czy parlya pol- 
skich herhOw w tym herbarzyku moze bye uwazana za kopi
 roli 
marszakkowskiej z r. 1461, ktarq chce w niej widziee Piekosinski. 
Podczas gdy autor katalogu Biblioteki Arsenaku, p. Henri Martin, 
uwazal ten herbarzyk za dzieko herolda ksi
cia burgundzkiego, wy- 
dawca jego, p. LorMan Larchey usikuje bJizej autorstwo to spre- 
cyzowac. Wsrod wsp6kzesnych, kL6ry zostawik obszerne pami
tniki,. 
napotyka Jana Lefevreczyli Jana de Saint-Remy, pan a na Avesnes, 
Morienne i Vacquerie, Ewanego takze Toison d'or lub Charolais, 
najpierw herolda angielskiego, nast
pnie ZJotego Runa, a zarazem 
ksi
cia Burgundyi, i temu to heroldowi przypisuje ukozenie herbarza'. 
Pomijam dowody, bardzo silnie przemawiajqce za hypotezq autora, 
ale ktare do naszej sprawy nie nalezq. Jako szczeg6k wazny do 
zapami
tania pozosLaje ten, ze kr61 turniejowy w przysit2dze swojej 
przy obj
ciu godnosci zobowhlzywal si
 do gromadzenia herMw 
ksiqzqt, hrabiow, wicehrabi6w, baronaw, panow chorqgiewnych i ma-: 
now, do podejmowania \V tym celu podrozy i wciqgania w ksi
g
 
ich imion i przydomkow, zawokan bojowych i herhOw, oraz tytukow. 
,. Le bon plaisir du roy sera que vous yres par toutes ,les provinces 
et marches de ce royalme... avec la commission du roy.. a tous 
les princes, contes, vicontes, barons, baneres, bacelleres et autres 
notables hommes... pour savoir la noblesse de son royalme... et de 
ceulx faire un extrait a fasson d'un livre ou seront leurs noms et
		

/13_0001.djvu

			. 


{335] 


NAJSTAUSZI1J POMNIKI HERALDYKI POL8KIEJ 
. 


surnoms, les cris et leurs armes, blasons et titre naturel« (Recueil 
sur Ie roi d'armes, 4655, ms. Arsenal) 1. 
To nam wyjasnia, dlaczego herbarz arsenalski zawiera tak:}, 
ro,inorodnose herbow, ugrupowanych wed
ug kra.low europe.lskich. 
Pami
tniki zas Jana de Saint-Remy odnosnie do herbow polskich 
, zawiera.l:}, wskaz6wk
 pierwszorz
dne.l wagi, mianowicie pami
tni- 
. karz opowiada, ,ie 0 herbach polskich pouczy
 si
 w Arras w 1434 r. 
u szlachetnego cudzoziemca, sire Nicole Lasessequin. 
 Le quin est 
un' ki sans donte« ob.lasnia nas wydawca, p. Loredan Larchey. Tym 
sire Nicole Lasessequin musia
 bye nie kto inny .leno Mikola.l La- 
socki, kanonik krakowski, ktory
 jako wys
annik soboru bazyle.lskiego, 
u wiesi
 piecz
e z herbem swym u aktu traktatu poko.lowego w Arras, 
zawartego w 1435 r. mi
dzy Karolem VII, krolem francuskim a Fi- 
lip em Dobrym, ksi
ciem burgnndzkim. 
Dlaczego wiadomose ta Hie zosta
a wyzyskana przez Piekosin- 
skiego, nie umiem sobie wya6maczye. Zamiast fikcyi .lakie.ls roli 
marsza
kowskie.l z 1461 1'., 0 ktore.l istnieniu sk:},din:},d nic nie wiemy, 
uzyskalibysmy dat
 pewn:}, kompozyc
 i parLyi polskie.l herbarza na 
lata 1434-1436. 
Lecz Piekosinski na poparcie swej hypotezy wysuwa moment 
nie do pogar'dzenia, ze nad tarcz
 z herb em Zadora, zna.lduj:},cy 
si
 nadpis: "Ie sire de Lanscrone Ie marecal de PoIaine c , wska- 
zuje na MikoKaja z Brzezia, marsza.tka wielkiego kor
nnego od 1440 r. 
do roku smierci przed marcem 1462. ByKby to istotnie moment 
rozstrzygaj
cy, gdyby nie to, ze MikoKaj z Brzezia nie by
 .ledynym 
przedsta"icielem tego rodu, kt6ry nosiK marszaKkowsk& bu
awli' 
Przed nim ojciec jego, Zbigniew, byK marszalkiem koronnym od 
1409 r. az do chwiJi smierci w pocz&tkach 1425 r. Wpiawdzie 
byloby dziwnem, ze MikoKaj Lasocki ct 17 wrzesnia 1450 r.) w dzie- 
wi
e Iat po zgonie wspomina go jeszcze, .lako marszafka koronnego, 
ale musimy pami
tae 0 tem, ze Lasocki w misyi dyplomatycznej 
bawiK w Rzymie w Iatach 1426/7, potem na soborze bazylejskim 
w 14
J3 r. s, z ktorego pod
zyK do Arras, a niewiadomo nam, czy 
w mi
dzyczasie powracaJ' do kraju, st:},d Kacno moznaby mu przy- 


· Loredan Larchey, op. cit., str. 
II-XXVI. 
2 For. S em k 0 w i c z, Piecz
c polska przy akcie traktatu pokojowego 
w Arras z r. 1435, Rocz. Tow. herald. V. 85-89. 
· Por. Morawski, Historya Uniwersytetu Jagiellonskiego I. 305-307. 
333; Cod. epist. Vitoldi, slr. 742.750 762-3.764, 767. 


13 


.
		

/14_0001.djvu

			14 


. 


[336) 


R. POLACZK6wNA 


pisac nieznajomosc zmian zaszlych na stanowiskach w czasie jego 
nieobecnosci w kraju. 
Lecz gdyby to twierdzenie mialo bye zbyt ryzykowne, to jest 
jeszcze drugie wyjasnienie, bodaj czy nie najlepsze. Mikolaj z Brzezia, 
zanim zost
1 marsza
kiem koronnym w 1440 r., byl marsza
kiem 
nadwornym w 1432-1434 r., i prawdopodobnie ten jego charakter 
ma na mysii nadpis nad tarcz
 herbarzyka. W kaZdym razie "Ie 
marecal de Polaine« charakteru tego nie indywiduaIizuje i moze 
r6wnie dobr.ze wskazywae tak jedn
 godnosc, jak i drug
. W szak 
to i ojca jego, gdy byl marsza
kiem nadwornym, zwano marsza
kiem 
kr6Iewskim, dworu kr6Iewskiego Iub Kr6Iestwa Polskiego. W kazdym 
razie lata marszalkowania na dworze Mikolaja z Brzezia dziwnie 
schodz
 si
 z danemi pami
tnikarza Jana de Saint-Remy. 
Mogloby si
 jednak zdarzye, ze hipoteza p. LorMan Larchey 
o a.utorstwie Jana de Saint-Remy jest myIna, ze pami
tniki jego 
s
 ca
kowicie tworem niezaIeznym od herba.rza, kt6ry bylby dzie- 
lem anonima. 
Dla rozproszenia i tych w
tpliwosci ucieklam si
 do identy- 
fikacyj herb6w z osobist.osciami, kt6re w okresie Iat 1430-1436 
dziala
y na wybitniejszych st.anowiskach 1. Wynik ich nast
puj
cy: 
Karta 119 v O -120 rO: 
1. W polu czerwonem orzel bialy jednoglowy bez korony, 
w prawo zwr6cony, ze z
ot.ym dzi6bem, zlot.ymi szponami i z
ot:t 
przepask
 na skrzydlach. N adpis: Ie duc de Masowie. Herb kshlz
t 
mazowieckich. 
2. W szachownicy szesciorz
dowej 0 bia
ych i cztrwonych 
polach, glowa zubrza czarna ze zlotym pierscieniem w nozdrzu, 
zJot
 koron
 i z
otymi rogami. Nadpis: la grande Polaine, Wedlug 
Piekosinskiego jest to herb Wieikopolski w XIV i XV wieku. 


. 


· Identyfikacye te przeprowadzi
am na podstawie herbarzy N i e s i e c- 
kiego, Bo.nieckiego, spislI urz
dnik6w Fedorowicza i Kwiatkow- 
ski ego, IIzupe
nionych cz
sciowo zapiskami sredniowiecznemi. Porz
dek iden- 
tyfikacyj, odmienny nit u Piekosiilskiego, opiel'a si
 na uk
adzie r
kopisu; dla 
uzmys
owienia identyfikacyj pos
uzyc mog,! b
dz tablice, zamieszczone w He- 
raldyce polskiej w zestawieniu str. 368 i 370, oral. 374 i 376, jako ca
osc, 
b,!dz tablice, podane w uk
adzie zgodnym z r
kopisem w Heroldzie polskim 
1897, str.. XXXVI-XXXIX. Przy id
ntyfikacyi pos
lIguj
 si
 nazwami herbo- 
wemi; same herby s
 dok
adnie opisane u Piekosiilskiego, op. cit. Gdzie 
nazwa herbowa nie istnieje, zast
puje j,! opis.
		

/15_0001.djvu

			[337 J 


NAJ8TAR8ZE POMNIKI BERALDYKI POJ.SKJEJ 


If> 


3. _ W polu niebieskiem Iew zloty w prawo, wspinaj/!cy si
 na 
szar/! skal
. Nadpisu niema. Herb ziemi ruskiej. 
4. W polu niebieskiem zloty krzyz podw6jny 0 nier6wnych 
ramionach: g6rne kr6tsze, dolne dluzsze. Nadpisu niema. Wedlug 
Piekosinskiego jest to jeden z herb6w dynastyi Jagiellonskiej. 
5. W niebieskiem polu doty gryf w prawo. Nadpisu niema. 
Herb ziemi behkiej 1. 
6. W czarnem poIu gJowa kr6Iewska z siw/! brod/!, jednl}, 
koronl'j, zlotl'j" wywr6conl'j, na szyi, drug/! zlotl'j, i zlotymi rogami na 
glowie. Nadpisu niema. Herb ziemi dobrzynskiej. 
7. Tarcza w slup na dwa przedzieiona poIa: w prawem czer- 
wonem polulew zloty; w Iewem srebrnem poJuorzel czarny. Nad- , 
pisu niema. Herb ziemi kujawskiej Iub l
czyckiej, wzgI
dnie !iieradz- 
kiej. Rozklad barw i znak6w piecz'2tnych zbIizony do wszystkich 
trzech typ6w, scisle zadnemu z nich nie odpowiada wedlug tego, 
co wiemy 0 nich z herbarzy. 
8. LeI i w a. Nadpis: Ie sire de Lywy. Jan z Tarnowa, woje- 
woda krakowski, t 1433. 
9. Stary kon. Nadpis: Ie sire de Meowed. Tomasz z Myedz- 
wiedzy, wymieniony w 1434 r. w Inscriptiones clenodiaIes, nr. 687. 
Do wybitniejszych przedstawicieli tego rodu nalezeli wsp6l- 
czesnie: Jan Szafraniec, biskup kujawski, kanclerz w. koronny, t 1433 
i Piotr Szafraniec z Pieskowej Skaly, podkomorzy krakowski, w Ia- 
t.ach 1406. 13jV-1430. 10jVIII, wzgI
dnie jego nast
pca na urz
- 
dzie w lat.ach 1431. 12jV-1442. 26jII tego samego imienia z prze- 
zwiskiem juvenis. 
10. Raw a. Nadpis niezrozumialy: Ie sire de Placotini. Kry- 
styn z Ostrowa, kasztelan krakowski, t 1431; Warsz z Ostrowa, 
kasztelan zawichojski, 1414. 28fV-1438. 12jV. 
11. Po r aj. Nadpisu niema. Mikolaj z Michalowa, wojewoda 
sandomierski, kasztelan krakowski od 1430. 7jXII -1438. 4jVI. 
12. Nal
cz. Nadpis: Le sire de Samothuly. Dobrogost z Sza- 
motu
, kasztelan poznanski, genera1' wieikopolski do r. 1439; S
dzi- 
w6j Ostror6g, wojewoda poznanski, 1431. 11jIV-1439. 24jIX. 
13. Leszczyc. Nadpis: Le sire de Liaska. Stanislaw ze Skar': 



 


1 'V herbarzu Dlugosza pole jest czerwone, a gryf srebrny, jednak her- 
barze nazbyt cz
sto nie sit- co do kolor6w rni
dzy sob,! zgodne. Pi e k 0 sin ski, 
op. cit. uwaza gryfa za lwa, a herb jako powt6rzone herby ziemi ruskiej.
		

/16_0001.djvu

			, 


16 


H. POLACZK6wNA 


l338} 


szewa, kasztelan biechowski, 1436; Mikolaj z Lubstowa, kasztelan 
kruswicki, 1436. 
14. Zadora. Nadpis: Le sire de Lanscrone Ie marecal de 
Polaine. ZbigniewzBrzezia, marszalek wielki koronny, 1409. 27jVIII- 
1425. 17 jI; Mikolaj Marszalkowic z Brzezia, marszalek nadworny, 
1432-1434. 
15. Lab
dz. Nadpis: Ie sire de Swambek. Andrzej Dunin 
de Crayow, podkomorzy kujawski, 1423. 16jIII-J436. 13jIX. 
16. Gry f. Nadpis: Ie sire de Grifoy. Andrzej Myszka, archi- 
dyakon i oficyal krakowski, potem scholastyk poznanski, kolo 1424 
i 1427; Zygmunt z Bobowy, burgrabia krakowski, 1431. 
17. Odrow
z. Nadpis: Ie sire de Czerozny (Szczekociny we- 
dlug Piekosinskiego). Piotr ze Sprowy, wojewoda podolski, 1434. 2jIV- 
1437. 27jV, post
pil na wojewodztwo ruskie. 
18. Sulima, Nadpis: Le sire de Opporow. Wladyslaw z Opo- 
rowa, dziekan krakowski, podkanclerzy koronny 1434. 
19. Top 0 r. N ad pis: Le sire de Vapow. J 
drzej z Domaborza, 
wojewoda kaliski 1431. lljIV-1434. 4jIII i Jan z Ossolina Osso- 
linski,' kasztelan radomski 1419. 27 jXI-1435. 7,'11. 
20. J eli ta. Nadpis: Le sire de Bolesla. Stanislaw z Gozdny, 
kasztelan brzeski 1415-1433 (Helcel II, nr. 2344. 2474. 
47o); 
Marcin z Wyrzysk, kasztelan inowlodawski, 1436; Stanis.taw z Ka- 
lenia, lowczy generalny l
czycki, 1428. 2jll -1431. 24jXI, u Boniec- 
kiego juz w 1424 r. 
21. Tr
by. Nadpis niezrozumialy: Ie sire de Respsza. Grze- 
gorz Ostyk, kasztelan wilenski, t 1440 r. lub moze raczej jakis 
kasztelan rozpirski nieznany. 
. 22. W polu czerwonem trzy biale groty ukosem, jeden pod 
drugim. Nadpis niezrozumialy: Ie sire de Sauech. Herb nieznany. 
.23. Korab. Nadpis: Ie sire de Korabyo. Mikolaj i Jasko 
z wi
kszego Kobierzycka w sieradzkiem 1424. 
24. God z i e m b a. N ad pis: Ie sire de Godzambo. Andrzej Lu- 
bran ski, s
dzia ziemski brzeski 1412-1441. 
25. Niesobia. Nadpis: Ie sire de Capiensse. MikoJaj Kam- 
penski (K
piri.ski). starosta boleslawski, 1425-143!:J; Paszko Zlo- 
dziej z Biskupic, kasztelan malogojski 1426. 26jV-1437. 27jXII. 
26. Tarcza herbowa czterodzielna. W pierwszem i czwartem 
poln czerwonem srebrna Kosciesza, w drngiem i trzeciem niebie- 
skiem srebrny pas poprzeczny. Nadpisu niema. Rod nieznany.
		

/17_0001.djvu

			{339] 


17 


NAJSTARSZE POMNIKI HERALDYKI POLSKIRJ" 


27. C i 0 1 e k. Nadpisu niema. Wigand z Ostrol
ki, kasztelan 
czerski, 1436; Stanislaw z Zelechowa, biskup poznanski, t 1438. 
28. Rola. Nadpis: Ie sire de Rolisse. Skarbimir Ubislawicz 
z Borucina, skarbnik kujawski, 1433. 
29. Pobog. Nadpisu niema. Jakob z Koniecpola, wojewoda 
· sieradzki, t 1430. 
30. Rogala. Nadpis niezrozumialy: Mylenosky (moie Miro- 
slawski). Skromowscy Bartlomiej, podkomorzy, i Piotr, stolnik, san- 
domierscy, 1420. 
31. Dol
ga. Nadpisu niema. Mikolaj Lasocki, kanonik kra- 
kowski, sekretarz kr6lewski, 1424, proboszcz szkalmierski 1433. 
32. By I i n y. Nadpis: Bylinh. Stanislaw z Parznowa, podczaszy 
warszawski 1431. (Helcel II, or. 2344). 
33. Swinka. 
adpis: Mesire Scevinkin. Jakob ze Strzyg, cho- 
fllZY dobrzynski 1430, kasztelan rozpirski 1434. 
34. Lis. Nadpis Coszeglow. Krystyn Kozieglowski junior, ka- 
sztelan slj,decki, 1419. 3/II-1437. 4/IV. 
35. Lodzia. Nadpis: Lodza. Piotr z Bnina, kasztelan gnie- 
inienski 1436. 
36. K 0 S c i e s z a. N adpisu niema. Gniewosz z Dalowic, pod- 
stoli krakowski 1410-1433; Mikolaj z Chrzlj,stowa, miecznik kra- 
kowski 1426. 3/VII-H37. 23/11. 
37.0gonczyk. Nadpis: Ogonow. Krystyn z Kosciola Ko- 
scielski, stolnik brzeski, podpisal pok6j brzeski 1436; Mikolaj II 
Koscielecki, choI'lj,zy bydgoski 1433, chorlj,zy brzeski 1434, chorlj,zy 
inowJ'oclawski 1435, potem kolejno kasztelan inowloclawski, staro- 
sta dobrzynski, wojewoda illowloclawski, wojewoda brzeski. 
38. A w d ani e c. N adpis: Hebdank. Michal Buczacki, kasztelan 
haIicki 1436. 
39. Ostoja. Nadpis: Moszczycz. Moscic z malego Sciborza, 
syn Scibora, wojewody siedmiogrodzkiego (Rzyszcz. Muczk. T. IIz 
str. 481); Piotr Chekmski, kasztelan polaniecki 1436. 
.iO. Dry a. Nadpis: Dry-a. Piotr z Zernik, kasztelan kaliski 1436. 
Karla 120 vO-121 1'0: 
41.Sreniawa. Nadpis: Petermon Cirzow. Piotr'zKurowa 
i Sreniawy, starosta lubelski 1431-1432, kasztelan slj,decki 1440, 
lubelski 1460, t 1463; l\;likokaj z Wisnicza Kmita, kasztelan prze- 
myski 1436-1451. 


Archiwum B. n. s. 


22 


" 


. 


.
		

/18_0001.djvu

			. 


. 


18 


H. POLACZlt6WNA 


{340} 


42. W cz ele. Nadpis: Scelt. Miko
aj Tumigra
a Siekowski, 
starosta brzesko-kujawski 1431 i 1432. (mugosz, Historiae, T. IV, 
str. 457). 
43. Po m i a n. Nadpis: Pomyanow. Jarand z Brudzewa vel 
de Grabie, wojewoda inowlocJawski 1431. 11/IV-1435. 7/11. 
44. M
drostki. Nadpis: Mandrustky. Jan Kruszyna z Ga- · 
Iowa 1435 r. 
45. PMkozic. Nadpis: Martin de Wroczymhow. Marcisz 
z Wrocimowic, chor
zy krakowski 1410. 15jVII-1441. 16/X; .Tan 
Rzeszowski, arcybiskup lwowski, -r 1436; Michal de Chmelow (de 
Czis"
how), kasztelan sandomierski 1411. 26/XI-1432. 6/X. 
46. J ani n a. Nadpisu niema. Maciej Suchodolski, sl;)dzia ziem- 
ski lubelski r. 1425. 
47. K 0 r c z a k. Nadpisu niema. Czury
b Andrzej, podkomorzy 
halicki 1436. 
48. W czerwonem polu trzy srebrne kamienie ukosem w prawo. 
Nadpisu niema. Nieznany. 
49. Sz elig a. Nadpis: Szelygy. Adam z Ryaa, kasztelan go- 
stynski 1436. 
50. Now i n a. Nadpis: Nauinna. Krysztoporski Mikolaj 143.1,. 
51. OrIa. Nadpisuniema. .Tarogniewski Janz Wieikopolskil43 1. 
52. Lewart. Nadpis: .Tehan de Nowaczerce. Jan i Miko
aj 
Firleje z Nowej Cerkwi, bracia, bez godnosci ziemskiej 1436 r. 
53. Roch. Nadpisu niema. Stanis
aw Pawlowski, biskup plo- 
cki t 1439. 
54. 0 k s z a. N ad pisu niema. Klemens W 
tr6bka ze SLrzelc,. 
kasztelan biecki, 1438 r. post
pil na sandomierskie. . 
55. Pra w d a. Nadpis: Nicolai de Kynyky. Mikolaj de Kiniki 
(z. plonska) i z Mniszewa (z. czerska), nie zyj
cy juz 1451 (Bo- 
niecki, Herbarz); Pawel z Radzanowa, wojewoda belzki 1436. 
56. G I a ubi c z. Nadpisu niema. R6d nieznany. 
57. Grzymah. Nadpisu niema. Jakusz de Strygi, kasztelan 
rypinski 1436; Domarat z Kobylan, kasztelan biecki 1410. 9jXII- 
1433. 14/VII. 
58. W niebieskiem polu szachownica ukosnie w kostkl;) usta- 
wiona z bialemi i czerwonerni pol ami. Nadpisu niema, Herb nie- 
znany. 
59. Dol i w a. Nadpisu niema. Jl;)drzej z Lubienia, podkomorzy 
dobrzynski, podskarbi koronny 1436. 


"
		

/19_0001.djvu

			[341 ] 


NAJSTARSZIiJ POMNIKI HEUAJ.DYKI POL8KJRJ 


19 


60. Tarcza ukosem od Iewego do
u ku pra.wej g6rze na dwa 
przedzielona pola: w g6rnem niebieskiem szesciopromienna. gwiazda 
z
ota, w dolnem czerwonem pas zloty ukosny. Herb nieznany 1. 
61. Tarcza w poprzek na dwa przedzielona pola, g6rne czarne, 
dolne srebrne; w srodku ko
o od wozu, kt6rego dzwono i sprychy 
srebrne w czarnem poIu, a czarne w srebrnem. Nadpis niezrozu- 
mialy: Nycolaus de Sceynibliald. Herb nieznany. 
62. W czerwonem polu z
ota g
owa tygrysia w prawo, prze- 
strzelona ukosem strza
ll przez pysk. Nadpis niezrozumialy: Nico- 
laus de Hor. Herb nieznany. 
63. Korcbok. Nadpisu niema. Korczbok Piotr w 1432 r. 
(Dlugosz, Historiae, T. IV, str. 473). 
64. Zar
ba. Nadpisu niema. Marcin z KaJinowy, wojewoda 
sieradzki 1431. 24/X1 -1432. III. 
Herb 65 niekolorowany z napisem: mons. de la Goutte, kt6ry 
wed
ug Piekosinskiego mialby bye herbem cudzoziemskim, jest w isto- 
cie rzeczy p6iniejszym facecyjnym dodatkiem, co najmniej z XVII 
wieku, gdyz goutte oznacza podagr
. Tak go tez potraktowa
 wy- 
dawca p. Loredan Larchey. 
Nie mam najmniejszych wlltpliwosci, ze wykaz m6j nie jest 
wolny od b

d6w, wobec u
omkowego stanu zestawien urz
dnik6w 
z czasow przedrozbiorowych mylki te nie mogll dziwie; czynie zas 
dla tego celu zr6dlowe poszukiwania, nie widz
 potrzeby, zwazyw- 
szy, ze po przeprowadzeniu odpowiedniej rektyfikcyi nie mam za- 
miaru dalej si
 tym pomnikiem zajmowae. Mam jednak przekona- 
nie, ze identyfikacye moje majll niezaprzeczonll wyzszose nad iden- 
tyfikacyami Piekosinskiego, a tem samem posrednio data powstallia 
tego pomnika zostaje sprowadzona do r. 1434, nie do r. 1461, jak 
chce Piekosinski, inicyatywa zas powstania herbarza, zgodnie z wnio- 
. 
skami p. Loredan Larchey, oddana slusznie Miko
ajowi Lasockiemu. 
Teza 0 roli marszalkowskiej z'1461 r. musi na razie zostae po- 
grzebanll. 


1 Identyczne znaki piecz
tne znaj dujl!, si'2 u P f 0 ten h au era, Die schle- 
sischen Siegel von 1250 bis 1300, Breslau 1879, B. 49. 5!J: pierwszy z 1316 r. 
nalezy do Szybka Grello, drugi z 1318 r. do Jana zwanego Grellin. Uwaga 
autora, ze herby te podobne SI!: do herbow rodll Preditz v. Milhlrarllitz zblizajl!, 
si
 do identyfikacyi PiekosiIi.skiego, ktory nr. 60 nazywa Pretficem. 


22*
		

/1_0001.djvu

			Najstarsze pomniki heraldyki polskiej. 


Napisala 


Helena Polaczkowna. 


W »Heraldyce polskiej wiekow srednichc Piekosinski 1 da
 
przeglq,d w porzq,dku chronologicznym najstarszych pomnikow heral- 
dycznych, ktorym ze wzgll;)du na obecnosc barw heraldycznych przy- 
pisal pierwszorzl;)dne znaczenie. 
Przeglq,d ten w streszczeniu przedstawia sil2 w nastl;)puja.cy 
.sposob: 
Na pierwszem miejscu polozy
 malowidla scienne w klasztorze 
pocysterskim w Lq,dzie, ktore poczytywa
 za pozosta
osc XIV wieku, 
jakkolwiek ze wzglf2du na poprawki i przemalowywania przy korzy- 
sfaniu z nich zalecal ostroznosc. 
N a drugiem miejscu posta wi
 
 Kronikf2 soboru konsta.ncyjskiego It 
Ulryka z Richentalu, wydanq, w Augsburgu 1483 r.; znajdujq,ce 
sif2 w niej kilkanascie herb6w polskich uzna
 za pochodzq,ce z 1413 r. 
Trzecie z kolei miejsce wyznaczy
 rf2kopisowi nr. 4790 Bi- 
bJioteki Arsenalu w Paryzu, ktorego reprodukcYf2 zawiera wyda- 
wnictwo p. Loredan Larchey »)\nci
n armorial equestre de la Toison 
d'or et de l'Europe au XV siecle« '2, Rf2kopis ten ocenial Piekosinski, 
jako wsp6lczesnq, kopif2 roli marszalkowskiej Miko
aja z Brzezia 
Lanckoronskiego, marszalka kr61estwa polskiego z r. 1461 i ta no- 
menklatura utada sif2 po dzis dzien w nauce. 
Wreszcie na zasadzie, ze srednich wiek6w heraldyki polskiej 
nie mozna zamykac na r. 1506, lecz ze nalezy je dociq,gnq,c conaj- 


1 Krakow 1899, 7-8. 
s Paris 1890, gr. in-folio. 
Archiwum B. II. 3. 


21
		

/20_0001.djvu

			20 


H. P!)LACZKOWNA 


[342] 


Przekonanie 0 wyzszosci identyfikacyi mojej opieram na dwo- 
jakich danych: ilosciowych i jakosciowych. 
Z 65, a raczej 64 tarcz herbowy...:h wylq,czyc nalezy jako 
nie podlegajq,ce identyfikacyi 7 herbOw ziemskich, 4 obce (moze 
slq,skie), 2 nierozpoznane; zostaje zatem do rozwiq,zania 51 herb6w. 
Na t
 cyfr
 ostatecznq, identyfikacya Piekosinskiego przynosi 21 na- 
zwisk, z kt6rych 19 dygnitarskich, a 2 szlacheckie, 31 herb6w po- 
zostawia bez odpowiedzi; moja zas identyfikacya przynosi 49 na- 
zwisk, z kt6rych 45 dygnitarskich, 4 szlacheckie, 2 zostawia bez 
odpowiedzi. 
Tak si
 ma rzecz pod wzgl
dem ilosciowym, pod wzgl
dem 
jakosciowym identyfikacya moja przynosi wydatnq, ilosc nazwisk 
dygnitarskich wojewod6w, kasztelan6w, starost6w, podkomorzych, 
oraz wybitniejszych urz
dnik6w ziemskich. Za sluszny jedynie mo- 
zna poczytac zarzut Piekosinskiego, ze dziwnem jest w tym spisie 
opuszczenie D
bna Olesnickich, tern dziwniejsze, jezeli si
 przyjmie, 
ze inspiratorem herbarza byl Miko.taj Lasocki, zaufany poplecznik 
polityki biskupa krakowskiego, Zbigniewa Olesnickiego 1. 
Lecz opuszczenie D
bna nie jest jedynem: brak tu i Junoszy 
Kol6w, i Kierdei Hrycka Kierdejowicza, i Jastrz
bca arcybiskupa 
gnieznienskiego, W ojciecha i innych; spis zas sam przynosi zaIe- 
dwie garstk
 herbOw na og6Inq, ich liczb
, znanq, skq,dinq,d w sre- 
dniowieczu, tak, ze pomini
cie to, moze i chwiIowem zapomnieniem 
da si
 wyU6maczyc i dorywczosciq, roboty. _ 
Za kamien probierczy jednak zwiq,zania tego herbarza z r. 
1434/5 i z osobq, Mikolaja Lasockiego uwazam nazwiska nie sena- 
tor6w dygnitarzy, bo w ciq,gu XIV i XV wieku, poszukujq,c urz
d- 
nik6w koronnych i litewskich, latwo jest zawsze trafic na jakiegos 
przedstawiciela l..odziow, Topor6w, Leliw6w, Nal
cz6w, Poraj6w 
i innych, lecz rozstrzygajq,ce dla mnie w tym wypadku byly na- 
zwiska, niekt6re raczej z plebsu szlacheckiego wyj
te, kt6re nie 
nadawaly si
, do ram czasowych, nakreslonych tern a pomnikowi 
przez Piekosinskiego, a wygodnie i bez sztucznego naciq,gania roz- 
miescily si
 w latach trzydziestych XV wieku. 
Dow6d, jakim ci indywidualni przedstawiciele z grupy pospo- 
litej szlachty nazwiskami swemi podpiera.iq, moje zalozenie, uwazam 
za donioslejszy, niz caJe szeregi s
natorskich nazwisk. 


I M 0 raw ski, op. cit. 305-306.
		

/21_0001.djvu

			[343] 


lf
JSTARISZE POMNIKI HERALl>YKI POLSKJEJ 


21 


Tyeh reprezentant6w szlaeheekich jest tylko szesciu, nazwiska 
ieh umieszezone nad tarez& wprawily w Mopot Piekosinskiego, la- 
twy do zrozumienia, gdyz wszysey kolo r. 1450 juz nie zyj&. Oto 
ieh imiona. Nad tarez& z herbem Starykon umieseil autor nadpis: 
Ie sire de Meowed. Identyfikaeyi, przed kt6r& uehylil si
 Piekosinski, 
dostal'cza nam zapiska z r. 1434 I, gdzie Tomasz z Miedzwiedzy 
wywodzi swe szlaeheetwo z herbem StarykoIi 2. Dlaezego jemu wla- 
snie przypadlo tak poezestne miejsee w herbarzu, bo drugie po Le- 
Iiwie, odpowiedziee nie umiem. 
Nad tarezl'j, z herbem Niesobia jest nadpis: Ie sire de Ca- 
piensse. Piekosinski nie umia
 nie wi
eej 0 nim nad to powiedziee, 
ze pieez
tuje si
 niem r6d K
pinskieh. Tymezasem wlasnie w latach 
1425-1434 wyst
puje, jako sLarosta boleslawski, Mikolaj Kampenski 
h. Niesobia, kt.6ry jeszeze w r. 1451 r
ezyl za biskupa krakowskiego, 
musial wi
e nalezee do jego familiant6w, a tem samem bye dobrze 
znany Mikolajowi Lasockiemu i temu zawdzi
ezae pomieszczenie 
swoje w herbarzu. 
Nad tarczl'j, z herbem Ostoja znalad si
 nadpis MOSZCZYcz, 
nierozwil'j,zany przez Piekosinskiego, kt6ry przeciez odniesc nalezy 
do Mosciea z malego Seiborza, syna Scibora pana z nad Wagu, 
kt6rego rola i stanowisko olsniewaly wsp6lczesnych. Moseic, dziala- 
j&ey jeszcze w paidzierniku 1434 1'., jak swiadczy ugoda zawarta 
mi
dzy nim, a klaszLorem dominikanskim w Brzeseiu s, mial z kon- 
eem tego roku lub poezl'j,tkiem nast
pnego, pase ofiarl'j, szalejl'j,eej 
na W 
grzeeh zarazy i tam poehowany zostal'. 
Nad tarezl'j, z herbem Lewart, znajdujl'j,ey si
 nadpis: Jehan de 
Nowa Czerce, wskazuje na Jana Firleja, kt6ry wraz z bratem Mi- 
kolajem pisali si
 z Nowej eerkwi kolo r. 1436. . 
Nad tarezl'j, z herbem Prawda spotykamy nadpis: Nicolay de 
Kynyky, kt6rego osoba r6wnie seisle, jak poprzednie precyzuje nam 
dat
 herbarza, odnosi si
 bowiem do Mikolaja z Kinik, ziemianina 
ezerskiego, niezyjl'j,cego juz w r. 1451. 


, Ulanowski, Inscriptiones clenodiales, 111'.687. 
· Wyst
puj,!cy 1419 r. Piotr Medzwenski, wojewoda kaliski, marszalek 
krolewski, nie wiem, jakiego u
ywal herbll. POI'. Kod. dypl. Wielk. V. 111'. 295. 
a Cod. dip I. Pol. II. 2. str. 481. POI. uwagi Fijalka, .Spraw. Kom. 
hist. sztuki w Polsce, VIII. szp. CXClIl-CXC1V. 
, Kieszkowski, Nagr6bek Jana Scibora w Budzie, Spraw. Kom. hist. 
sztuki IX. szp. CLIl-CLlX; EncykIopedya Orgelbranda z 1867 pod Scibor.
		

/22_0001.djvu

			22 


H. POLACZK6wNA 


[344] 


Wreszeie nad tarez:t z herbem P6lkozie umieszezony nadpis: 
Martin de Wroezymhow, odnosi sili) niezawodnie do ehor:tzego ziemi 
krakowskiej, Marcina z Wrocimowie, kt6ry bral udzial w potrzebie 
grunwaIdzkiej, podpisal w 1413 r. przywilej horodelski, i jeszeze 
w 1436 r. kladl sw6j podpis pod pokojem brzeskim. 
Obecnosc tyeh szeseiu przedstawieieli szIaeheekieh, mojem 
zdaniem rozstrzyga niew!'),tpliwie datli) powstania polskiej eZf;!sei her- 
barza na korzysc r. 143.if5, a uehyIa mozliwosc przyjli)cia daty r. 1461. 
W skazuje r6wniez na to, ze informaeye 0 osobaeh drugo i trzecio- 
rZEJdnyeh wsr6d warstwy szIaeheekiej wyjsc musialy od prywatnego . 
sprawozdawey, kt6ry na ehybil trafil wymienial zar6wno senator6w, 
dygnitarzy ziemskieh, jak i swoieh osobistyeh znajomyeh. Trudnem 
jest do pomyslenia, aby jakikolwiek spis ofieyaIny ezy raIa marszaU;:ow- 
ska mogly uwzgIli)dniac osobistosei ealkowicie nieznane i bez znaezenia. 
,Kiedy juz jestesmy przy herbarzaeh franeuskieh nie od rzeezy 
bEJdzie wspomniec, ze herby poIskie przedostaly sili) r6wniez do 
wsp6Jczesnej Iitel'atury fl'aneuskiej. 
Okazem tego rodzaju jest romans ryeerski, ulozony przez An- 
toine de la Sale (kolo 1368 t 14(4), sekret.arza kolejno Ludwika III 
andegawenskiego i brata jego Rene, a nastl2pnie wyehowawey syna 
tego ostatniego, jana. Byl t.ez w sluzbie konnetabla Ludwika luksem- 
burskiego, hrabiego Saint-Pol, i Filipa Dobrego, ksil2cia Burgundyi. 
Z w12dr6wek swoieh po W'loszeeh przywi6zl umiej
tnosc wyrazania 
sil2 w lotnej nowelistyeznej formie, kt6rej dowodem s!'), jego ryeer- 
skie romanse; La Salade, La Salle, oraz Le petit Jehan de Saintre 1. 
Wlasnie w tym ostatnim romansie przy opisie turnieju wy- 
st
puj:t ryeerze poisey. Rzeez dzieje si
 
e Franeyi. Maly Jehan 
de Sailltre, dla przypodobania sifi.) damie swego serea, wyzywa do 
walki na turnieju najt
zszyeh ryeerzy swiata. W sr6d nieh zglasza 
si
 wspaniaA'y ,.baron de Poullaine, Ie seigneur de Loisseleneh«, 
kt6ry z ezterema towarzyszami »le sire d'Andaeh, Ie seigneur de 
Nulz, Ie seigneur de Morge, Ie seigneur de Terg«, dllz:t w poboznej 
pieIgrzymee do Compostelli. Nast.fi.)puje opis turnieju, w kt6rym bior:t 
udzial nasi ryeerze, autor odmalowuje przy tej sposobnosei ieh tar- 
eze herbowe, opisuje zbytek ieh zbrojnego stroju, wystawnosc dar6w, 
jakimi obsypywali przeeiwnik6w. 


tAn t 0 i n e del a Sa 1 e, Le petit Jehan de Saintre. Zna
 ten romans 
S z aj no ch a, Jadwiga i Jagiello, gdzie strona jego obyczajowa znakomicie wy- 
zyskana.
		

/23_0001.djvu

			{345] 


NAJISTARSZK PO'l!:NIKI HERALDYKI POLSKIEJ 


23 


Ma
y Jehan de Saintre pokonuje pot
znego barona de Loisse- 
Iench, za co bierze nagrodli) z rq,k swej damy, lecz w-alka i zwy- 
ei
stwo zamyka
y siE2 w formaeh tak wykwintnej ryeerskosei, ze 
ehwilowi rywale rozstajq, sili) z sobq, w najlepszej zgodzie, a ryeerze 
polsey, nie zwlekajq,c, puszczajq, si
 w dalszq, drogli) do Compostelli. 
Mam przekonanie, ze ehoc opis ten jest eZE2sciq, romansu, nie 
jest on tylko czczem zmysleniem,lecz autor w m
odszych swoieh 
latach istotnie widzia
 rycerzy polskich i herby ich opisat Niestety! 
nazwiska sit tak poprzekrli)cane, ze prawie niepodobna ieh zidenty- 
fikowac. 
Lepiej natomiast do tego celu pos
uzq, nam ich herby; a wili)c 
baron de Loisselench nasi: d'argent a un beuf rampant de gueulles, 
cornes et ongles de sable; sur Ie heaulme: un demi beuf de gueul- 
les 
ntre deux penars (fleches) d'argent, naissans d'un carcoys de 
mesme et de gue1;[lles c . Pomijam klejnot, kt6ry w heraldyce polskiej 
nigdy wili)kszej nie 'odgrywa
 roli. Godlo tarczy: postac wo
u czy 
ciolka w roznych wystli)puje herbach bq,di w calosci, bq,di w cz
sci, 
lecz mimo to nie przypisalabym go ani rodowi Ciolk6w Iub Wie- 
niawit6w, lecz herb i osobli) odnioslabym do Bartosza z Wissenburga 
m
odszego. 
Przynaleznosc rodowa przedstawicieli Wezenborg6w nigdy wla- 
sciwie gruntownie zbadana nie zostala. Utado sili) nawet mniemanie 
niczem zresztq, nie poparte, ze Macko Borkowicz i Bartosz z Wis- # 
Bemburga wyszli z jednego i tego samego pnia, a ze materyal sfra- 
gistyczny i historyczny zaliczal lVIacka do rodu Napiwonow, stq,d 
i Bartosza temu sam emu rodowi przypisano. Przeslanki jednak tego 
wniosku sq, nieslychanie wq,tle: jak si
 domyslac wolno, za podstawE2 
sluzylo im chyba przezwisko »de Veszemborg«, przydawane czasem 
synowi lVIacka Borkowicza, Fredhelmowi 1. Wkoncu pomys
 ten m6gl 
sili) zrodzic i z tej przyczyny, ze Kazimierz Wielki udarowal w 1338 r. 
Macka Koiminem z 15 wsiami 2, a w 1369. r. tenze sam krol Bar- 
tosza z Wezenborga obdarza Koiminkiem z 4 wsiami s. Zbieg po- 
dobienstwa nazw tych dw6ch miejscowosci, tymczasem jest calko- 
wide przypadkowy; Koimin lezy w powiecie krotoszynskim, Koimi- 
nek w powiecie kaliskim, a chocby nawet zachodzi
a tozsamosc 


1 Lekszycki, Die grosspolnischen Grodbiicher I. nr. 1708. 1807 a. 
1965. 2609; Il, 1661. 1667. 
j K 0 d. d Y P 1. W i elk. n. nr. 1188. 
3 Ibid. Ill. nr. 1618. 


.
		

/24_0001.djvu

			24 


H. POLACZKOWNA 


[3 46 1 


miejscowosCl, nie mozna zapominac 0 t
m, ze mi
dzy r. 1338 a 1369 
przypadla na r. 1358 katastrofa Mackowa i trudno przypustic, aby 
ten sam krol gloryfikowal odlam jeden tego samego rodu, gdy innll 
jego galllz wydawal jednoczesnie pod miecz katowski. 
Takie najbardziej skrajne stanowisko w kwestyi przynaleznosci 
rodowej W ezenborgow zaj
 jedyny biograf Bartosza, Breiter t, tern 
dziwniejsza, ze rozporzlidzajllc wcale bogatyrn materyalern, dal mn 
si
 z rlik wysliznlic. 
Inni autorowie, idliC przewaznie za Dlugoszem z, jak Szajno- 
cha s, Szujski 4, Brandowski 5, zaliczajl'}, Macka do rodu Napiwonow, 
Bartosza do Nal
czow; Piekosinski 6 u'dada jaklis calkowicie sztu- 
cznli genealogi
, w ktorej wywodzi Wezenborgow z dynastyi ruj- 
skiej i spokrewnionej z nili linii pobocznej Borkow, nie rozstrzyga- 
jllc zresztli 0 wsp6lnosci rodowej Macka Borkowica i Bartosza We- 
zenborga. Ze starszych zas autorow Lukaszewicz 7 przypisuje Bor- 
kowica do rodu Lodziow, zas slliski Sinapius B rod ten wywodzi 
z Alzacyi, przyczem jednak przy rozroznieniu ich genealogii i godla 
rodowego dopuszcza si
 konfuzyi, lliCzl'},c w jeden pien wspolny sre- 
dniowiecznych Wezenborgow i szlacht
 z XVII wieku von Wiesen- 
berg 0 calkowicie odmiennym herbie, bardziej wd'asciwym niemiec- 
kiej heraldyce, a ze wzgl
du na pewne nowozytne w nim cechy, 
nie do pomyslenia w XIV i XV wieku. 
W istocie rzeczy natomiasl rnateryal historyczny dyplomata- 
ryuszy i zapisek sredniowiecznych nigdzie nie uprawnia do tego 


1 Brei ter, Bartosz z Wissemburga, Przegl. powsz. 1889, odbiL Krakow 
1889, str. 3. 4. przyp. 2, 5, str. 5, przyp. 4; strony powolane wedlug odbitki. 
· Dlugosz, Hist. Pol. 1II. 270, IV. 459. 
3 Szajnocha, Jadwiga i Jagiello, Dziela VI, 4-21. 
· S z uj ski, Macko Borkowicz, wojewoda poznanski, Dziela S. II. T. VII. 
127 -141; Ten ie, Ludwik w
gierski i bezkrolewie po jego smierci, lamze 
243 -244. 
5 Brandowski, Baron Maciej Borkowicz, Poznan, 1879, pass. 
e Pie k 0 s i Ii ski Fr., Obrona hypotezy najazdu, Rozpr, Akad. Umiej., 
Wydz. hist.-filoz. XVI. 79. 
· I..ukaszewicz, Opis kosciolow parafialnych w dyecezyi poznailskiej, 
1859, II. 20. 
B Sinapius, Schlesische Curiositaten, Wroclaw 1720, str. 1032-1033. 
Herb pan6w von Wizemberk: tarcza czterodzielna, w 1 em i 4- polu czarny orzel 
ukoronowany, w 2 em i 3 em ukoronowany lew w skoku; na tarczy srodkowej 
kr61ewska korona.
		

/25_0001.djvu

			l347] 


NAJSTAR8ZK POMNIKI HRHALDYKI POLSKIKJ 


.25 


. 


wniosku, nie wykazuje zadnej filiacyi mi
dzy Borkowicami a Bar- 
toszem, i pozwala przypuscic, ze byly to dwa calkowicie odr
bne 
dla siebie rody. Materyal zas sfragistyczny, to przypuszczenie za- 
mienia w niezbity pewnik. Piecz
c Macka Borkowica z 1343 r. 
przedstawia rosochat
 glow
 jelenia, mi
dzy ktorego rogami znaj- 
duje si
 lacinska majuskula M \ tenze sam znak herbowy powtarza 
si
 w piecz
ci J6zefa z Grodzisk w 1382 r., w ktorej tylko majus- 
kula znika 2; obaj zatem s
 przedstawicielami rodu Napiwonow. 
Natomiast sl
scy S Wezenborgowie, do ktorych si
 Bartosz za- 
licza, nosz
 w tarczy wolu 0 rodozystych rogach, w klejnoci.e dwa 
kwiaty lub dwa kamienie mlynskie, przeci
gni
te w osi na kiju. Tak 
wygl
da piecz
c Thema z Wisenburka w 1279 r., oraz Kietliczow', 
uzywaj
cych tego samego godla herbowego w 1290, 1310 i 1334 r.; 
z identycznym herbem, jak na piecz
ci Thema z Wisenburka, wy- 
stfi)puje w herbarzu flamadzkim z 1370 r. Bartosz z Wissenburga. 
Umieszczony powyzej nadpis »Bartos van Vesenberchc nie pozwala. 
w
tpic, ze mamy do czynienia z autentycznym znakiem herbowym 
Bartosza. 
Znamienity rycerz polski z francuskiego romansu nosi rowniez 
w tarczy kroczq,cego wolu, klejnot ma nieco odmienny niz na pie- 
cZfi)ci i w herbarzu, lecz klejnot malo zasadniczq, tworzy r6znic
 
w heraldyce w og6le, poza niemieckq" a w polskiej zwlaszcza nigdy 
nie byl czems nieodzownem; twardo zas brzmiq,ce »Vesenberchc 
moglo zlac si
 autorowi w latwiejsze dla jego lacinskiego gardla, 
a fonetycznie usprawiedliwione "Loisselenchc. Zatrzymawszy si
 
troch
 przydd'ugo nad Bartoszem Z' Wissenburga mlodszym, jako nad 
gd'ownym aktorem rycerskiego romansu, 0 innych jego mniej wy- 
bitnych uczestnikach kilka tylko uwag dorzucam. 
Przynaleznosc pana d'Andach do rodow . polskich wykluczam; 
nosi.!' on w tarczy: »de gueuUes a un faulcon perse de sinople c . 




 


, K 0 d. d y P 1. Wi I' 1 k. II. nr. 1221, piecz
c nr. 8, z Muzeum ks. Czar- 
toryskich w Krakowie, nr. inw. 120. Por. Piekosinski, HeraIdyka, 187. 
2 Ko d. d y P 1. Wi elk. III. nr. 180', piecz
c nr. 9°, w Muzeum ks. Czar- 
toryskich w Krakowie, nr. inw. 184. Por. Piekosiitski, op. cit., 187. 
a Anonim, Wspolnosci rodowe, tworzenie si
 herbow i nazwiska fami- 
lijne w Polsce, Rocz. Tow. przyj. nallk. pozn. IX, 47. 
4 P f 0 ten h a u e r, Die schlesischen Siegel von 1250 bis 1300, Breslau 
1879. 16.22.25.44 i 62; Friedensbllrg, Schlesiens Miinzgeschichte imMit- 
telalter, 2 Th., Cod. dip1. Siles. XIII. 118. 


e. 


.
		

/26_0001.djvu

			26 


H. POLACZKOWNA 


[348J 


-. 


Ot6z heraldyce polskiej obcem jest calkowicie godlo sokola w tarczy. 
a barwa zielona znachodzi sifJ w niej nader rzadko. Przypuszczam, 
ze rycerz ten nacyi germanskiej z brandeburskiego pogranicza lub 
sl
skiego terytoryum wzi«2ty, przyl
czyl si«2 do orszaku Bartosza lub 
w sluzb«2 do niego si«2 zaci
gn
t 
»Le seigneur de Nulz« z tarcz
: .d'or it une teste de beuf 
de sable«, wskazuje na znak Pomiana lub vVieniawy. Wsr6d towa- 
rzysz6w mlodosci, a mOEe i hulanek Bartosza z Wezenborga spo- 
tykamy inn ego Bartosza Soko
owskiego de Poniec z herbem Pomian. 
Czy nie on to wlasnie jest owym .seigneur de Nulz e , z kt6rego 
nazwiska cudzoziemiec tylko koncow
 zg,Josk«2 zachwyci
? 
o panu de Morge, kt6ry jest najuczenszym reprezentantem tej 
gromadki, bo na uczcie wydanej przez krola i krolow
 przemawia 
po francusku imieniem towarzyszy, nieznaj
cych obcego j«2zyka, nie- 
wiele da si«2 powiedziee. W ziemi wielkopolskiej pojawia si
 ko
o 
r. ]424 jakis Johannes de Morki, a w 1418 r. Nicolaus de Morkowo, 
lecz niewiadom
 do jakich nalezeli rodow. Opis zas tego god.fa her- 
bowego w Sl\mym romansie I'1ie jest zupeJ'ny; 0 jakie trzy g
owy 
chodzi: ludzkie czy zwierz«2ce, herb Zerwikaptur nosi trzy g..towy 
koile czarne, lecz powiedziee, ze 0 nich wd'asnie autor myslal, by- 
Joby tylko nieuzasadnionym domysd'em. 
oLe seigneur de Terg« jeszcze mniej pozwala 0 sobie powie- 
dziee: nic 0 nazwisku; herb: .d'or it une croix de gueuUes vuydee« 
moze bye przypuszczalnie Gierad'tem kt6rego ze SI
zak6w, na kt6rego 
znami«2 osmoroga patrzyd' swemi oczyma mieszkaniec zachodu, jak 
na godd'o krzyza wyci«2tego w przeirocze. 
Zapyta si
 kto moze, jaki pow6d wi
zania imion nieznanych 
rycerzy z osob
 Bartosza md'odszego Wezenborga i jego towarzyszy? 
Pow6d lezy nietylko w znakach herbowych, lecz na uczestnik6w 
egzotycznej wyprawy do Compostelli trzeba szukae zwolennik6w 
wsrod nieokied'zanych, awanturniczych umysd'6w XV wieku. Kto zna 
historj«2 wsp6kzesnego im pana Gilles de Raiz 1 walecznego bojow- 
nika w wojnie francusko-angielskiej XV wieku, potem wyuzdanego 
satanisty, a w koncu mistycznego pokutnika, ten zrozumie, ze dla 
nieujarzmillnych dusz sredniowiecza istnia
y wszelkie mozliwosci, 
wszystkie przeskoki z jednej krancowosci w drug
. 
Rod W ezenborg6w cechowa
a niezwykla wybujatose tempera- 


1 Gilles de Rais Iub Rail. (de Laval, marszatek de Retz) * 1396 t 1440. 


. 


. 


.
		

/27_0001.djvu

			{349] 


NAJSTARSZE POMNIKI BERALDYKI POL8KIEJ 


27 


ment6w i najmkodsza latorosl tego rodu z XV wieku, 6w Bartosz 
mkodszy, 0 kt6rym mowa, od naduzyc rozpoczyna swojl}, dzialalnosc. 
Wraz z towarzyszami, wsr6d kt6rych jest 6w Bartosz z Ponieca, za 
gwa,tt i rabunek dw6ch kleryk6w z Ponieca, spada nan kl
twa papieza 
Marcina V w r. 1419; gdyby si
 nie ukorzyl do dni osmiu, kazde 
miejsce jego pobytu zostanie obkozone interdyktem. Jest rzecz
 ciekawl}" 
ze misya ogJoszenia tej bulli zostaje powierzona trzem proboszczom 
z Gostynia, Ponieca i Morgenberga w dyecezyi poznanskiej i wrocJaw- 
skiej 1. Gostyn nalezy do Wezenborga, Poniec do Sokokowskiego, lecz 
czyj jest nieznany Morgenberg w dyecezyi wroc.lawskiej, jesli wolno 
przypuscic? Czy nie przypomina nam on nieznanego p. de Morge 
herbu Zerwikaptur z romansu Antoine de la Sale? 
Po r. 1420 Bartosz Wezenborg ginie nam z akt6w 2, po to, 
aby ponownio wyp,ryn
c w r. 1427 s. Odt
d spotykamy go coraz 
'cz
sciej jako swiadka przy rozmaitych aktach, nierzadko przy fun- 
dacyach poboznych" ale jest to dusza jakas uciszona, w niczem 
nie przypominajl},ca rozMjnika z 1419 j kt6rego pokrzywdzeni kle- 
rycy nie smi
 w kraju s
downie scigac. 
DJugosz wydaje mu chlubne swiadectwo Ii. ze w r. 1431, gdy 
Krzyzacy pustoszyli pogranicze, w braku wytrawnych zoJnierzy, ze- 
brawszy kupy wiejskie, szcz
sliwie ich wraz z towarzyszami dopadl 
i rozgromil. 
W r. 1438 podpisuje si
 juz kasztelanem nakielskim 6, musiak 
wi
c stac si
 juz pewnym i wit'rnym skug
 kr6lewskim, skoro mu 
si
 dostal tak nieslychanie wazny posterunek, sk
d trzeba byko wy- 
t
zac oko i skuch na cale Pomorze krzyzackie. 
Czy na lata 1421-1426 nie moglaby przypasc jego pielgrzymka 
do Compost.elli, jest to wlasnie epoka, w ktorej si
 rozwija nasz 
romans? Gdyby trafic na jakis akt erekcyjny oktarza lub koscio.ta, 
pod wezwaniem sw. Jak6ba starszego z r
ki Wezenborga, domysl 
ten nabralby silniejszych cech prawdopodobieitstwa. Zwillzki pobozne 
k
czyJ y ich, jak si
 zdaje, najsilniej z Paradyzem 7. 
t Kod. dypl. Wielk. V. nr. 293. 
· 1420. 7. X. w Koscianie jest swiadkiem sprzedazy, Ibid. v.. nr. 
26 
8 Ibid V. nr. 471. 
· 1428. 2. I. i 5 XI, 1429. 28. XU, 1431. 9. VII. Kod. dypl. Wielk. 
V. nr. 475 i 6;"0. 487. 512. 525. 
5 Dlugosz, Hist. Pol. IV. 459. 
6 Kod. dypl. Wielk. V. nr. 609. 
, Kod. dypl. Wielk. 11. nr. 842, III. 1831.
		

/28_0001.djvu

			8 


H. POLACZlc6wNA 


[350} 


To male odchylenie od tematu, jaki zakreslilismy sobie na po- 
czq,tku: zbadania i rozstrz
snienia najstarszych pomnik6w heraldyki 
polskiej, nie bf2dzie, s
dzf2, bez pozytku, bo wykazuje nam, jak zywe 
zwiq,zki z Zachodem miala Polska nawet i w tak odleglem srednio- 
wieczu. Te zwiq,zki wykrywac i obserwowac rozbudza zaintereso- 
wanie historyka i czytelnika, a dziejom naszym traktowanym nie- 
jednokrotnie w takiem odosobnieniu, jakbysmy by Ii kloszem szklanym 
od reszty swiata odcif2ci, dodaje barwy i plastyki. 


III. 


Szczeg610we opracowanie herbarza mugoszowego, zostawiajq,c 
sobie na czas pozniejszy, tutaj chcf2 tylko m6wic 0 proweniencyi 
i czasie powstania herbarza Dlugosza z Arsenalu. 
Dla przypomnienia powiem, ze ze zqanych tekstow herbarza 
mugoszowego Piekosinski wyliczyl 6 rf2kopis6w, kt6re ulozyl w szereg 
chronologiczny nastf2pujq,cy: 
Za najstarszy, za autograf nawet z rf2ki Dlugosza, uznal rf2kopis 
Biblioteki Zakladu nar. im. Ossolinskich we Lwowie. Drugie po niem 
miejsce wyznaczyl rf2kopisowi Biblioteki kornickiej, kt6ry takze po- 
czytal za autograf Dlugosza, lecz pOiniejszej redakcyi. 
Wreszcie rf2kopisy biblioteki Chigich w Rzymie, Lf2towskiego, 
i trzeci, ktory sluzyl za podstawf2 Paprockiemu, os
dzil jako kopie, 
oparte 0 rf2kopisy mugoszowe, trzech roznych redakcyj. 
Ostatniemu w koncu herbarzowi arsenalskiemu dostalo si
 
rowniez ojcostwo sz6stej Dlugoszowej redakcyi, uzupelnionej przez 
kontynuatora zyjq,cego na poczq,tku XVI wieku. »przed rokiem 1530, 
gdyz w tym mniej wif2cej czasie powstal herbarz arsenalskic 1. 
Zanim b
df2 mogla osobne studyum poswi
cic rf2kopisom her- 
barza Dlugoszowego, muszf2 wypowiedziec cokolwiek zartobliwq, 
uwagf2, ze gdyby Dlugosz tylokrotnie sam przerabial i' uzupelnial' 
swoje Insignia seu Clenodia Regni Poloniae, to nie starczyloby mu · 
chyba czasu na napisanie 
istoriae Polonicae libri XII. i Liber be- 
neficiorum i Vita episcoporum i reszty. 
A druga uwaga juz calkiem seryo: rf2kopis biblioteki k6rnickiej, 
zawarty w Kodeksie D I, nie pochodzi z rf2ki Dlugosza, jest bowiem 
spisany z poczq,tkiem XVI wieku 2. Helcel wypowiedzial 0 tym her- 


1 Piekosinski, Heraldyka 11-19. 
2 Homograficznlj, jego podobizn
, wydanl!- przez dra L. Celichowskiego
		

/29_0001.djvu

			1351] 


NAJIS"l'AU8ZE POMNIKJ HEuALDYKI POL8KIEJ 


29 


. 


barzu opini
, ze pochodzi z XV wieku, lecz nie wspomina
 0 tern, 
aby byl r
kopisem mugoszowym I. Na s
d Helcla 0 dacie r
kopisu 
wplyn

a posrednio suggestya, jakiej ulegl, znalazl
zy w tym ko- 
-deksie obok herbarza skowniczek, kt6ry byl spisany t
 sam
 r
k
, 
co poprzedzaj
cy go manifest ksi
cia Kazimierza, wypowiadaj
cy 
wojn
 Maciejowi Hunyademu w r. 1471. Uzaleznianie daty pisma 
slowniczka, a posrednio i herbarza od daty manifestu polega, mojem 
zdaniem, na zgo
a mylnej interpretacyi. Manifest jest kopi
 powstal
 
w kaidym razie po 1471 r., a zatem co najwczesniej u schylku 
XV wieku i dni mugoszowych: 0 dacie kazdego z tych trzece po- 
mnik6w rozstrzygac musi charakter pisma 1. zn. znamiona paleogra- 
ficzne. 0 tych oczywiscie bez znajomosci ca
ego kodeksu wypowie- 
dziec stanowcze zdanie trudno. 
To wszystko, co powyzej si
 powiedzialo og6lnie 0 r
kopisach 
mugoszowego herbarza, sk
anla do rewizyi s
d6w Piekosinskiego 
w tej materyi i do przyjmowania ich z wielk
 ogl
dnosci
. 
Rewizn t
 rozpoczn
 obecnie od herbarza arsenalski
go, kt6ry 
mia
am niedawnymi czasy w r
ku. 
Wi
c najpierw historya r
kopisu: r
kopis ten oznaczony nrem 
1114 biblioteki Arsena
u pochodzi ze zbior6w markiza de Paulmy'. 
Nie on byJ jednak jego nabywc
, jak s
dzil p. Henri Martin w I 
tomie Katalogu biblioteki Arsenalu; w VIIl tomie tego katalogu, 
kt6ry zawiera history
 biblioteki Arsenalu s, pogl
d sw6j zrektyfi- 
kowal w tyw kierunku, ze r
kopis ten markiz de Paulmy wziql 
w spadku po stryju swoim, r6wniez zami
owanym bibliofilu, Marku 
Piotrze hrabi d'Argenson '. Za tyro pogl
dem przemawia r6wniez 
i odcisk herbu na obu okladzinkach z zielonego marokinu, kt6ry jest 
znakiem rodowym hrabi6w d'Argenson: dwa lwy w koronach, kro- 
CZf1ce w prawo jeden nad drugim; w klejnocie lew sw. Marka, trzy- 
maj
cy ksi
g
 otwarl
, godlo l'zeczypospolitej weneckiej, przybrane 


. 


w 1885 r. oghj,dali w Paryzu tacy znawcy paleografii, jak p. Henri Martin, 
dyrektor biblioteki Arsenalu, prof. Max Prinet i orzekli, 
e pismo z call!, pe- 
wnosci,! pochodzi z XVI w., z jego najwczesniejszej doby. 
1 Starod. prawa pol. pomn. 1. str. XXVlH-XXX, 
· Antoni Rene de Voyer, margrabia de Paulmy, ur. 22 Iistopada 1722 
t 13 sierpnia 1788, zalo
yciel biblioteki Arsenalu w Paryzu. 
3 Catalogue des manuscrits des Bibliotheques publiques de France, 
Paris 1885-1914. Bibliotheque de l'Arsenal par Henri Martin, 7 vol.; Hi stoire 
de labibliothequede l'Arsenal. VIll, 48-49. 91-93. 98-104.104--106.106-130. 
4, Dr. 16 sierpnia 1696 t 22 sierpnia 1764. 


.
		

/2_0001.djvu

			2 


H. POLACZx6wNA 


[324]. 


mniej do czasow Paprocki ego, wprowadzik tu procz kilku wczesniej- 
szych redakcyj mugoszowych 
Insignia seu Clenodia« jeszcze t. zw. 
herbarz arsenal ski nr. r
kopisu 1114, kt6ry poczytar za zabytek, 
pochodz
cy z poczatku XVI wieku, a w kazdym razie z przed r. 1530. 
Mglistosc, z jak
 wyrazak si
 Piekosinski 0 r
kopisach pary- 
skich, wzbudzika we mnie przypuszczenie, ze autor osobiscie nie 
mial ich w r
ku, lecz korzystal z posrednictwa innych os6b. Wre- 
szcie slowa jego wkasne, ze r
kopis arsenalski nie byl »dot
d ani 
wydany, ani przez nikogo szczegolowo opisany«, dodaky mi bodica, 
aby, korzystaja,c z pobytu w Paryzu, blizej si
 tym pomnikom he- 
raldycznym przypatrzec. 
Rezultat tych badan byk dla mnie nadspodziewanie pomyslny 
i przekonal mnie, ze najgenialniejsze pomysly nie zast
pi
 autopsyi 
w studyum historycznem, oraz zach
cil, aby, zanim b
d
 w stanie 
opracowac stopniowo zwieziony z Paryza surowy materyal, na ra- 
zie przynajmniej sumarycznie przedstawic go sferom naukowym. 
Na obcym terenie paryskim nie tylko Piekosinski sluzyl mi 
za przewodnika, nieoszacowane bylo mi tu kierownictwo wybitnego 
znawcy heraldyki, prof. Prinet'a, kt6rego zyczliwej pomocy wiele 
cennych zdobyczy zawdzi
ezam. 
Powyzej przytoezone s
dy Piekosinskiego ehc
 poddac kryty- 
eznej oeenie i sprostowac niejednokrotnie zbyt arbitralnie wypowie- 
dziane zdania, zwkaszeza tam, gdzie zaskuzony badaez historyezny, 
nie mog
c dotrzec osobiseie, musial si
 spuscic na mniej ukwalifi- 
kowanyeh wsp6kpraeownik6w. 


I. 


Rozpoczn
 od kroniki soboru konstancyjskiego. Zr6dlo to uwa- 
zal Piekosinski za tak nieslychanie wazne dla heraldyki polskiej. 
ze w osobnej praey »Goscie poiscy na soborze konstaneyjskim( 1 
umieseik przedruk tych partyj inkunabuku, kt6re tyezyky si
 spraw 
polskich wraz z wizerunkami herbow i zapraszak do wsp6Inyeh ba- 
dan szersze kolo uezonyeh, oswiadezaj
e, iz nie stac go na to, by 
si
 m6g1 pokusic 0 rozwi
zanie kazdej z tyeh zagadek w spos6b 
zupelnie zadowa1niaj
cy. Po
rzeb
 tego ilustrowanego przedruku mo- 


· Rozpr. Akad. Umiej., Wydz. hist.-filoz. XXXVII. 131-158. 


"
		

/30_0001.djvu

			30 


H. POLACZK6wNA 


[352} 


w XVII w. przez jednego z cz
onkow tej rodziny, ambasadora fran- 
cuskiego w Wenecyi. Herb panow de Voyer, margrabiow Paulmy, 
rozni si
 tern od herbu hrabiow d'Argenson, ze tarcza czterodzielna 
w pierwszem i czwartem polu tylko nosi herb poprzedzaj
cy, obu 
tym rodom wspolny, w drugiem i trzeciem pole srebrne, przeci
te 
jest belk
 poprzeczn
 czarn
. 
W otoku wiencz
cym odcisk herbu na ok
adzinach wpisane 
s
owa: »Lud[ovicus] Mag[nus] inst(ituit] 1693,«, jak rowniez wst
gi' 
orderowe i zwisaj
cy order, wskazuj
 na order sw. Ludwika, usta- 
nowiony przez Ludwika XIV w 1693 r., kt6rego hrabia d'Argenson 
by
 
anclerzem 1. Z daty tej nie mozna wnioskowac, kiedy r
kopis 
ten wszed
 w posiadanie rodziny; jak stwierdza p. 
enri Martin, 
tak hrabia d'Argenson, jak i markiz de Paulmy pos
ugiwali si
 stale 
temi samemi zelazkami do odciskow, rzadko kiedy wprowadzaj
c 
zmiany tak, ze w ca
ym olbrzymim zbiorze po nich pozostalym za- 
ledwie kilka typow zelazek udalo si
 wykryc. 
Pogl
d barona de Watteville 2, ze herbarz by
 wykonany dla 
Henryka III, gdy byl kr6lem Polski, a wi
c ze juz gdzies po 1574 r. 
znalaz
 si
 we Francyi utrzymac si
 nie da, jak zobaczymy ponizej. 
Gdyby mozna przypuscic, ze ojciec margrabiego de Paulmy, 
Rene Ludwik Voyer s, wybitny m
z stanu i minister spraw zagra- 
nicznych od 1744-1747 r., by
 lubownikiem ksi
zek, moznaby s
- 
dzic, ze wyszuka
 mu j
 w Polsce ktorys z ministrow pelnomocn)'ch 
lub pomniejszych agentow francuskich, wreszcie ze w formie pre- 
zentu nadeslano mu j
 z Polski. Ale minister gardzi
 ksi
zkami, 
z lekcewazeniem odnosi
 si
 z .tego powodu do m
odszego brata, 
a bibliofilskie zap
dy syna by
y powodem napr
zonych stosunk6w 
z oj cern. 
P. Henri Martin przypuszcza, ze tak hrabia d'Argenson, jak 
i markiz de Paulmy, mieli wsz
dzie swoich »rabatteurs«, ktorzy 
nadsylali im rzadkosci bibliograficzne. Wierz
, ze mieli ich we "V
o- 
szech i we Flandryi, lecz trudniej mi przypuscic, aby wysy
ali ich 
az do Polski, ktora sarna zaopatrywala swoje potrzeby duchowe na 
Zachodzie. 
Proweniencya r
kopisu uwarunkowanajest napisem na 1 kartce: 


1 Por. La gran de Encyclopedie pod Argenson i Ordre. 
· Loredan Larchey, op. cit., 85. 
3 Dr. 18. X. 1694 t 26. I. 1757. 


. 


.
		

/31_0001.djvu

			. 


[353] 


NAJSl.'ARSZE POMNIKI HERALDYKI POLSKIEJ 


31 


.. 


"Pro conventn Juniaci. Ex dono domini Elie de Fovey«. Lecz slowa 
te s
 tymczasowo zagadk
, nie mozna przypuscie, aby klasztor 
wzmiankowany byl w Geny 1 lub Jeugny 2 w Szampanii, moze to 
raczej zlatynizowana nazwa jakiegos klasztoru inflanckiego lub po- 
morskiego. Tyle rzec mozna na razie, ze w pierwszej polowie XVIII 
wieku r
kopis ten jest juz w posiadaniu hrabiego d'Argenson, po- 
czem wchodzi 'w sMad biblioteki jego synowca. 
Jezeli wgl
dniemy w trese herbarza arsenalskiego, to przeko- 
namy si
, ze r
kopis jest ponad w
tpliwose pochodzenia polskiego. 
pisarz zbyt swobodnie operuje sp6lgloskami z
bowemi mi
kkiemi 
i twardemi, oraz nos6wkami slowianskiemi, by bye cudzoziemcem. 
Na 99 kartkach papierowych znajduje si
 178 herh6w Rzptej 
polskiej, wykonanych barwnie, w cz
sci bez tel\:stu; w cz
sci opa- 
trzonych dlugoszowym tekstem. 
Na te 178 wizerunk6w ulozonych w r6znym porz
dku sMadaj
 
si
: 1 orzel panstwowy, 22 herby ziemskie, 118 herb6w szlachec- 
kich, 4 herby kapitulne, 1 portret kr61a, 12 herb6w miejskich b
di 
ziemskich litewskich, 12 herb6w biskupich i 8 innych, kt6rych na 
razie kwalifikowae nie b
dziemy. 
Herbarz zostal spisany i zdobiony jednoczesnie od r
ki, tworzy 
calose jednolit
 i pod wzgl
dem forma1nym niema zadnej podstawy 
do dzielenia go na cz
se polsk
 i 1itewsk
, jak to uczynil Pieko- 
sinski. Papier, pisrno i farby wykazuj
 najdoskonalej wsp6lczesnose 
jego powstania. Nieliczne dodatki z Kromera zostaly dokomtne inn
 
r
k
 i w czasie 0 wiele p6iniejszym. 
Lecz jest tez rzecz
 niew
tpliw
, ze r
ka, kt6ra go spisala
 
pochodzi nie z XVI wieku Illb nawet z przed 1530 r., lecz z po- 
cz
tku XVII wieku. Zgodzie si
 na to mozna, ze osoba, kt6ra do- 
konywala tego odpisu, byla w p6iniejszym juz wieku; wskazuje na 
to symetryczny charakter pi sma, a takze cz
sto przydarzaj:}ce si
 
znaki f zamiast ae mozna tl6maczye tern, ze pisarz byl czlowiekiem 
niemlodym, kt6rego lata szkolne przypadaly na epok
 przewagi f w la- 
cinie zamiast dyftongi ae i kt6ry tit nawyczk
 lat mJodych przeni6s1 
w wiek p6iniejszy. Charakter jednak pisma jest typowy dla XVII w. 
Inna jest rzecz, gdy postawimy sobie pytanie, czy r
kopis jest 
kopi
 starszego tekstu czy tez dowoln
 na tie Dlugosza redakcy
 


. 






 


1 Geny, Aisne, arr. Laon, Con, Craonne, cne. Cuissy- et-Geny. 
2 Jeugny, Aube, arr. Troyes, Con Bouilly.
		

/32_0001.djvu

			. 


32 


H. POI.ACZK6Wl'IA 


[354} 


wsp6
ezesn
? 016z na to pytanie odpowiedziec mozna z ea

 pew- 
nosei
, ze herbarz arsenalski zosta
 tylko skopiowany, przypusz- 
czalnie bez zmian w XVII wieku, pierwowz6r jego powsta
 w czasie 
wczesniejszym. Czas ten mozna zupe
nie seisle okreslic i nawet dziwic 
si
 wypada, ze Piekosinski, b
d
e w posiadaniu pewnych znamion 
chronologieznych, nie wyzyska
 ieh konsekwentnie, leez w poszuki- 
waniaeh swoieh zatrzyma
 si
 na. mniej charakterystyeznym por- 
trecie kr6la, kt6ry mienil wizerunkiem Zygmunta Augusta, w mitrze 
ksi
z
eej, jako ksif;eia Litwy przed r. 1530. Otoz Zygmunt August 
byd' w tej epoce jeszeze paehol
eiem i mam nadziej
, ze ani z twarzy 
ani z ksztaUow nie przypominad' w niczem barbarzynskiej podobizny 
z herbarza arsenalskiego. 
Czas powslania pierwotypu herbarza arsenal skiego warunkuje 
12 tarez biskupieh, ktore tu i 6wdzie wspomina Piekosinski bez 
zadnyeh dalszych wnioskow. Tareze te nalez
 do biskupow wilen- 
skich, jak wskazuj& pastorad'y i mitry w klejnoeie, i ud'ozone s
 
w szeregu nast
puj
eym: 
1. f. 90 r.o herb Jastrz
biee czy Boleseie Jfi)drzeja I, Fran- 
ciszkanina i- 1399. 
2. f. 90 VO herb 
3. » 91 r O » 
4. » 91 VO » 
5. » 92 rO » 
6. ,. 92 VO 
7. » 9i} rO 
8. » 93 VO » 
9. » 94 rO ,. 
10. » 94 VO » 
11. ,. 95 rO ,. 
postq,pid' na poznanskie. 
12. f. 95 VO herb: tareza ezterodzielna Pawd'a Algimunta ks. 
Holszanskiego t 1555. 
Herb tego ostatniego w pierwszem polu przedstawia Hipoeen- 
taura Holszanskieh; w drugiem Pogon litewsk
, kt6ra miad'a nalezec, 
wedd'ug Bonieckiego, do babki ojczystej biskupa, Julianny, zony Ju- 
rija Holszanskiego 1, w czwartem Leliwa, babki macierzystej N. Mo- 
niwid6wny za Olechn
 z Chozowa, synem Sudymunta. Pole trzeeie 


Znin Jak6ba, Franeiszkanina t 1407. 
Giera
t Mikod'aja I z Boriowa t 1414. 
litera S z krzyzem Piotra t 1421. 
Znin Maeieja i- 1453. 
Wieniawa Mikod'aja II Dzierzkowicza t 1468. 
Rozmiar Jana I Losowieza t. 1480. 
Szeliga J
drzeja II t 1490. 
P6
kozic W ojcieeha I Tabora t 1507. 
Tr
by Wojcieeha II Radziwild'a t 1519. 
Pogon Jana II z ksi
z
t litewskich, 1535 


t Z tarczy na nagrobku tegoz samego biskupa Pawla.
		

/33_0001.djvu

			[355] 


NAJSTARSZE POIIINIKI HKHALDYKI POI.ISKIKJ 


33 


Trl:j,by powinny nalezee do matki jego Zoiii, eorki Oleehny z Cho- 
zowa, wojewody wilenskiego i kanclerza litewskiego 1477-1491 1 . 
Herby Oleehny i Sudymonta nie slj, nam jednak dotychczas znane. 
Na Pawle Algimuneie urywa si
 ten szereg, a jest on seisle 
identyezny ze spisem biskupow wilenskieh, podanym przez Niesiec- 
kiego, a wi
c musi si
 opierae na :irod
ach starszych, kt()re s
uzyJy 
Niesieekiemu za podstaw
. 
MaJyeh odchylen od prawid
owosei rysunku herbowego nie 
bior
 pod uwag
: krzyz nad literlj, S, zamiast pospolieie uzywanej 
korony, brak koIea w nozdrzaeh bawolu -V\Fieniawy, a nawet zamiana 
oslej gJowy Po
koziea na bawollj,. 
Rzeez jest w tem, ze szereg tyeh tarez odpowiada prawie 
bezbl
dnie spisowi biskupow wilenskich w ich ehronologieznym pu- 
rZ!j,dkLJ, a tem samem okresla lata powstania pierwotypu tego her- 
barza na ezas rZl:j,dow PawJa Algimuntowieza mi«2dzy 1535-1555. 
Seislejszlj, dat«2 wyznaezye mu trudnoj przy po:iniejszej nie byloby 
zrozumiaJe, dlaezego pisarz, ktory rysowaJ tak sumiennie jedn!j, tarez«: 
biskupilj, za, druglj" urwaJ na ks. holszanskim, a nie uwzgl
dnil Drze- 
wiey Waleryana Protaszewieza (t 1579) lub Trlj,b Jerzego RadziwilJa 
(1591 postlj,pi
 na krakowskie). W owej epoee kontynuator mugosza 
musia
' juz nie zye, a tem samem slj,d bar. de Wattevile, ze Stem- 
mata Poloniea 1 zostaJy uJozone dla Henryka III nalezy rownie od- 
rzucie, jak dat
 Piekosinskiego z przed r. J530. 
Na podzial herbarza pod wzgl
dem rzeezowym na dwie ez
sei: 
polsklj, i litewsk
 mozna si
 zasadniezo zgodzie, z tem zastrzezeniem, 
ze kontynuator przyjlj,J' za substrat swego her
arza Insignia seu Cle- 
nodia Dlugosza, ktore musiaJy krlj,zye wowezas w licznych odpisaeh 
wsrod szlaehty, nie bez uzupelnien i interpolaeyj ze strony niezna- 
nych rapsodow, podobnie jak piesni Homera, poezem zapragnlj,
 je 
rozszerzye herbami Jitewskimi i tego na swoj sposob dokonal. 
CZ«2se t
 rozpocz!j,l istotnie szablonowym, nie indywidualnym, 
wizerunkiem wielkiego ksi
eia litewskiego (f. 83 rO), zdj«2tym, jak 
mniemam, z wielkiej piecz
ci litewskiej s. Po nim nast
puje 12 her- 
bOw ziem czy miast litewskich. Heraldyka miejska i ziemska tak 
jest jednak dotyehezas zaniedbana, ze nie 0 niej pewnego powiedziee 


tWo If, Kniaziowie litewsko- rllscy 504, przyp. 8. 
2 Tytul na grzbiecie rE:kopisu nr. 1114. 
s Niesiecki I. 346, podaje: piecz
c wielka, ktor,! Majestatem Litewskim 
zowiq, na tej osoba w. ksi
cia litewskiego byla na tronie siedzqcego. 
Archlwum B. II. 3. 23
		

/34_0001.djvu

			34 


H. P,:LACZK6wNA 


[356J 


nie mozna. Wyrazam tylko pewne konjunktury, oparte na tern, ze 
postaci ludzkie i zwierz
ce tych 12 tarcz cz
sto zwr6cone s
 w lew
 
stron
 heraldyczn
, co jest eharakterystyezne dla herb6w ziemskieh 
i miejskieh w
asnie w XVI i XVII wieku, kiedy herbownictwo, za- 
marlszy w zyeiu, zaez
lo ukladac swoje regu
y i prawidla teore- 
tyezne, kt6re w XIX i XX wieku staly si
 juz martw
 liter
. 
Z tyeh 12 tarez tylko niekt6re aproksymatywnie moglam zi- 
dentyfikowac: 
f. 82 yO Pogon wojew6dztwa wilenskiego, 
,. 83 yO sw. Michal powiatu wilkomirskiego, 
" R6 yO niedzwiedz ksi
stwa zmudzkiego, 
" 87 r O Pogon powt6rnie wojew6dztwa troekiego, 
,. 87 yO ehor
giew wojew6dztwa smolenskiego, 
,. 88 rO Pogon po raz trzeci wojew6dztwa witebskiego lub 
mseislawskiego. 
Nie rozwi
za
am zupe
nie tarez herbowyeh f. 83 rO, 84 rO i yO, 
85 yO, 86 rO; g
owy sw. Jana Chrzciciela f. 85 rO, nie smia
abym 
odniesc do piecz
ci miasta Wroe
awia, ktorego zwi
zki z Polsk
 
a tern wi
eej z Litw
, by
y juz w6wezas zerwane i kt6ry w
asnie 
wowczas od eesarza Karola otrzymal w,1530 r. herb skombinowany, 
ilustruj
ey stosunek jego do Czech i Niemiec, a pierwotne god
o 
glowy sw. Jana Chrzciciela zosta
o przeniesione na tarez
 srodkowl'j, 1. 
Wreszcie folia 96 rO-99 yO przedstawiajl'j, obustronnie herby, 
o kt6ryeh Piekosinski wyrazi
 si
 2, ze 0 tych 8 herbaeh nie mozna 
powiedziec ezy s
 miejskie, koseielne lub szlacheckie. Tymczasem 
mozna powiedzi(
c 0 nieh z ea
1'j, pewnoscil'j" ze s
 to herby szla- 
eheckie: klamry jagiellonskie, krzyz podw6jny, Giera
t, Znin dwu- 
krotnie, Jastrz
biee czy Bolescic. W
tpliwosc pewn
 moznaby miec 
jedynie co do godla herbowego nieznanego na f. 97°: w czerwonem 
polu strza
a przekrzyzowana zlota mi
dzy dwiema koronami z
otemi. 
Skoro jednak spotkalismy juz te godla herbowe na foliach po- 
przednich, przeto powt6rzenie ich w pewnym ustalonym szeregu 
wskazuje, ze malarz, podobnie jak przy biskupach wilenskieh, mial 
na mysli pewn
 grup
 dostojnikow w ieh chronologicznym porzl'j,dku. 
o jak
 grup
 mil chodzi, trudno odgadnl'j,c. Portret wielkiego ksi
eia 
litewskiego z majestatyeznej piecz
ci na pocz
lku cz
sci litewskiej 


I K not e I, Biirgerliche Heraldik, Breslau 1922. 
, Piekosiilski, Hera1dyka 19. 


j-
		

/35_0001.djvu

			[357] 


NA.JI!TARSZK POMNIKI HKRALDYKI POL8KJF..J 


35 


i obecnose wsr6d ostatnich herb6w Sreniawy. uwienczonej krzyzem 
od strony lewej, godla Rahoz6w, z kt6rych jeden wedlug Niesiec- 
kiego mial bye kanclorzem litewskim, pozwolilyby przypuscie, ze 
impuls do ukozenia tego herbarzyka wyszedl ze sfer kanclerskich, 
a szereg osmiu ostatnich tarcz przedstawialby poczet kanclerzy Iitew- 
skich, lecz najkompletniejszy dotychczas spis W olfa 1 s
dzi, ze urz
d 
kanclerski litewski zostal ustanowiony dopiero wowczas, gdy wielki 
ksi
ze Kazimierz, powolany na tron Polski, Litw
 zmuszonym byl 
opuscie, a do tego czasu ka.zdy ksi
z
 mial swego prywatnego tylko 
kanclerza. Poczet kanclerzy litewskich rozpoczyna od Michala Kiez- 
gajlowicza kolo r. 1446, a spis jego nie zna wogole zadnego kan- 
clerza Rahozy. Wobec tego przypuszczenie to musi upase. 
Rzecz
 niew
tpliw
 w kazdym razie zostanie to, ze r
kopis 
powstal na Litwie i z niej wyszedl; wskazuje na to przewaga pier- 
wiastku litewskiego w beztekstowej cz
sci herharza, zawieraj
cej 
same wizerunki. Jak
 drog
 dostal si
 do Fra.ncyi w pocz
tku XVIII 
wieku? czy za posrednictwem klasztorow lub dwor6w magnackich? 
z czyjej pochodzi biblioteki? to s
 kwestye, Ila kt6re nie mozna 
w tej chwili odpowiedziee. Rozwi
zanie ich moze si
 znajdzie pozniej. 


IV. 


Przy rewizyi pogl
dow Piekosinskiego na kwesty
 irodel he- 
raldyki, pomin
lismy zupelllie pomnik archeologiczny, ktoremu Pie- 
kosin ski da.1' czokowe stanowisko chronologiczne, mianowicie malo- 
widla scienne klasztoru w L
dzie. Mam nadziej
, ze dzis nikt juz 
nie bfiJdzie si
 ubijal 0 naczeln
 wartose irodel archeologicznych dla 
historyi, zwlaszcza w takim wypadku, gdzie istniej
 wsp61czesne 
pomniki pisane, i gdy chodzi 0 zabytki architektoniczne i malarskie 
kosciol6w i klasztorow, kt6re, w ci
gu wiekow ulegaj
c restauracyom 
i przemianom, nawet oko wytrawnych znawcow wodz
 na manowce. 
Niewygasle spory 0 Wita Stwosza, 0 genez
 kosciola sw. Feliksa 
i Adaukta, s
 tego naiwymowniejsz
 ilustracy
. 
W miejsce malowidel z XIV wieku w L
dzie, puy wyzna- 
czeniu im cokolwiek posledniejszego, lecz zawsze pomocniczego sta- 
nowiska, udalo mi si
 natomiasl znaleie autentyczny pomnik heral- 
dyki z XIV wieku, kt6ry i dla herbownictwa polskiego przynosi 


1 Wolf, Senatorowie i dygnitarze W. X. Litewskiego 159-160. 


23*
		

/36_0001.djvu

			36 


H. POLACZKOWNA 


[35 8 1 


szereg tarcz herbowych, barwionych wsp&czesnie, opatrzonych imio- 
nami wkascicieli. 
Jest to herbarzyk flamaodzki z 124 kart pergaminowych zko- 
zony, ktorego folia 52 vO-55 rO przedstawiaj
 herby polskie z przy- 
mieszk
 herbow w
gierskich i sllj,skich. Herbarz ten rozpocz
ty z datlj, 
r. 1334, ktora jest wypisaoa oa pierwszej karcie, zostal Uk0l1CZOOY 
wedlug katalogu kolo r. 1369. Tej dacie odpowiadajlj, rowniez herby 
polskie, gdyz obecnosc pollj,czonych herbOw w
gierskich i polskich 
w tarczy kroIa, jako najwczesoiejsz
 dat
 pozwa]a przyjlj,c r. 1370. 
Nie mozlla powiedziec, azeby herbarz ten byl calkowicie nie- 
znany. Amator heraldyki, z zawodu nakkadca, p. Wiktor Bouton, 
i syn jego, Noel Bouton 1, majlj, t
 zaskug
, ze wydaIi go obaj po 
raz pierwszy z wielkim oakkadem kosztow w 7 tomach wielkiego 
kwarta kolejno w latach 1881-1905. Ale trzeba tez odrazu pow ie- 
dziec, ze to jest jedyna ich zaskuga, pozatem wydawnictwo roi si
 
od bl
dow, nawet w dziedzinie heraldyki francuskiej, a coz dopiero 
ri10wic 0 polskiej! P. Bouton starszy znal jeszcze Lelewela, nazywa 
go swi
tym czlowiekiem, lecz wbrew opinii jego usiluje dowiesc, ze 
feudalizm byl pannj
clj, formlj, zycia w Polsce, podobnie jak i w kra- 
jach zachodnich. Jakichze przy tern dziwolog6w trzeba si
 naczytac: 
o kozakach XIV wieku, 0 rodach litewskich w Polsce za panowania 
Ludwika andegawenskiego, 0 Polakach, noszlj,cych imiona ruskie itp. 
Historya i legenda, sredniowiecze i epoka nowozytna walczlj, ze soblj, 
o lepsze w tej dziwacznej mieszaninie idibla prawdy i mn6stwa 
plewy falszow historycznych.' Wlasciwie t
 cz,;sc wydawnictwa 'Oa- 
lezy uwazac za nieistniejlj,clj" a zatem wszystko jest do zrobienia 
na nowo. Po gruntownem wyzyskaniu wszystkich wsp61czesnych 
ir6del historycznych mam nadziej
 dojsc do wydatniejszych rezul- 
tatow przy opracowanin tego herbarzyka, odkladam jednak t
 rzecz 
na czas p6iniejszy, zwlaszcza, ze dzisiaj zajmujemy si
 tylko roz- 
biorem zewn
trznych znamion pomnikow heraldycznych, kt6re wy- 
znaczajlj, ich charakter czasowy, pochodzenie i wartosc dowodow
. 
Nadmieni
 tylko, ze wlasnie w tym to herbarzyku flamandzkim 
spotykamy herb Bartosza z Wisemburga na jednym z pierwszych 
miejsc w ksztalcie opisanym w romansie Antoine de la Sale. 


1 Gelre, Heynen dit, herallt d'armes de 1334 a 1372. Wapenboeck ou 
armorial... publie par M. Victor Bouton, Paris-Bruxelles 1881-1905. gr. in 4°, 
7 volumes.
		

/37_0001.djvu

			[359] 


NAJ8TARSZE POMNIKI H!;;RAJ.DYKI POL8KIEJ 


37 


Gdyby wydawnictwo Bouton6w mialo tylko braki tekstowe, 
moznaby przynajmniej polegac na jego kolorowanych tablicach, lecz 
i te nie s
 bez zarzutu: wykonane z rysunku, jak si
 zdaje, a w kaz- 
dym razie naMadane barwami juz po ukonczonym druku, nie daj
 
nawet tej gwarancyi, ze odtwarzaj
 wiernie r
kopis. Przytem wy- 
dawcy otoczyli pewn
 mistyfikaey
 swoj
 prae
: wybit? j
 w 60 
€gzemplarzaeh na ezerpanym papier
e, z kt6ryeh 10 rezerwowanyeh, 
a 5 zdefektowanych, p
yty litografiezne tablie zostaly zatarte po ieh 
wykonaniu, cena kazdego tomu przed wojn
 wynosi
a 000 fr.; 
wszystko to sprawiio poza bl
dami, 0 kt6ryeh wspominaiam, ze 
rzeez ta male wzbudzi
a zainteresowanie. - 
A jednak katalog zbior6w wybitnego bibliofila Karola van 
Hulthem (* 1764 t 1832), kt6ry nabyl ten rl2kopis w drodze Jiey- 
tacyi po smierci hr. Anny Teresy ¥ve (* 1738 t 1814), podkresla 
jego niepowszedni
 wartosc i zaznaeza, ze nalezaloby wydac go 
drukiem 1. 
Autor jego, jak wi
kszosc herold6w, nieznany. S
dz
e z wiersza 
na karcie 14 rO i 19 rO no'sil imi
 Gelre czyli herold ks. Geldryi: 
Eyn edel vrou sprae tot my 
Hoir, Gelre, nu wil ie dy 
Bekummeren mit eynre zaken. 


.a potem 


Mi dunet ie heb die gesien wel elre 
En bistu niet geheiten Gelre? 
Du pleechst te diehten ende te scriven. 
Poezye heraldyczne, kt6rych brak w partyi polskiej, spisane 
s
 j
zykiem flamadzkim w dyalekcie geldryj sko-kliwij skim. 
Podobno wediug Bouton'a wspomina 0 nim w pami
tnikach 
swoich Froissart, zw
c go Heynen Gelre, lecz nie mialam w r
ku pa- 
o mi
tnik6w Froissart'a, a'do wydawey nie nabralam zbytniego zaufania. 
Pow6d istnienia partyi polskiej w tym herbarzu musi istniec 
w tern, jak to wspominalis01Y, m6wilJ,e 0 herbarzu francuskim, ze 
heroldowie stosownie do swoich zobowilJ,zan sluzbowych starali si
 
uzupe
niac swoje zapiski wiadomosciami 0 szlaehcie obeej, a osoba 
Ludwika w
gierskiego, wmi
szana tak ezynnie w spraw
 neapoli- 


1 Bibliotheca Hulthemian a ou Catalogue methodiqlle... Gand 1837, 

 volumes, nr. 195, str. 31-53. 


"! 


.
		

/38_0001.djvu

			38 


H. POLACZK6wNA 


[360} 


tanskll I lIme zagadnienia polityki europejskiej musiala niejednej do 
tego dostarezac sposobnosei. 
Zreszt
, jak wyrazil si
 jeden wybitny geograf franeuski, dla 
ludzi ubieglyeh wiekow Polska 0 wiele wi
eej ni.t dla wspolezesnyeh
 
byla seisle odr
bn
 jednostk
 geografieznll, ktorej Iosy musialy ieh 
interesowae. 
Stary herbarz angielski mowi przynajmniej 0 .due de Poulaine«, 
podobnie jak skawny herbarz krola Berry 1 wymienia »roi de Pou- 
laine« i jego herb, a jesli przerzucimy si
 w eaJ'kowieie odmiennll 
dziedzin
, to wsrod spisu produktow, kt6ryeh dostarezaj
 kraje euro- 
pejskie jarmarkom flandryjskim w XlII w. znajdziemy z Polski 
zloto i srebro w sztabkaeh wosk, popielice, bielistki i miedz 2. 
Mi
dzy herbarzami wezesniejszej i pozniejszej epoki zdarzajll 
si
 ez
stokroc analogie, kt6re wskazujll, ze herold przy ukladaniu 
swego spisu korzystal z prae swoich poprzednikow; podobnych ana- 
logij mi
dzy herbarzykiem flamandzkim, a dzielem Jana Lefevre, 
przynajmniej w partyi po\skiej zupelnie niema: widoeznie powstaly 
zgola niezaleznie od siebie. 


Na tem koncz
e przegilld najstarszyeh pomnik6w heraldyki 
polskiej tak dla rekapitulaeyi ealosei, jak i dla przeciwstawienia 
opinii Piekosinskiego, ukladamy je w szeregu chronologieznym na- 
st
puj
eym: 
1. Herbarz flamandzki z 1370 r., obok niego wadose posilkow
 
przyznae rriozna malowidlom seiennym w L
dzie; 
2. Kronika soborn konstancyenskiego z 1414-1418 na pod- 
stawie najstarszyeh r
kopisow Ulryka z Riehentalu; i ona jedynie- 
ma' wartose dla r. 1413; 
3. Herbarz franeuski z XV wieku z dat
 1434/5 dla partyi 
polskiej; obok niego wartose posilkoWIl, choe w skromnej bardzo 


1 Vall e t de Vi ri vi 11 eM., Armorial de France, Angleterre, Ecosee
 
Allemagne, Italie et autres puissances compose vers 1450 par Gilles Ie Bouvier, 
dit Berry, premier roi d'armes de Charles VII, roi de France, texte complet, 
. Paris 1866, 8°, XII + 232. 
· B 0 u r q II e lot Fe I i x, Etudes sllr les foires de Champagne, Memoires 
presentee It I'Academie des inscriptions et belles lettres, 2" serie, V. I" et 2", 
partie 1865, 205-308. .Dou royaume de Polane vient or et argent en plate, 
eire, vairs et gris et coivree, Bibl. nat. ms. 274 bis, Notre-Dame, fol. 18 VO et suiv.
		

/39_0001.djvu

			{361) 


NAJSTARSZK POMNIKI HERALDYKI POI.8KIBJ 


39 


mierze moze miee wsp6lczesny mu romans Antoine de la Sale »Le 
petit Jehan de Saintre c ; 
4. Inkunabul kroniki soboru konstaneyjskiego, w tyeh miejseaeh, 
w kt6rych jll, uzupe
nia i rozszerza na podstawie pewnyeh danyeh 
faktyeznyeh, z przekresleniem w heraldyee raz na zawsze plod6w 
zbyt bujnej fantazyi, w ktore obfituje. Dat
 tyeh uzupelnien nalezy 
sprowadzie jednakowoz do r. 1483, wzgl
dnie do lat mu najblizszyeh. 
Te pomniki wyezerpujll, na razie zapas figuralnyeh zr6del he- 
raldyeznyeh sredniowiecza; natomiast Insygnia Dlugoszowe winny 
uledz ponownej rewizyi wszystkieh r
kopis6w roznyeh redakeyj. 
W obeenej ehwili powiedziee tyle mozna, ze herbarz arsenalski nie 
wyszed
 z r
ki mugosza, ze jest dzielem XVII wieku, opartym wsze- 
lako 0 starszy pierwotyp z XVI wieku, ktorego zrll,b fJodstawowy 
tworzll, jednakowoz 1. zw. Insignia sen Clenodia Dlugoszowe z XV w. 
o istnieniu roli marsza
kowskiej w jakiejkolwiek epoee, kt6ra 
mialaby w Polsce zastl;powae spisy herold6w, jak dotyehezas, nie 
nam niewiadomo. 
Mill,dzy tytud'em dzisiejszego komunikatu, a trescill, jego zgod- 
nose nie jest doskona
a. DoMadniej powinien on brzmiee "Najstarsze 
pomniki heraldyki polskiej w literaturze obeej«; scisd'ose zosta
a po- 
swi
eona zwi
zd'o.sei, a moze takze i temu, aby dzi
ki zbyt silnej 
preeyzyi nie wydawaJ'o si
, ze rzecz jest juz skonezona, ze nie 
wi
cej w tej materyi nie da si
 zrobie. Przeglll,dajll,e literatur
 fran- 
cuskll, heraldycznll, taUe i p6iniejszll" jak Palliot z XVII w. l , Me- 
nestrier z XVIII w. 2, odniosd'am wrazenie, kt6re niezawodnie po- 
dzielll, ezytelnicy tego sprawozdania, ze niewszystkie zr6dd'a obee na 
Zaehodzie zostad'y dotyehezas dla naszej historyi sredniowieeza wy- 
zyskane i ze przy umiej
tnem, a wytrwad'em poszukiwaniu da
oby 
si
 stamtll,d niejedno jeszeze zaezerpnll,e. 


.........,-.



... 


1 Palliot Pierre, La vraye et parfaite science des armoiries, Reim- 
pression facsimile, Paris 1660-1895. 
· Menestrier P., Nouvelle melhode raisonsee du b1ason 011 Part he- 
raldique, Lyon 1770. 


.
		

/3_0001.djvu

			[325 ] 


NAJS'l'ARSZE POMNIKI HERAI,DYKI POLSKIJiJJ 


3 


tywowal tern, ze nie dla kazdego badacza kronika Richentala jest 
z latwosciq, dostE2pna 1. 
Dla rozpatrzenia wartosci przekaz6w herbowych kroniki w swie- 
tie opinii Piekosinskiego siE2gn«i!Jam do trzeeh egzemplarzy inkuna- 
buJu i do fae-simile r«i!kopisu Ulryka z Richentalu, wydanego przGz 
dra Hermana Sevina!!. Wydanie tego rae-simile pozbawione jest 
krytyeznego naukowego aparatu, zawiera tylko reklamowq, przedmow«i! 
w.ydawey, L. Baeekmanna. Szkoda wielka, ze fae-simile przy za- 
chowaniu kolorytu rE2kopisu, odnosnie do wizerunk6w zostaJo wy- 
konane bezbarwnie, skutkiem czego nie jestesmy w moznosei spraw- 
dzie, 0 ile wiernie porzq,dek barw z 1413 r. zostaJ zachowany w in- 
kunabule Z 1483 r. 
Sq,dzq,e z zestawienia jednoczesnego trzech inkunabulow Bi- 
bliotheque nationale B. 1201. B. 571 i B. 432 wiernose ta Hie mu- 
siala bye idealna. Ze barwy nie byJy otrzymane. drogq, mecha- 
niein
, lecz naMadane r«i!cznie po ukonezonym druku, 0 tern nie 
potrzebuj«i! zapewniae. Rozlane farby poza kontury az zbyt wymo- 
wnie 0 tern swiadez
. 1 nie wq,tpi«i!, ze inkunabul Bihlioteki Jagiel- 
lonskiej (m. 1968), ktorego !lie miaJam w rE2ku, nie inaezej kolory- 
styeznie hyl zdobiony. 
To zestawienie trzeeh znanyeh mi inkunabulow poueza i 0 tern 
jeszcze, ze naMadaeze barw nie przestrzegali seisle porzq,dku harw 
heraldyeznyeh: tam, gdzie jeden kJadzie barwE2 zJotlj" tam drugi 
barwE2 ezerwon
 lub zaniedbuje w zupeJnosei wypelnie kontury har- 
warni. Pomin«i! juz taki szezeg6J, ze odeienia barw s
 w tyeh sa- 
myeh herbaeh r6zne, i nie b«i!d«i! przytaezae szczeg6Jow kartka po 
kartee. Zadowolni«i! si«i! tylko sumaryeznym rezultatem moieh do- 
eiekan, kt6ry wykazal mi, ze inkunabul B. 482 i B. 571 w sposo- 
hie naMadania barw okazujq, blizsze miE2dzy soh
 pokrewienstwo 
niz z inkunabulem B. 1201, wyjlj,tkowo zblizajfl: si«i! pod tym wzgl«i!- 
dem do siebie inknnabuJy B. 482 i B. 1201, nie )stniej
 zadne ana- 


1 Czy wobec istnienia od r. 1882 wydania Ulrichs von Richental 
Chronik des Constanzer Concirs przez M. R. Buck'a w naMadzie Bibliothek des 
litterarischen Vereins in Stuttgart (T. 158) przedr
k ten by
 konieczny, wykaz
 
dalsze wywody. 

 Ulrich Richental, Concilillm ze Costenz 1414-1418, fac-simile,. 
Karlsruhe, imp. de L, Baeckmann, publie par Ie dr. Hermann Sevin, d'apres 
un manuscrit appartenant au comte Gustave de Konigsegg. S. d. 


21*
		

/40_0001.djvu

			40 


H. POLACZKOWJ>lA 


[362) 


Uzupelnienia i sprostowania. 


Sprawozdanie to napisane zosta
o przed osmm mlesHlcami. 
W toku pracy nad innem zagadnieniem heraldycznem, podj
tem 
nast
pnie, uda
o mi si
 znalezc wyjasnienie dla niekt6rych pytan, 
poruszonych tylko w tern sprawozdaniu, a pozostalych bez odpo- 
wiedzi. Odnosi si'i! to w szczeg6lnosci do identyfikacyj herb6w z her- 
barza francuskiego nr. 4790 Biblioteki Arsenalu w Paryzll, zamie-- 
szczonych na str. 14-19 niniejszego sprawozdania. 
Uzupelnienia te i sprostowania Sll nast
pujllce: 
ad 22. Herb. trzy groty jest w og6le w heraldyce polskiej nie- 
znany; Niesiecki IV, 294-295, jakkolwiek go wymienia i podaje 
jego barwy heraldyczne, nie umie wyliczyc zadnych familiant6w 
tego rodu.- Nie zna go r6wniez heraldyka kraj6w osciennych, opra- 
cowana w herbarzu Siebmachera. Jest natomiast inna figura heral- 
dyczna, ksztaUem zblizona do grot6w, kt6rej znakiem juz od wcze- 
snego sredniowiecza piecz'i!tuje si'i! pokaina liczba przedstawicieli 
szlachty sillskiej: Sll to trzy boIce, tworzllce dolnll cz
sc strzad'y. 
po
ozone zwykle w kierunku wskazanym przez herbarz francuski, 
lecz takZe w lewo lub w g6r
. 'Barwy heraldyczne: w polu czer- 
wonem trzy boIce srebrne Sll identyczne z barwami herbarza fran- 
cuskiego. Znakiem tym piecz'i!tujll si'i! stare rodziny sillskie Bolc6w \ 
Grunow6w 2 i Zeissberg6w s, siInie rozga
'i!zione na SIIlSku, a takze 
iune, jak rod Cirisser 4, Unvogel 5 i Ohm-Januschowsky 6. Najstarsza 
piecz
c z tym znakiem jest Riperta Unvogel, s'i!dziego nadwornego 
w ksi
stwie swidnickiem z 1318 r. 7 . 
ad 30. Rogala. Nadpis: MyIenosky wskazuje na rodzin
 MiIa- 
nowskich tegoz herbu. Trzej bracia z Milanowa, Piotr, Jan i Stani- 
slaw,- dzielll si
 1434 r. dobrami ojczystemi 8. 


1 Siebmacher, Neues, grosses u. allgemeines Wappenbuch 
V. Abt. 11. 
str. 9; VI. Abt. 8., str. 11-12. 
· Ibid. VI. Abt. 8.. str. 43; VII. Abt. 3 d. str. 8. 
o Ibid. VI. Abt. 8. str. 22. 
4 I bid. Abt. 8. str. 75. 
5 I bid. VI. Abt. 8. str. 138. 
6 Ibid. IV. Abt. 11, str. 53. 
? P f 0 ten h au e r, Die schlesieschen Siegel B. 57. 
8 Bialkowski, Rod Czamborow-RogaIow, Roczn. Tow. heral. VI. 91.
		

/41_0001.djvu

			[363 J 


NAJSTARSZE POMNIKI H.RALDYKI POLSKIEJ 


41 


ad 42. Ulegajllc opinii Piokosinskiego uzna
am herb ten' za 
Wezele. Tymczasem Wezele rozni si«2 od tarezy wymalowanej w her- 
barzu francuskim i barwll i ksztaltem: szaehownica h. W czele sk
ada 
si«2 z kwadratow srebrnych ze dotem, podczas gdy szachownica 
herbarza francuskiego jest utworzona z prostoklltow srebrnych i nie- 
bieskich. Rysunek ten odpowiada seisle znakowi prastarego rodu 
sillskiego Borsnicz6w 1. 
ad 56. Za Piekosinskim nazwalam go Glaubicz. Barwy tego 
ostatniego Sll: ryba (karas, karp) srebrna w niebieskiem polu. Gdy 
jednak tarcza francuskiego herbarza przedstawia ryb
 srebrnll w czer- 
wonem polu, jest wlasciwiej poczytac znak ten za herb pan6w mo- 
rawskich Hecht von Rossitz i Hecht von Schiitzendorf I. 
ad 58. Znak ten, ktory Piekosinski poczytywal za szachow- 
niC«2 h. W czele, ponownie powt6rzonll w ukladzie kostki, ukosnie 
ustawionej, napotyka si«2 w herbie rodu pan6w von Klepzig S (bodaj 
czy nie z Paklicy), skupionego. ko
o Lagowca w mi«2dzyrzeckiem. 
Gdyby przyjllc, ze znak ten wyobraza herb W czele, za jego przed- 
stawiciela uznac nalezy Mikolaja Tumigral«2 Siekowskiego, starost«2 
brzesko-kujawskiego 1431 i1432, podanego pod nr. 42. 
ad 60. Znak ten, jak slusznie wskazal Piekosinski, jest her- 
bem Pretfic". Jest rzeczll charakterystycznll, ze Pretficowie, ktorzy 
w Polsce przyj
li h. W czele, porzuciwszy stary znak rodowy, jako 
slad swego sillskiego pochodzenia, zachowali jeszcze u schylku XVI 
wieku dzierzawcze »d e G a w r 0 n i« Ii, z kt6rego si
 wywodzll w po- . 
wieeie sycowskim, zarowno jak ich zgermanizowani pobratymey 
panowie »von Prittwitz und Gaffron«. Jednakowoz juz Nie- 
siecki zaznacza, ze Pretfieowie na 'SIllSku inaczej sw6j herb ksztaUujll 6. 
ad 61. Czarne kolo w srebrnem polu wyst«2puje jedynie w znaku 
herbowym starego rodu sillskiego, pan6w na Pszezewie (Beezaw, 


1 Siebmacher, op. cit. VI. Abt. 8 1 str. 14. 
· Ibid. IV. Abt. 10, str. 213-214. 
· Siebmacher, Neues, grosses u. allgemeines Wappenbuch VI. Abt. 5. 
str. 112-113. 
.. Por. str. 19 przyp. 1. 
5 R. 1587. 1594. 1595. Generosus Jacobus Prethwicz de Gawrony, ca_ 
stellanus Camenecensis, capitaneus Trembovliensis, Castro Tremb. T. 19. str. 
106, 128, 131, 132, 133, i34 et passim; T. 97, str. 987. 
8 Niesiecki VII. str. 497-498.
		

/42_0001.djvu

			42 


H. POLAC2.K6WNA 


[364] 


Beczow, Pezowe) 1. Najstarsza piecz
c pochodzi z r. 1282 I. Nie jest 
znany herb tej rodziny w formie podanej przez herbarz francuski, 
1. j. tarcza przedzielona na dwa pola, gorrre czarne, a dolne srebrne, 
o barwach kola, polozonych na przemiany, ale nie jest wykluczo- 
nem, ze jakas mlodsza gal
zka tego rodu, obyczajem niemieckim, 
zaznaczyla w ten sposob swoj
 przynaleznosc do rodu, a jednocze- 
snie swoj
 odr
bnosc indywidualn
. 
ad 62. Figura heraldyczna, poczytana przez Piekosinskiego 
za glow
 tygrysi
, jest wlasciwiej glow
 jakiegos ptaka drapieznego: 
orla lub s
pa, podobn
 do tej, kt6r
 napotyka si
 w znaku misnien- 
skiego rodu panow von Alnpeck '. Tygrys zreszt
 nie jest zwierz
- 
ciem heraldycznem. Glowa orla, przeszyta strzal
 w lewo, jest go- 
dIem brandenburskiej rodziny, Lohneysell, osiedlonej w XVII w. 
w Prusach zachodnich kolo Neuguth 4. Od herbarza francuskiego 
rozni si
 wizerunek tego herbu jedynie barw
: glowa ptaka czarna 
w zlotem polu 
Wreszcie jako 63 uzupelniam znak wypadly z r
kopisu (u Pie- 
kosinskiego nieznany 57): w zlotem polu dwie r
ce wyci
gni
te ku 
g6rze w czerwonych r
kawach. Nadpi
: Jehan Rasperolla. Jest to 
herb panow Rasp
, przesiedlonych na Sl
sk z Karyntyi i Krainy; 
domysl Piekosinskiego, ze jest to rod wloskiego pochodzenia, ma 
za sob
 cechy prawdopodobienstwa. Z pewnemi odmianami w bar- 
wach i przydatkami figuralnymi podobnym znakiem piecz
towaly 
si
 rody Gunten 6 w Prusach zachodnich, Mericke ill 7 W Prusach 
wschodnich i Berbisdorfow 8 z Misnii, rozsiadle w Czechach, pro- 
wincyi saskiej i w Prusach wschodnich i zachodnich. 
Po tern uzupelnieniu herbowi "Korcbok przypadnie 64, a her- 
bowi Zar
ba 65 miejsce. Herb zas facecyjny z napisem: mons. de 
la Goutte zajmie 66 miejsce. 
Tym sposobem liczba nierozwi
zanych tarcz herbowych zo- 


1 Siebmacher, op. cit. VI. Abt. 8, str. 8. 
· Pfotenhauer, Die schlesischen Siegel B. 107. 
8 Siebmacher, Neues, grosses u. allgemeines Wappenbuch VI. Abt. 
5, str. 3. 
4 Ibid. VI. Abt. 4. str. 4H. 
5 Ibid. IV. Abt. 11, str. 136-137. 
e Ibid. VI. Abt. 4. str. 24. 
7 Ibid. str. 48. 
8 Ibid. IV. Abt. 9. str. 215; VI. Abt. 6.str. 13; VII. Abt. 3a. str. 5.
		

/43_0001.djvu

			, 


[365] 


NAJSTARSZIC POMNIKJ HBRALDTKJ POL8KJEJ 


43 


stala zredukowana do dw6eh. Przy tem uzupelnieniu nie jestem 
jednak w stanie okreslic indywidualnie wlascicieli poszezeg6lnyeh 
znak6w i w!}tpie nawet nalezy, ezy w ehwili ukladania tego her- 
barza jakikolwiek przedstawiciel wymienionyeh rod6w pozostawal 
w sluzbie Rzptej polskiej, a tem mniejsze jest prawdopodobienstwo, 
aby to sam Mikolaj Lasoeki byl ir6dlem informaeyj 0 rodach sl
- 
sko-polskieh, a tem mniej 0 innyeh z slowianskiego pogranieza. 
Leez nie nam nie wskazuje, aby herold burgundzki opieral si
 wy" 
l
eznie na wiadomoseiaeh, uzyskanyeh od Lasoekiego; przeeiwnie 
z racyi swej godnosci musial si
 ubiegae 0 wielostronne infonnaeye, 
a ehoe juz wiek uplyn
l od wydania Sl
ska Janowi ezeskiemu, 
swiadomose plemienna nie mogla jeszeze niew!}tpliwie bye zerwana, 
i drugi jego informator zaehowal pami
e ojezystego pnia, z kt6rego 
szereg znanych mu rod6w wyszedl. 
Wreszcie zaznaezam, ze juz po ukonez,eniu tego sprawozda- 
nia wydal Bialkowski studyum, R6d Czambor6w-RogaI6w, w kt6- 
rem Bartosza Sokolowskiego z pewnem prawdopodobienstwem do 
Rogal6w zalieza. Moje wnioski opieraly si
 na danych zaczerpni
- 
tyeh z herbarza Niesieekiego 2, bye moze, ze s
 mylne, a tem sa- 
ntem konjunktura co do pielgrzymki obu Bartosz6w do Compostelli 
i pobytu ich w
 Francyi musialaby upase s. 


. 


1 Rocz. Tow. herald. VI. 94. 
· Niesiecki VIII. 448-451. 
· Por. str. 25-27.
		

/44_0001.djvu

			. 


. 


/
		

/45_0001.djvu

			"\':- 


Zl 


cZ'!tkow cywilizacyi w poludniowo wschodniej Europie, z 10 tabl., str. 75 
(8 zl.) . . . . . . . . . . . . . . . . 32 
Tom VIlL Longchamps de Berier Roman. R
kojmia z powodll 
wad i brakow, a obowi,!zek swiadczenia. Studyum z austl'yackiego prawa 
cywi1nl'go, str. 87 (4 d.). -- Ohanowicz Alfred. Wspolwlasnosc w pra- 
wie prywalnem austryackiem, sl... 75 (4 zl.). - Hartleb Kazimierz 
Jail z Ocieszyna Ocieski, jego dzialalnosc poliLyczna i Dyaryusz podrozy 
do Rzymu (1501-1048), str. 342 (15 zl.).. . . . .. . . . . . . . 23 
Tom IX. Zakrzewski Stanislaw. Opis grodow i terytoryow 
z polnocnej strony Dunaju, czy1i t. z. Geograf Bawal'ski, z 1 tabl., sh'. 80 
(5 zt).- Czezowski Tadeusz. Teorya klas, str. 43 (2 zt). - Smolarski 
Mieczyslaw. Stlldya nad WoIterem w Polsce, sir. 221 (10 zl.).. 17 


Archiwum Towarzystwa Naukowego. Dzialll, histor.-fiIozof. 


Tom I. Zakrzewski Stan islaw. Najstarsza bulla d1a Polski, 
spostrzezenia nad dokurnentem »Dagome iudex«, str.23 (1 zl.). - Nanke 
Czeslaw. Z dziejow polityki Kuryi rzymskiej wobec Polski (1587-1589), 
slr.190 (8 d.). - Barthel de Weydenthal Marya. Uroczne oczy, 
str. 51 (3 d.), - Makarewicz Juliusz. lnslygator w dawnem pra- 
wie polskiem, str. 25 (2 zl.). - Pro c has k a Ant 0 n i. Sejmik wiszeri- 
ski 1503 1'., sir. 27 (2 d.). - t'i c h 0 rr M. Pomnik prawa staroassyryj- 
skiego (z XIV w. przed Chr.), slr.67 (10 zl.) -- Zaj,!czkowski Sta- 
n i sb w. Archiwum Kapituly laciriskiej we Lwowie, str. 38 (2 zl.), . 28 
Tom II. Starzynski Stanislaw. Konstytucya panstwa po1- 
skiego, str. 79 (4 zl.). - Kozlowski Leon. Mlodsza epoka kamienna 
w Polsce, z 8 rys. w tekscie, 32 :abl. i 3 map., slr. 242 (30 zl.). - P o- 
J aezkowna He lena, Najstarsze pomniki heraidyki polskiej, str.43 (2 zl,).- 
Dalsze zeszyty w druku. 


Studya nad history
 prawa polskiego. 


Tom Ill. Cho'dynicki Henryk. Sejmiki ziem ruskich w wieku XV, 
sb'.119 (0 zl.). - D,!bkowski Przemyshw. Wierna r
ka czy1i poklad, 
studyum z prawa polski ego, str. 188 (8 zt). - Ohanowicz Alfred. Ci
- 
zary panstwowe dllchowienstwa w Pol see w drugiej polowie XV i w p
- 
cz,!lkach XVI wieku (1447-1530), str. 80 (4 zt). . . . . .. 17 
Tom IV. Balzer Oswald. Sadownictwo ormiariskie w srednio- 
wiecznym Lwowie, str. 187 (8 d.). - Balzer Oswald. Statllt ormianski 
w zatwierdzeniu Zygmunta I z r. 1519, str. 289 (12 d.) . 20 
Tom V. Balzer Oswald. Porz,!dek s,!dow i 
praw prawa ormian- 
skiego z 1'.1604, str.64 (3 zl.). - D
bkowski Przemyslaw. Stano wi- 
sko cudzoziemcow w prawie 1itewskiem w drugiej polowie XV i w XVI 
wieku (144,7-1588), str. 85 (4 zl.), - Si1nicki Tadellsz, Prawo elekcyi 
kroI6w w dobie Jagielloliskiej, slr. 124 (6 d.), - Wid aj e w i c z J 6 z e f. Po- 
wolowe-poradlne, danina ludnosci wiejskiej w dobie Piastowskiej, str. 146 
(6 zl.). . . . . '. ....... . . . . . 19 
Tom VI. E b rl i c h L u d wi k. Starostwa w Ha1ickiem w stosunku do 
slarostwa 1wowskiego w wiekach srednich (1390-1501), str. 136 (6 d.). 
Balzer Oswald. Z zagadnieli ustrojowych Polski, slr. 75 (
zl.). - D,!b- 
kowski Pl'zemyslaw. Dobra rod owe i nabyte w prawie 1itewskiem 
od XIV do XVI wieku, str. 117 (5 zl.). Balzer Oswald. Slolice Pol- 
ski 963-1138, slr. 76 (4 zl.). 18 



 


..
		

/46_0001.djvu

			... 


f 


AD-82542 


. 


Tom VII. Sochan iewicz Slefan. Wojlowstwa . soltystwa puu 
wzgl
dcm prawnym i I'konomicznym w zll'mi Iwowskiej, str. 416. . . . 18 
Tllm VIII. D,!bkowski przem ys/aw. Zaginione ksi
gi s,!dowe woo 
jewodztwa ruskiego i belskiej!o, slr. 112 \5 zl.). - Abraham Wladyslaw. 
Dziewosl
b, Studjum l. dl.iejow pierwolnego prawa marzenskiego w Polsce, 
slr. 47 (2zq. - Wojciechowski ZYj!munt. Mompnty tprytoryalne 01'- 
ganizacyi gmdowl'j w Pllisce Pi:lstow.ki..j, l. 2 mapami, str. 112 (7 d.).- 
Bobrowolski Kal.i'Juierz. W...\zba i pojednamc W s,!downictwie pol- 
skich wsi beskidowych XVI i XVII w. str. 72 (4 zt). - Oalsl.l' zeszyly 
w druku. 


Zabytki dziejowe. 


l. Po I a c l. k 0 w n a He Len a. Najslarsl.a ksi
ga s,!lIowa wsi Trze- 
sniowa 1419-1609 str. 464 . . _ . 20 


Zabytki pismiennictwa polskiego. 


I i II. Potocki Wadaw z Potoka, Ogrorl Fraszek, wydanie zu- 
peine AI. Brnckm
ra. 10m I. sir. XXXVll i 586, tom n. slr. X XV i 549. 52 
Ill. Krasicki Ignacy. Satyry i II sty. Wydanie kry!yczne Lud. Ber- 
nackiego z 11 porlobiwami, slr. VI i 253. . . . . . . . . . .. 16 
IV i V. Tl'em bpcki Jakub Teodor. Wirydarz Poely(,ki. Z r
ko- 
pisu Radcy dr. Ludwika Mizerskiego wyd:ll AI. Rri!cknpr, torn I. sIr. XXIII. 
i ;)12, 10m II. sll'. XLII i 401. . . 48 


. Balzer Oswald. Nauka ulliw('rsytecka. a kolcjn.)sc studlOW IN uniwel'sy, 
teckiej nauee prawa, sLr. 43. . . . . '. . 2 
Ksi
ga Pamiqtkowa ku czci Bolestawa Orzechowicza. TIII1I I. str. 
XXVJl i 044 z 10 tabl. i 2 ryc. w tekscie; Tom II. str. 661 z 3 
tabl. i 1 ryc. w tekscie, 1916 . . . . . . 60 
Dembhlski Bronistaw. Zrod/a do dl.iej6w drugiego i trzecipgo rozbioru 
Polski. Tum I. Polilyka Rosyi i Prus wobee Polski od pocl.'!tku 
Sejmu Czleroletllipgo do oglosl.enia KOlistytllcyi Tn	
			

/4_0001.djvu

			4 


H. POLACZKOWNA 


[326] 


logie mi
dzy B. 571, a B. 1201, a niejednokrotnie B. 482 i B. 571 
przeciwstawiaj:j, si
 inkunabulowi B. 1201. Czeg6z to dowodzi? Ze 
inkunabuly B. 482 i B. 571 byly nakladane barwami t:j, samlj, r
k:j, 
lub wedJug tego samego wzoru,. odmiennie od B. 120 I. Do kt6rej 
z tyeh grup nalezy inkunabul krakowski, nie znajlj,C go, nie umiem 
powiedziee. 
Tyle eo do barw heraldyeznyeh. A teraz zastan6wmy si
 nad 
tresei:j, i zawartosei:j, kroniki. 0 podobienstwie trzeeh egzemplarzy 
tego samego wydania jej niema sifi! eo rozpisywae. Jakiz jednak jest 
ieh stosunek do samego oryginalu? Druk kroniki nie m6gl bye do- 
konany za zycia Ulryka z Riehentalu. Wedlug przedmowy wydawey 
fae-simile Ulryk byl juz w r. 1413 wybitnym mieszezaninem kon- 
staneyjskim, kt6remu graf Eberhard z Nellenburga zlecil poezynienie 
przygotowan na zjazd w Konstaneyi i kt6rego podezas soboru spo- 
tkal zaszczyt, ze goseil eesarza wraz ze swil:j, w swojej wlosei pod 
miastem. Choebysmy przypuscili, ze w ezasie soboru nie liczyl wi
- 
eej nad 301at, w kazdym razie w ehwili ukazania si
 kroniki mialby 
100 lat, gdyby nawet istniala pewnose, ze zyl wowezas, to nieza- 
wodnie wiek jego nie byl juz sposobny do pracy literaekiej. To tez 
Hain 1 w Repertorium inkunabu16w pod nr. 5010 nie wspomina 
o autorstwie Ulry ka z Riehentalu, i sam kolofon inkunabulu m6wi 
tylko 0 jego wydawey Antonim Sorgu, miejseu i dacie wydania, 
w Augsburgu 1483 r. we wtorek po s\V.Idzim (Egidius), t. j. 2 wrze- 
snia, nie wymienia zas jego autora. Ostroznose u jednego i drugiego 
na miejseu! 2 
Zapoznanie si
 zas z tresei:j, kroniki poueza, ze inkunabul nie 
jest doslownym przedrukiem r
kopisu, ze mimo uludnyeh form: 

Da ward ieh Ulrieh Reiehenlal geheissen dass ieh in (Husa) fra- 
gen solt ob er beiehten wall... Also rlifIet im ieh Ulrieh Reichental 
demselben priester«... i t. d., kronika zostala przez nieznanego prze- 
rabiaeza w r6znyeh kierunkaeh przeksztalcona: jedno dodal, drugie 


1 Hain LudoviclIS, Repertorillin bibliograpbicum in quo Iibri omnes 
ab arte typographica inventa usque ad annum MD typis expressi etc., 4 tomy 8° 
Stuttgart-Pary
 1838. 
· Zaznacz
 nawet, ze ton stanowczy, w jakim Piekosiilski przypisywal 
alltorstwo inkllnabulu Ulrykowi z Richentalll, byl mi utrudnieniem w znale- 
. zieniu go w Bibliotheque nationale, poniewaz w zadnym kata10gu tej biblio- 
teki nie jest on pod jego nazwiskiem powolany.
		

/5_0001.djvu

			[327] 


NAJSTARSZE POMNIKI HERALDYKI POLSKIRJ 


5 


skr6ci
, a jeszcze inne usun

 z tresci, przemienik porz
dek, zwla- 
szcza zas w dziale ilustracyjnym zasz
y bardzo gruntowne prze- 
miany, niepomyslne dla herbownictwa polski ego i zwi
zanej z niem 
tezy Piekosinskiego 0 herbach z 1413 r. Powiedzmy odrazu: znaczna 
cZEi)SC herb6w pOlskich, znanych z inkunabuln, nie istnieje w rf2ko- 
pisie, a scislej m6wi
c, rf2kopis posiada tylko nast{)pujqce herby: 
6 herb6w biskupich, a mianowicie Trqby Miko
aja Wieniarskiego, 
arcybiskupa gnieznienskiego; Syrokomla Jak6ba Kurdwanowa, bi- 
skupa p
ockiego; tarcza czterodzielna z czterorzf2dowq szachownicll 
w pierwszem i czwartem polu, w drugiem i trzeciem dwie oSf2ki, 
zJ'ozone w krzyz, nad niemi szesciopromienna gwiazda (herb kapi- 
tuky) Mikolaja \ biskupa lubuskiego; Jana KropidJ'y, ks. opolskiego, 
biskupa wJ'odawskiego, z odem piastowskim w drugiem i trzeciem 
polu; w pierwszem i czwarlem dwie dlonie, dzierzqce koronf2, ra- 
czej znak symboliczny, a moze tez helb kapituly
 
Dotychczas idll ze sobq rf2kopis i inkunabuJ' zgodnie, lecz przy 
herbach ostatnich dwoch biskup6w istnieje mif2dzy nimi ca
kowita 
rozbieznosc: biskup wroclawski otrzymuje w inkunabule Jastrzf2bca, 
w kfonice Godziembf2, Andrzejowi Laskaremu Goskawickiemu, no- 
minatowi poznanskiemu, przypisuje inkunabu
 Godziemb
 2, zgodnie 
z rzeczywis\.osciq, zas kronika mylnie Jastrzf2bca. 
Wreszcie 'kronika wprowadza nadto jakiegos biskupa »Vra- 
dIivianensis« s, kt6rego nazywa Janem i daje mu za herb tarcz
 
czterodzielnq z odem slqskim w drugiem i trzeciem polu, pierwsze 
i czwarte pole pokryte szachownicq. Jest to oczywiscie herb Wa- 
dawa ks. lignickiego, biskupa wrodawskiego, kt6rego autor nazywa 
raz »Wratislawiensis«, drugi raz mylnie »Vradli\'ianensis., jakkol- 
wiek na poczqtku kroniki wymieniJ' biskup6w poprawnie, wspomi- 


1 Niesiecki, Herbarz polski w wyd. Bobrowicza I. 94, zwie go Janem 
i twierdzi, 1e w 1420 r. byl przeniesiony od c.esarza Zygmunta na biskupstwo 
strygonskie. 
· Pie k 0 sin ski, HE:faIdyka 287, nie chce uznac za Godziemb
 rysunku 
rosliny zielonej 0 3 lisciach i tylu1 korzonkach. Oczywiscie, 1e wizerunek ten 
przypomina raczej kapust
 niz sosnl;) Godziemby 0 3 wieehach, [eel. trzeba si
 
zgodzic na to. ze wizerunki inkunabulu przypominajq, nieraz dziecinne niezdarne 
rysunki i ze w oczach ich tworcy te liscie kapusciane mogly ca
kiem dobrze 
wyobra1ac wiechy sosny. 
a Wyd. Buck'a str. 165. 


.
		

/6_0001.djvu

			6 


H. I'OLACZKOWNA 


r328] 


najq,c takze 0 istotnej czy rzekomej bytnosci biskupa krakowskiego 1, 
kt6rym by
 w6wczas W ojciech Jastrz
biec. S
owiailskie nazwy, obce 
autorowi, wytworzyJy w poj
ciaeh jego ca,ty splot ba
amuctw. Inku- 
nabu
 natomiast opuszcza juz nazw
 rzekomego biskupa 
 Vradli- 
vianensis«. 
Z herb6w polskich spotykamy jeszcze w kronice herb uniwer- 
sytetu krakowskiego, odmienny niz w inkunabule: ten ostatni przed- 
stawia oda w tarczy, podczas gdy w kronice tarcza jest przedzie- 
lona na dwie cz
sci: w g6rnej orze
, w dolnej r
ka, trzYlllaj
ca 
ksi
g
. 
Oba dzieJ'a zamieszczajq, dalej herby ksif2cia mazowieckiego 
i ksiq,z
t sllj,skich, z Brzegu, wielkiego mogowa, Opawy, Opola i Mun- 
sterbergu, a takZe Jana, ksif2cia szczeciilskiego. W og6le odnosnie do 
Polak6w autor najszczodrzej przydziela im imi
 Jana. 
Natomiast tarcza z herbem Witolda jest pusta i herb jego 
przedstawiony "w niebywa.ty spos6bc wed,tug s
6w Piekosiilskiego 
nie istnieje w r
kopisie z 1413 r. Tarcza czterodzielna z Pogoniq, 
w pierwszem i czwartem polu, a z murzynem w drugiem i lrzeciem 
jest najprawdopodobniej czczym wyinys
em nieznanego autora inku- 
nabu
u z 1483 
 
Jedynym z herb6w szlacheckich polskich, napotkanym w r
- 
kopisie Ulryka z Richentalu jest god
o Scibora ze 'Sciborzyc, pana 
z nad Wagu. W tarczy czterodzielnej Ostoja Scibora w pierwszern 
i czwadem polu, krzyzuje si
 w drugiem i trzeciern z Korczakiem 
w pierwotnej formie: po
upies w misie czy korczyku, wskazujlj,c na 
zwiq,zki rodowe tego wielrnozy moze z rodem Dymitra z Goraja lub 
Czury
6w 2. 
Pozatem niema w r
kopisie ani jednego herbu, kt6rych wize- 
l'Jlnki zamieszcza inkunabu
, wszystkie Slj, dorobione w czasie p6- 
iniejszym bq,di na podstawie rzeczywistych informacyj, jak Sulima 
przy nazwisku Zawiszy z Garbowa (Herr Gawisch faffcius de Sa- 
baischgi), bq,di tez nawet wyt\\orem fantazyi, jak przy nazwisku 
pana IngoIta von Montfredis lub pana .Thauschrium, a tern sam em 


1 Buck, 44. Nazwanie biskupa wloclawskiego opolskim polega na pomi
- 
szaniu jego godnosci ksil!z
cej z biskupi,!. 
· Por. So k 0 low ski, Scibor ze Sciborzyc i Pippo Spano, tudzie
 kilka 
s
6w 0 kronice Ulricha v. Richental, Spraw. Kom. hist. sztuki w Polsce VIII. 
szp. LXIX-LXXXVII, tudziez rektyfikacye do tego artykulu Lozinskiego 
i Wojciechowskiego, ibid. szp. CXCIlI-CXCIV.
		

/7_0001.djvu

			f329] 


NAJBTAH8ZE POMNIKI HERALDYKI POL8KIEJ 


7 


nieslychana waga, jakll kladl Piekosinski na poczet nieznanych her- 
bow 1 wczesnego sredniowiecza, ktorych miala dostarczye kronika 
-soboru konstancyjskiego, musi bye sprowadzona do znacznie skrom- 
- niejsz()j miary. 
Gdyby kto mial pod tym wzgl
dem jeszcze jakie wlltpliwosci, 
to wystarczy przeczytae uwaznie wst
p Buck'a do edycyi kroniki 
Ulryka z Richentalu, w ktorym wyraznie zaznacza, ze "Der text 
-(der druckausgabe) ist aber in alIen vielfach gefalscht und beschnit- 
ten c , a Slld ten r	
			

/8_0001.djvu

			8 


II. POLACZKOWNA 


[330} 


und uff min costen gemalet hab und den malern iren Ion geben, on 
mengIichs stlir und hilf c 1. 
Ot6z, 0 ile mi wiadomo, nikt dotychczas nie zajl.ll si
 spraw
 
identyfikacyi wszystkich tych os6b, kt6re autor wymienia w toku 
opowiadania 2. Majl.lc na wzglfi)dzie rozpatrzenie tego pomnika prze- 
dewszystkiem z punktu widzenia heraldycznego, i ja r6wniez odno- 
snie do uczestnik6w polskich soboru zostawiarn t
 spraw
 na boku,. 
o ile naturalnie przez obecnosc herb6w, nie wchodzi w zakres dzi- 
siejszych rozwazan. Ale juz pobiezny rzut oka na tresc kroniki 
wskazuje, ze jezeIi w dziedzinie zachodnio i srodkowo-europejskiej 
autor si
 my Ii i to my Ii niejednokrotnie, to juz wszystko, co dotyczy 
kwestyi wschodnio-europejskiej jest mu najcalkowiciej obce. 
Utozsamia wyznanie kosciola wschodniego, greckiego, z poj
- 
ciem Grecyi, jako kraju i narodowosci, a ze Grecya dla niego lezy 
w Afryce, rnozna. sobie wyobrazic, jaki z tego powstaje chaos: ...»ma- 
gnus Georius archiepiscopus Cunionensis. Et conjacet domino duci 
'Witoldo de Littow. Et respicit ad Turcos. Ibi ipse habet tres epi- 
scopos et ab aItera parte tendit ad Russiam albarn. Et jacet suus 
archiepiscopatus intra Grecorum c s. Jest to mowa prawdopodobnie 
o Grzegorzu Carnblaku, metropolicie, kt6rego gdzieindziej nazywa 
»herr Jerg ertzbischoff zu Kyvionensis c '. Zresztl.l tam, gdzie at
tor' 
nie moze sobie dac rady z rozwi!j,zaniem jakiejs trudnosci geograficz- 
nej, przecina w
zel lapidarnie: »Iiegt in der Tiirgeic. 
W obec tego uwazam za sluszne, aby w tych ustfi)pach, w kt6- 
rych autor relacyonuje 0 osobach lub rzeczach wschodnio-europej- 
skich zachowac jak najdalej idl.lcl.l ostroznosc, a tern samem nie 
mog
 podzielic zapatrywania Piekosinskiego, kt6ry z cal!j, powag!j, 
roztrzl.lsa pytania, co to sl.l za nieznane herby ruskie, wyobrazone 
zreszt!j, bez zmian tak w kronice jak i w inkunabule, a mianowicie: 
Wildypolda, ksi
cia Sarazyi, N. ksifi)cia Rusi czerwonej, Pawla, ksifi)- 
cia prawej Rusi, Fodura, ksifi)cia smolenskiego na Rusi czerwonej 1>. 
Mojem zdaniern polegajl.l one na calkowicie rnylnej interpretacyi 


1 Wyd. Bucka, 189. 
. · Prochaska. Na soborze w Konstancyi, Rozpr. Akad. Umiej. Wydz.. 
hist.-fil. XXV, traktuje tf,1 spraw
 tylko przygodnie. 
a Wyd. Bucka, 171. 
4 Ibid. 136. 137. 138-141. 
5 Pomijam dwa inne herby ksi,!zl!,t ruskich, uwzglf,1dnione ty1ko w in- 
kunabllie. Por. Piekosinski, Heraldyka polska 392-395.
		

/9_0001.djvu

			[331 ] 


NAJ8'l'ARSZE POMNIKI HERALOYKI POLSKIEJ 


9 


jakichS znakow chor::j,giewnych, na falszywem zrozumieniu przez 
autora tytulatury i imion owych nieznanych ksiIlZ::j,t, czy moze wiel- 
mozow litewsko-ruskich i wartose tego przekazu nalezy zmodyfiko- 
wac przynajmniej do jakiejs malo realnej legendy. 
Aby dOJse w rezultacie do jakichS wnioskow ostatecznych, 
nalezy postawie soLie pytanie, jak winien ustosunkowae si
 na przy- 
szlose czytelnik do kroniki samej i do inkunabulu z 1483 r.? 
Slldz
, ze kronika soborn konstancyjskiego mimo tego, iz juz 
niejednokroLnie zajmowala si
 nill literatura, pod wzgl«2dem udzialu 
gosci polskich czy to ze sLrony szlacht.y, czy to ze st.rony miast, 
nie zost.ala doLychczas nalezycie wyzyskana I. Praca nad identyfi- 
kacYIl gosci polskich, wymienionych cz
sciej z nazwiska lub urz
du, 
czasem w towarzysLwie znaku herbowego, lecz pr
dzej bez niego, 
moglaby jeszcze przyniese inLeresuj::j,ce rezulLaLy. Lecz praca ta po 
oczyszczeniu z jawnych nonsensow musialaby zostae rozdzielona 
na dwie grupy: 1 0 zbadanie przekazu kroniki Ulryka z Richentalu 
na podstawie r«:kopisu i ta cZ«2Se tylko idenLyfikacyj moze bye uwa- 
zana za spadek 1413 r.; 2° porownanie zasobu wiadomosci zdoby- 
tych na tej drodze z inkunab'ulem 1483 r., aby wydobye z niego, 
o He spuscizna z 1413 r. zostala przez nieznanego autora rozsze- 
rzona; wartose tego ostatniego przekazu musi oczywiscie bye za- 
ciesniona do r, 1483 i lat mu najblizszych, a zadn::j, miarll nie moze 
bye przerzucona na r. 1413, a tem mniej na koniec XIV lub po- 
cZ::j,Lek XV wieku. W okresie 70 lat mogly zajse takie zmiany, ze 
robienie tak odleglych analogij byloby rzeczll niebezpieczllll. 
Dla informacyi do dam jeszcze, ze gdy Buck w 1882 r. przyj- 
mowal istnienie tylko f> r'<]kopisow, Kautzsch II w 1894 r. 7 r«2kopi- 
sow, Sokolowski S mowi juz 0 10 r
kopisach kroniki soboru kon- 
stancyjskiego. SIl to mianowicie: 1 0 aulendorfski hr. Gustawa von 
Konigsegg (fac-simile w wyd. dra Sevina z 1881 r., tekst w wyd. 


I Zwracam uwag
, 
e przedruk relacyj 0 gosciach polskich w Pieko- 
sinskiego, Goscie polscy na soborze konstancyjskim, nie jest komp1etny; 
zasob ust
pow do Polski si
 odnosz:J,cych jest w kronice 0 wiele obfitszy, 
a Piekosinski uwzgl
dnil tylko niektore, prawie na chybil tratil wybrane. 
2 K aut z s c h, Die Handschriften yon Ulrich Richentals Cbronik des Con- 
stanzer Conzils, Abdr. ails der Zeitschr. f. d. Gesch. d. Oberrheins N. F. IX. 
1894; rozprawa ta nie byla mi dost
pna. 
I Sokolowski, Scibor ze Sciborzyc i Pippo Spano, Spraw. Kom. hist. 
, sztuki w Polsce VIII. szp. LXXVIlI-LXXX.